Lata dzieciństwa Urodził się w Warszawie, na Woli. To miejsce, a może wrodzone cechy charakteru spowodowały, że na zawsze pozostał „chłopakiem z Woli”– zaradny, uśmiechnięty, szarmancki w stosunku do pań, bawiący towarzystwo monologami zapamiętanymi z lat młodości, np. Na Wolskiej „Pod Kogutem” – Tam była zabawa: Tańczyła Helka klawa, WybranyCzytaj dalej

Przedwojenny Wołomin Stanisław Szewc zapamiętał jako nieduże, zaniedbane, wybrukowane miasteczko. Codzienne kontakty między mieszkańcami narodowości polskiej i żydowskiej wspomina dobrze. Sam przyjaźnił się z Jurkiem Lipmanem, którego ojciec był właścicielem huty “Vitrum”, jeździli razem na obozy harcerskie.