Linia VI

To druga linia kolejki konnej w dobrach właściciela Wołomina Henryka Wojciechowskiego. Pierwsza linia ruszyła w lipcu 1897 roku i kursowała z okolic stacji w Wołominie do lasku na południe od toru kolejowego o czym szerzej przy okazji linii I. Obecnie zbudowana linia zaczęła funkcjonować na mocy uchwały gminnej, od około 20 lipca 1910 roku. Trasa tramwaju zaczynała się w okolicy dworu Wojciechowskiego (odległego o około 1000 kroków od stacji w Wołominie gdzie obecnie znajduje się Urząd Miejski przy Ogrodowej 4). Trasa kończyła po około 5 wiorstach w leśnej miejscowości zwanej „Wiktorynem” (na południe do lasu Wołomin, tj. do lasu Nasfetera), której właścicielem był także H. Wojciechowski. Na linii kursowały dwa wagony.Czytaj dalej

Przystępując do pracy nad dziejami polskiego ziemiaństwa wypada zwrócić uwagę na kilka aspektów, które mówią o specyfice tego środowiska, a przez to i badań nad nim. Problemem wysuwającym się na pierwszy plan od zawsze jest definicja ziemiaństwa, sformułowanie której przysparza trudności. Już pionierka badań nad historią ziemiaństwa, prof. Janina Leskiewiczowa (1917-2012) pisała, że termin ziemiaństwo jest nie precyzyjny i wieloznaczny oraz w treści historycznie zmienny.20

Czytaj dalej

W roku 1895 wieś Wołomin składała się z folwarku i 11 chałup chłopskich, miała ponad 90 mieszkańców. Według Przewodnika po Królestwie Polskim A. Bobińskiego i J. M. Bazewicza (Warszawa 1901) w kilka lat później (1898) powstała tu cegielnia zatrudniająca 30 robotników. Wieś należała do gminy Ręczaje i parafii Kobełka (tak wówczas pisano i mówiono). Najbliższa poczta i telegraf znajdowały się w Radzyminie, sąd gminny w Międzylesiu. W Wołominie nie było wówczas żadnego urzędu czy instytucji, ale była stacja kolei petersburskiej, istotny w dziejach dawnej wsi czynnik miastotwórczy. Pierwszy przystanek z Warszawy mieścił się w Ząbkach, drugi w Wołominie, trzeci w Tłuszczu.Czytaj dalej

Był nauczycielem 7-klasowej Publicznej Szkoły Powszechnej nr 2 w Wołominie. Urodził się 13 lutego 1891 roku w Jadowie, tu mieszkał do 1913 roku. Ukończył Seminarium Nauczycielskie. Jego marzeniem była praca z dziećmi i młodzieżą. I tak też się stało – był nauczycielem z zamiłowania.

Pierwszą organizacją, do której wstąpił w 1917 roku był Związek Nauczycielstwa Polskiego. Pierwszą pracę powierzył Panu Bolesławowi wójt Gminy Lipie powiatu grójeckiego, ziemi warszawskiej. Było to pełnienie obowiązków nauczycielskich do 1 stycznia 1921 roku w szkole w Lipiu.Czytaj dalej

Dyrekcja kolejowa warszawska rozpoczęła w tych dniach wznoszenie długiego parkanu wzdłuż toru kolejowego po przeciwległej stronie stacji. Parkan ten odgradza od Wołomina miasta i od dworca mieszkańców leżących po lewej (od Warszawy) stronie plantu wsi Sławek, Mironów-Górki, Zenonów, Annopol, Czarna, Nowa Wieś i Białe Błoto. Niektóre słupy parkanu wkopywane są na terytoriach ogrodów i sadów, w związku z czem niszczone są drzewa owocowe. Parkan przecina i zamyka całkowicie dwie drogi, z tych jedna z torem tramwajowym. Mieszkańcy wyżej wymienionych wsi, stanowiących gospodarczą całość z Wołominem, wnieśli do ministerjum podanie w tej sprawie, w którem, powołując się na art. 30 ustawy o rozbudowie miast, domagają się pozostawienia im dostępu do szkół powszechnych, sklepów z żywnością, pomocy lekarskiej, straży ogniowej i t.p., leżących po przeciwnej stronie plantu w samym Wołominie.

Czytaj dalej

Komitet Obywatelski, czynny w Wołominie pod Warszawą, wspiera obecnie stu kilkudziesięciu ubogich, przeważnie z pośród rodzin rezerwistów. Otrzymują oni 2 razy tygodniowo produkty spożywcze, kaszę, chleb. Kartofli zaprzestano wydawać z powodu braku tychże na miejscu. Chorym i słabowitym wydaje się także cukier i herbatę. Właściciel Nowej Wsi pod Wołominem, p. Olgierd Koralkiewicz, ofiarował swego czasu Komitetowi sporą ilość kartofli, a obecnie zaopatruje go bezinteresownie w drzewo na opał dla ubogich. Około Nowego Roku urządzono „dwudniowy kwiatek”, z czego Komitet uzyskał 132 rb. 10 kop. Pozatem wpływają składki dobrowolne.

Nowa Gazeta
poświęcona wszelkim zjawiskom życia społecznego
R.10, nr 25 (17 stycznia 1915)

Zawahałem się, kładąc nagłówek powyższy. To Urle, czy też pluralia tantum — te Urle? Rzecz nie rozstrzygnięta. Ponieważ jednak przeważna część mieszkańców modnej obecnie miejscowości letniczej używa pierwszej formy i ponieważ ta forma już się utarła w mowie potocznej, przeto poszedłem za przykładem innych i zamiast „w tych Urlach”, będę pisał „w tem Urlu”.Czytaj dalej