Ks. Antoni Marmo, podczas bytności w parafii Kobyłki, zauważył we framudze nad wielkim ołtarzem obraz wielce zniszczony, oprawny w ramy niezwykłych kształtów. Obraz ten został przywieziony do Warszawy i oddany do odnowienia malarzowi, p. Tomczyckiemu, który odkrył, iż rama, która zdawała się być drewnianą, jest zbyt ciężką. Po oczyszczeniu jej z rozmaitego rodzaju farb, któremi kilkadziesiąt razy była pokrywana, okazało się, że drzewo obite jest blachą srebrną, grubości talara, zaś ornamentacya w stylu rokoko, są miedziane, grubo złocone złotem dukatowem. Czytaj dalej