Mówią o nich „krawcy” albo „kieszeniarze”. Złodzieje kieszonkowi, to elita prze­stępcza Wołomina i okolic. Kursują najczęściej w pocią­gach na szlaku Warszawa Wi­leńska – Małkinia. Docent Kazimierz Godorowski, biegły psycholog sądowy, który współpracu­je z Rejonowym Urzędem Spraw Wewnętrznych w Wołominie po­nad 30 lat dodaje, że w pow­szechnej opinii ludzi, którzy za­wodowoCzytaj dalej

To cud, że cały pociąg nie wyleciał w powietrze. Danuta Dymińska, mimowolna sprawczyni wybuchu, który w ubiegły poniedziałek zabił 1 osobę i poranił 30 osób w pociągu do Wołomina, przebywa jeszcze w szpitalu. Stan jej nie budzi obaw. Śledztwo prowadząne przeciw Dymińskiej wykazało, że tragicznego dnia wiozła ona 10.000 sztukCzytaj dalej

Złą opinią u sąsiadów cieszył się Jan Ślusarczyk, zamieszkały w Ząbkach. Opinię tę również podzielali funkcjonariusze miejscowego komisariatu Milicji Obywatelskiej, wskutek drobnych kradzieży popełnianych przez Ślusarczyka co pewien czas. Najbliższym sąsiadem Ślusarczyka był A. Rosiński, hodowca ptactwa. Chlubą kurnika Rosińskiego były trzy piękne gęsi. Gdy właściciel przyszedł we wtorek ranoCzytaj dalej

W dniu 4.12.40 wkroczyło czterech podających się za urzędników Gestapo bandytów do pomieszkania sekretarza gminnego w Klembowie, powiat Warszawa, i rzekomo w poszukiwaniu za bronią przeprowadzili rewizję w mieszkaniu i urzędzie. W kancelarii wyciągnęli bandyci pistolety i zażądali wydania kasy gminnej. Zrabowali 5.832 zł. pieniędzy gminnych. Bandyci zaprowadzili następnie urzędnikaCzytaj dalej

Całą bandę włamywaczy aresztowano W swoim czasie banda nieujawnionych na razie sprawców dokonała włamania do lokalu starostwa w Radzyminie. Łupem złodziei padło kilkanaście rewolwerów, blankiety paszportów zagranicznych, pieczęcie, 18 zasłon okiennych i t.d. Obecnie w wyniku dochodzeń okazało się, iż hersztem bandy włamywaczy był Jan Maniak, drukarz, z pochodzenia Ukrainiec,Czytaj dalej

Podrzucone kosztowności zwrócono proboszczowi Dozorczyni domu Nr. 4 przy ul. Ząbkowskiej w Warszawie, Władysława Wernikowa, schodząc do piwnicy znalazła w korytarzu jakieś zawiniątko, w którym znajdował się kielich do komunikantów i złota patyna. Znalezione przedmioty dozorczyni zaniosła do XV komisariatu P. P. Ponieważ nie ulegało wątpliwości, iż kielich oraz patyCzytaj dalej

Wieś Ząbki, położona w pobliżu granic Wielkiej Warszawy, liczy przeszło 2.500 mieszkańców. Komunikacja jest dosyć wygodna, pociąg idzie z Warszawy zaledwie 12 m. Niestety należy jednak zaznaczyć, iż stację kolejową zastępuje tu mała budka, w której nie można skryć się w czasie niepogody. Pozatem do usterek należy również zbyt krótkiCzytaj dalej

Na bruku warszawskim znany był policji szuler Szachno Lebel (zwany w gwarze „Parchem”), który uprawiał na targach i placach od lat 30. grę w 3-y karty, mając zorganizowana bandę pomocników naganiaczy. Lebel co pewien czas wyjeżdżał również ze swymi pomocnikami na jarmarki prowincjonalne. Ostatnio wybrał się na jarmark do Jadowa,Czytaj dalej

Już od dłuższego czasu po wsiach i miasteczkach na terenie pow, Radzymińskiego krążył ubrany w habit zakonnika Bernardynów jakiś oszust, który posiłkując się sfałszowanem przez siebie zaświadczeniem, kwestował rzekom o na rzecz zakładu Bonifratrów w Katowicach. Zachowanie się „zakonnika” budziło jednak w niektórych ofiarodawcach poważne wątpliwości i ci o swoichCzytaj dalej

We wsi Dobczynie, w gm. Klembowie, pow. radzymińskim. w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, na tle osobistych porachunków zamordowany został mieszkaniec gm. Reczaje tegoż powiatu Feliks Kostrzewa. Morderstwa dokonali: Stanisław Makjan i Franciszek Pilarczyk, mieszkańcy Dobczyna, oraz Stanisław Pilarczyk ze Stanisławowa, pow. mińsko-mazowieckiego. Kostrzewę zamordowano nożami. Zabójców kolejno chwytała policjaCzytaj dalej

We wsi Sitne, oddalonej 6 kilometrów od Jadowa, w pow. radzymińskim 25-ciu bandytów w mundurach wojskowych, uzbrojonych w rewolwery syst. Mauzera i granaty ręczne dn. 20 b. m. dokonało napadu na gospodarza Józefa Prusaka. Napastnicy zrabowali 300 rubli w złocie, 280 rb. w srebrze, asygnaty polskiej pożyczki państwowej na 2.900Czytaj dalej

W ubiegłą niedzielę w Wołominie na rynku podczas zabawy, urządzonej na rzecz budowy kościoła, kilku policjantów usiłowało aresztować kaprala W.P., ten zaś chcąc uniknąć aresztowania wyjął szablę i machając nią cofał się. Policjanci z rewolwerami w rękach osaczyli go i jeden z nich, starszy szeregowiec Kempa, strzelił do żołnierza, kładącCzytaj dalej

Obywatele pow. radzymińskiego przyszli oddawna do przekonania, iż dobry pies policyjny oddałby w okolicy poważne usługi wobec szerzących się tam złodziejstw. Ponieważ urząd straży ziemskiej nie posiadał w budżecie funduszu na kupno czteronożnego detektywa, przeto obywatele, uzyskawszy pozwolenie naczelnika powiatu, zrobiwszy między sobą składkę, sprowadzili psa policyj nego „Ami”. Detektyw,Czytaj dalej

We wsi Łosie, w parafii Radzymińskiej młodzież urządza sobie nocne schadzki, sprowadza wódkę, piwo i tak tym przeklętym alkoholem się upija. Młodzież wspomnianej wsi urządza te niecne schadzki bardzo często; toteż urządziła i dnia drugiego grudnia. Przy takiej zabawce doszło do bójki, a bójki strasznej, bo już się bili nieCzytaj dalej