Robotnik: organ Polskiej Partyi Socyalistycznej. R.43, nr 380 (23 grudnia 1937)

Dlaczegóż więc akurat w Wołominie akademia, poświęcona pamięci Pierwszego Prezydenta, mogła zagrozić „bezpieczeństwu publicznemu”? Nie wątpię, że Min. Spraw Wewnętrznych zechce zbadać i wyjaśnić, skąd powstały obawy p. starosty Strusińskiego. Bo jednak, jak Panowie sobie chcą, koncepcja że akademia ku czci Gabriela Narutowicza zagraża… bezpieczeństwu publicznemu – to jest – powiem delikatnie – koncepcja…- bardzo dziwna, trochę paradoksalna.

Czytaj dalej

Na Placu Górnośląskim odbyło się wspaniałe zgromadzenie, przemawiał tow. Brzozowski i inni.

Po jednomyślnym uchwaleniu rezolucji pochód ruszył przed stację kolejową, gdzie premawiał tow. Piątkowski, a stamtąd przed lokal P.P.S., gdzie został rozwiązany po przemówieniu tow. Brzozowskiego i Piątkowskiego.

W pochodzie wzięło udział około 2-ch tysięcy osób.Czytaj dalej

Robotnik: organ Polskiej Partyi Socyalistycznej., R.35, nr 147 (26 maja 1929)
Robotnik: organ Polskiej Partyi Socyalistycznej., R.35, nr 147 (26 maja 1929)

W Sądzie Okręgowym znalazła się wczoraj sprawa tow. Stanisława Kosińskiego, sekretarza magistratu m. Wołomina, oskarżonego o obrazę osoby urzędowej burmistrza m. Wołomina Czajkowskiego. O burmistrzu tym pisaliśmy już wiele razy w korespondencjach.

Sprawa ta, wynikła wskutek nazwania Czajkowskiego przez tow. Kosińskiego publicznie „złodziejem”, miała dziwne koleje losu. Ponieważ znalazła się na wokandzie Sądu Grodzkiego w Wołominie w chwili wejścia w życie amnestji, na mocy tejże amnestji została umorzona. Nie zgodził się na to tow. Kosiński, wobec czego, na wniosek obrońcy jego, adw. Ruffa, sprawę przekazano prokuratorowi w Warszawie. Prokurator znów sprawę powtórnie, na moc amnestji, umorzył. Tow. Kosiński uparł się jednak aby sprawa została rozpatrzona, i sprzeciwił się decyzji pana prokuratora, wobec czego sprawa znalazła się na wokandzie.

Przewód sądowy ujawnił dużo ciekawych rzeczy dotyczących osoby burmistrza Czajkowskiego.Czytaj dalej

Frakcja P. P. S. w Radzie Miejskiej m. Wołomina na posiedzeniu w dn. 29 stycznia b. r. wysunęła kilka wniosków, jako to: w sprawie podniesienia budżetu szkolnego, uruchomienia przedszkola w Wołominie, dożywiania niezamożnych dzieci w miejscowej szkole powszechnej, uruchomienia robót inwestycyjnych, przy których znaleśćby mogli pracę miejscowi bezrobotni, wprowadzenia stałej inspekcji sanitarnej w mieście, wreszcie wniosek — zmniejszenia pensji burmistrza Czajkowskiego.Czytaj dalej

Prowokacyjne zarządzenia władz powiatowych. Krwawy wiec monarchistyczny. Pokrzywdzenie miejscowych władz policyjnych.

W nocy z dn. 12 na 13 maja r. b. Komendant Posterunku Policji w Wołominie otrzymał od Komendanta Powiatowego w Radzyminie polecenie dokonania rewizji i aresztowania osób, rzekomo politycznie podejrzanych, a będących członkami Stowarzyszeń Kulturalnych, oraz Radnego miasta Wołomina. Równocześnie zaś Dowództwo Sztabu Gen. wydało rozkaz zaniechania bezpodstawnych aresztowań. Ponieważ miejscowi „podejrzani” zachowywali się zupełnie spokojnie i nie przejawiali absolutnie dążeń do wywołania jakich bądź wystąpień, policja ograniczyła się tylko do nadzoru nad nimi, a rewizji i aresztowań zaniechała. Posterunek Wołomin nie miał połączenia telefonicznego z Władzami wyższymi, z wyjątkiem Sztabu Generalnego, tak że żadnych instrukcji nie otrzymywał i zmuszony był polegać na swojej własnej inicjatywie. Dzięki temu, spokój i ład rzeczywiście utrzymano. Ale w dniu 14 maja r. b. Komendant Powiatowy z Radzymina zjawił się osobiście na Posterunek, wraz ze swoim zastępcą i wydał polecenia dokonania rewizji i aresztowań u wyżej wymienionych osób, co zostało uskutecznione, ale rewizja nie dała żadnego wyniku. Po kilkunastu godzinach aresztowani zostali zwolnieni, co świadczy najlepiej o bezpodstawności ich aresztowania. W związku z niewykonaniem polecenia kom powiatowego, zostało wszczęte dochodzenie dyscyplinarne przeciwko miejscowemu Posterunkowi i w rezultacie — komendant Posterunku w Wo­łominie został zdegradowany i przeniesiony na inny posterunek, a zastępcę jego zawieszono w czynnościach służbowych.

Czytaj dalej

W przededniu święta majowego późnym wieczorem dokonano rewizji ( poszukiwaniu broni i dowodów działalności antypaństwowej (!) w lokalu, w którym mieszka przewodniczący Warszawa-Podmiejska, tow. Janusz Pryliński, i w mieszkaniu członka komitetu miejscowego, tow. Józefa Hoffa. Rzecz prosta, nic nie znaleziono. Rewizja, jak krążą słuchy, dokonana została bez współudziału miejscowych czynników policyjnych, jedynie na zlecenie władz wojewódzkich z Warszawy.Czytaj dalej

Staraniem Członków Komitetu Miejscowego P.P.S. w Wołominie, zwołano w dniu 3 b.m. konferencję w sprawie Rady Miejskiej m. Wołomina, na którą zaproszono przedstawicieli wszystkich organizacji oraz wybitniejszych działaczy społecznych. Kiedy przedstawiciele ugrupowań prawicowych w swych przemówieniach ujmowali gospodarkę jako domenę dla swych działań, nasi tow. dowodzili, że Rada Miejska iść winna po linji interesów wszystkich mieszkańców, a przedewszystkiem szerokich mas pracujących, stanowiących w Wołominie 90 procent ludności.Czytaj dalej