Mój Wołomin zaczynał się i kończył na stacji kolejowej, na jej peronie.To tu po raz pierwszy, po wyjściu z pociągu, powędrowałem ulicami w kierunku leżącego gdzieś na peryferiach przeznaczenia -Technikum Przemysłu Szklarskiegoi stąd też, zostawiając chłopięce marzenia, zdawałoby się nierozerwalne przyjaźniei dozgonne miłości, ruszyłem w drogę ku dorosłości. Łukasz Rygałohttp://www.rygalo.com

Wołomin lat pięćdziesiątych XX wieku – około 19 tysięcy mieszkańców, dwa zakłady przemysłowe: Zakłady Stolarki Budowlanej i Huta Szkła. Dużo starej zabudowy, często drewnianej. Nie było osiedli mieszkaniowych ani sklepów wielkopowierzchniowych. Ulice przeważnie brukowane, marnie oświetlone. W sumie spokojne, choć już wtedy różnie mówiono o Wołominie, miasto podwarszawskie. Łukasz Rygałohttp://www.rygalo.com

Wśród pamiątek przekazanych Muzeum Historycznemu w Legionowie przez panią Antoninę Danutę Pomaską, znalazły się dokumenty obrazujące życie jej taty Józefa Berenta (1902–1984). Był to długoletni i zasłużony pracownik kolei, wywodzący się ze znanej wołomińskiej rodziny. W późniejszym okresie życia był związany z Żyrardowem i następnie z Legionowem, gdzie zakończył służbęCzytaj dalej

Czasami w rozmowach z przyjaciółmi i znajomymi z Wołomina wspominałam moją pierwszą szkołę – podstawówkę w Górkach Mironowych. Najczęstszą reakcją było zdziwienie, że w Górkach kiedykolwiek była szkoła. Pojawiały się także pytania, gdzie się znajdowała. Doszłam do wniosku, że przyszedł odpowiedni czas, by przypomnieć tę zapomnianą szkołę. Jej historia wiążeCzytaj dalej

Helena i Stefan Nasfeterowie – ostatni dziedzice majątku Klucz Ręczajski, ogromnego terenu rozciągającego się na południe i południowy wschód od Wołomina, dziś już zupełnie zapomniani, lecz kiedyś, szczególnie w dwudziestoleciu międzywojennym, wpływowi, znaczący i wielce szanowani obywatele Wołomina. Swoją działalnością przyczynili się niewątpliwie do rozwoju tego miasta. Wspierali je finansowo,Czytaj dalej

W niniejszym opracowaniu chciałem przypomnieć Czytelnikom postać Józefa Walentego Marcinkowskiego, pseudonim „Wybój”, „Sęp”, „Łysy”, „Stary”, „Brzeziński”, człowieka, którego praktycznie całe dorosłe życie pochłonęła walka z różnymi wrogami, najczęściej z tymi zza wschodniej naszej granicy i ich polskojęzycznymi poplecznikami, zakończona tragiczną śmiercią w katowni więzienia mokotowskiego. Dramatyczne zdarzenia z biografii tejCzytaj dalej

Opowieść Fani Stecher spisana pt. „Oświadczenie” to tylko dwie i pół kartki maszynopisu. Przechowywana w Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie w zbiorze relacji „Zeznania ocalałych Żydów”1, nie jest datowana; z tekstu wynika tylko, że musiała powstać po 1955 r., bo autorka podaje, że po 10 latach pracy ciężko zachorowałaCzytaj dalej

Decyzja Każdy absolwent wołomińskiej podstawówki z roku szkolnego 1958/59 musiał zmierzyć się z pytaniem „co dalej?”. Było to pytanie skierowane przede wszystkim do rodziców, w mniejszym stopniu do niego samego, ponieważ oprócz stopni na świadectwie, które świadczyły, że „miał do czegoś głowę lub nie”, liczyła się w owym czasie wolaCzytaj dalej

W XIX wieku gdy wieś Wołomin była własnością rodziny Meyerów, władze carskie postanowiły wybudować linię kolejową Warszawa – Petersburg, która w roku 1862 przepołowiła dobra wołomińskie na część północną i południową, z terenem przeznaczonym na przystanek kolejowy pośrodku. Rodzina Meyerów, nie odniosła sukcesów gospodarczych zwłaszcza, że po reformie uwłaszczeniowej zmniejszyłCzytaj dalej

Wydawało się, że ten dzień nie nadejdzie nigdy – a jednak! Dziesiąty, jubileuszowy numer Rocznika Wołomińskiego został udostępniony w wersji pdf! Łukasz Rygałohttp://www.rygalo.com