Lata dzieciństwa

Urodził się w Warszawie, na Woli. To miejsce, a może wrodzone cechy charakteru spowodowały, że na zawsze pozostał „chłopakiem z Woli”– zaradny, uśmiechnięty, szarmancki w stosunku do pań, bawiący towarzystwo monologami zapamiętanymi z lat młodości, np. Na Wolskiej „Pod Kogutem”

– Tam była zabawa:
Tańczyła Helka klawa,
Wybrany świata cud!
Gibane kawalery,
łobuzy, sztajery,
To wszystko z wolskich stron.Czytaj dalej

seo-automated-link-building-1 urodził się w Warszawie 19 października 1921 r. Rok później zamieszkał w Wołominie, przy ul. Warszawskiej 11, gdzie rodzice mieli restaurację „Niespodzianka”. Najpierw chodził do wołomińskiej „jedynki”, potem do szkoły rzemieślniczo-przemysłowej w Warszawie. Stamtąd, 1 lutego poszedł w poczcie sztandarowym, złożyć życzenia imieninowe prezydentowi Ignacemu Mościckiemu. Taki był zwyczaj, że delegacje szkół warszawskich składały życzenia, wielki to był zresztą zaszczyt być u prezydenta na imieninach, w sali obiadów czwartkowych.Czytaj dalej

1939

września, podczas nalotu lotnictwa niemieckiego na Wołomin, kościół został uszkodzony po raz pierwszy. Zniszczeniu uległ dach, a z okien wleciały wszystkie szyby.

Prace Komitetu Budowy Domu Katolickiego im. księdza Ignacego Skorupki zostały przerwane.

1941

W kwietniu administrację parafii objął ksiądz Apoloniusz Kosiński.

W odnowionym kościele zbudowano ambonę według projektu architekta warszawskiego Konstantego Sylwina Jakimowicza (1879 –1960).

Obraz Matki Bożej Częstochowskiej, Patronki parafii, znajdujący się w ołtarzu głównym, został poddany renowacji.

Przy kościele powstała Rada Parafialna, której celem była pomoc ubożejącym coraz bardziej w czasie wojny mieszkańcom Wołomina. W skład Rady weszli m.in. inżynier Władysław Owsiany, adwokat Roszkowski, Stanisław Makola, Zofia Morawska, Stanisław Wróblewski, Lucyna Adamiec i senior Bractw Kościelnych Jan Bosek. Starano się o odzież i lekarstwa, a w domu rzeźnika Świderskiego urządzono społeczną kuchnię, która wydawała codziennie obiady dla około 400 osób.

7 listopada zmarł ksiądz proboszcz Leon Jackowski. W ostatnich miesiącach życia nieuleczalnie chorym, sparaliżowanym proboszczem, opiekował się ksiądz Apoloniusz Kosiński. Ksiądz Jackowski został pochowany na cmentarzu parafialnym w Wołominie.Czytaj dalej