Wacław Nowotny –  23.III.1904 – 23.IV.1985

Artykuł powstał dzięki Pani Danucie Dużyńskiej, która udostępniła wspomnienia Wacława Nowotnego i pamiątki rodzinne. Panu Ryszardowi Musiałowiczowi dziękuję za pomoc w poszukiwaniu materiałów.

W 2009 r. minęła 105-ta rocznica urodzin Wacława Nowotnego, technologa szkła, specjalisty w dziedzinie budowy pieców szklarskich, a przede wszystkim prekursora i inicjatora rozwoju przemysłu szklarskiego w powojennej Polsce oraz pedagoga i autora kilkudziesięciu podręczników fachowych z zakresu szklarstwa. W pamięci mieszkańców powiatu wołomińskiego Wacław Nowotny zapisał się jako współorganizator i długoletni pedagog Technikum Przemysłu Szklarskiego w Wołominie.Czytaj dalej

Mój Wołomin zaczynał się i kończył na stacji kolejowej, na jej peronie.To tu po raz pierwszy, po wyjściu z pociągu, powędrowałem ulicami w kierunku leżącego gdzieś na peryferiach przeznaczenia -Technikum Przemysłu Szklarskiegoi stąd też, zostawiając chłopięce marzenia, zdawałoby się nierozerwalne przyjaźniei dozgonne miłości, ruszyłem w drogę ku dorosłości.

Czytaj dalej

Decyzja

Każdy absolwent wołomińskiej podstawówki z roku szkolnego 1958/59 musiał zmierzyć się z pytaniem „co dalej?”. Było to pytanie skierowane przede wszystkim do rodziców, w mniejszym stopniu do niego samego, ponieważ oprócz stopni na świadectwie, które świadczyły, że „miał do czegoś głowę lub nie”, liczyła się w owym czasie wola starszych. Kalkulacje rodziców poruszały się naówczas w dość wąskim kręgu możliwości. Ze szkół ponadpodstawowych oferował Wołomin jedno liceum ogólnokształcące, dwa technika: ekonomiczne oraz szklarskie i jedną szkołę zawodową (Zasadnicza Szkoła Handlowa). Zawodówki stały nisko w hierarchii rodzicelskich ambicji, gromadziły młodzież mało zdolną lub trudną, mówiło się o nich tonem lekceważącym i z odcieniem wyższości „zawodówki to półgłówki”. Ogólniak był szanowany, miał prestiż, prawdziwe wyzwanie dla środowiska małomiasteczkowego, ale zasiewał w głowach pewien lęk. Po ogólniaku musisz iść dalej! Dalej? Tak, na studia! Dla wielu rodziców było to z jednej strony wielkie marzenie o karierze dziecka, z drugiej – strach, że się nie dostanie i co? Sama matura już nie wystarczy, inaczej niż przed wojną, czeka cię praca najwyżej w biurze, bez perspektyw. Lepiej idź do technikum, będziesz miał maturę i możesz iść na studia, a jak się nie dostaniesz, pójdziesz do wyuczonego zawodu. W tym myśleniu było sporo racji i zapobiegliwości życiowej. Pozostawało więc podjąć decyzję: technikum ekonomiczne czy szklarskie? Gdyby mnie ktoś spytał, dlaczego wolałem zostać „szklarzem”, nie potrafiłbym odpowiedzieć jednoznacznie. W rodzinie nie było ani tradycji handlowych ani szklarskich, nikt z kolegów nie stawał też przed podobnym dylematem, musiałem zdecydować sam. Najprawdopodobniej, o ile mogę sobie przypomnieć, odwiedziłem dla orientacji szkołę i zapachniało mi nieznanym, odległym, słowem ‒ przygodą. Na pewno nie miałem głowy do ekonomii, bałem się przy tym, że czeka mnie praca w biurze lub w sklepie, założyłem natomiast, że jakoś dam radę z technologią szkła,
w zamian za co „jedyne technikum szklarskie w Polsce” obiecywało mi wyjazdy na praktyki do atrakcyjnych miejscowości, w których zwykle lokalizowano huty szkła (Szklarska Poręba, Ustronie, Krosno). Szkoła dysponowała internatem dla młodzieży przyjezdnej z odległych stron, więc i koledzy zapowiadali się ciekawie. A na dodatek klasy były czysto męskie, czyli całkowita odmiana! Wierzyłem też, że jako uczeń „pokażę się” na lekcjach historii i polskiego, w skrytości marzyłem o studiowaniu, ale to już dalsze dzieje.Czytaj dalej

..1981

Na terenie dzisiejszego Technikum Szklarskiego w Wołominie ścieliła się ongiś piękna łąka obsiama rosnącą bujnie jak co roku koniczyną. Pewnego dnia, 33 lat temu, usiadłem na tej łące z jej dzierżawcą podczas gdy geodeci wymierzali na niej usytuowanie przyszlych budynków technikum. Powiedział mi on wówczas te słowa : ” Ta łąka przyniesie wam szczęście! Promienieje ono z tej ziemi!”


Trzy lata potem w 1951 roku , rozpoczęło tam działać pierwsze w Polsce Technikum Przemysłu Szklarskiego obecny Zespół Szkół Zawodowych Szklarskich. Wprawdzie już przed tym od 1945 roku prowadzono usilne starania kształcenia fachowców tak bardzo potrzebnych dla dynamicznie rozwijającego się przemysłu szklarskiego wzbogaconego nagle o kilkanaście hut na Ziemiach Odzyskanych. Uczono więc szklarzy gdzie się dało, przeważnie przy Zjednoczeniu Przemysłu Szklarskiego w Piotrkowie Trybunalskim. Organizowano kursy hutmistrzów. Rozpoczęto pracę nad utworzeniem stałej szkoły technicznej szklarskiej. Zabiegała o to gorliwie grupa kierowniczych sił technicznych przemysłu, entuzjastów unowocześnienia technologii w opuszczonych przez cudzoziemców hutach szkła. Byli to ci którzy wierzyli że „szkło ma serce”.

Lecz dopiero wybudowanie i zorganizowanie w Wołominie Technikum Przemysłu Szklarskiego zapoczątkowało skuteczną naukę fachowców szklarskich i przyczyniło się następnie do powstania kilku podobnych szkół w kraju. Spowodowało to też nacisk na potrzebę organizacji odpowiedniego wydziału w wyższych szkołach technicznych, co skonkretyzowało się wreszcie na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie – Wydział Ceramiczno-Szklarski.

Należy zaznaczyć, że wielce skuteczny od samego początku rozwój naszego Technikum uwarunkowany był silnie faktem iż powstało ono tam, gdzie działało powstałe także w Wołominie Biuro Studiow i Projektów Przemyslu Szklarskiego, w którym zgromadzeni wówczas najlepsi inżynierowie-fachowcy zasilili kadrę pedagogiczną technikum. A w ogóle do nauczania pospieszyli też ofiarnie najlepsi fachowcy pracujący w Warszawie, w kierownictwie przemysłu. Dobra od samego początku organizacja pracy w szkole zapewnila tej kadrze fachowców wielce skuteczna działalność. Niezmiernie ważną była także dla naszej imprezy duża życzliwość i skuteczna pomoc ówczesnych władz naszego przemysłu, zwłaszcza Centralnego Zarządu Przemysłu Mineralnego z jego dyrektorami: Stanisławem Bartoszewiczem, Anną Skalicką, Zygmuntem Domańskim, Januszem Jabłkowskim a także kilku wówczas działających Zjednoczeń Przemysłu Szklarskiego, a szczególnie dyrektorów Feliksa Papierniaka i Stanislawa Sykusa.

Należy jednak wyrożnić szczególnie wielką zasługę dyrektora Piotra Rostkowskiego, który gdy budynek szkolny okazał się już zbyt mały dla nowoczesnej racjonalnej pracy dydaktycznej, dokonał wielkim wkładem swych zdolności dyplomatycznych i usilnych zręcznych zabiegow dla zdobycia odpowiednich decyzji władz i odpowiednich funduszy rozbudowy szkoly tak,że stało się możliwe zorganizowanie nauki w gabinetach przedmiotowych oraz co najważniejsze właściwej pracowni technologicznej.  Można było także przeksztalcić Technikum w Zespół Szkół Zawodowych Szklarskich i Ceramicznych. Jeśli chodzi o pracownie, to należy podkreślić, że szkoła nasza miała duże szczęście także do organizatorów i kierowników pracowni. Początkowo – Pracownia Chemiczna. Zorganizowali ją i prowadzili wzorowo małżonkowie mgrowie inż. Witkowscy. Poziom tej pracowni był niewątpliwie równy pracowniom wyższych szkół technicznych. Po rozbudowie szkoły zorganizowana została pracownia technologiczna dzięki niestrudzonej pracy i entuzjastycznym wysiłkom mgr inż Ryszarda Włodarczyka wraz z odpowiednim zespołem pracowników – pedagogów. Niektórymi widocznymi czynnościami tej pracowni można się zachwycać oglądając nie tylko jej pomiesczenia i wyposażenie (wraz z piecem szklarskim), lecz także wykonano w niej liczne prace które zapewne staną się obiektami wspaniałej wystawy.

Wiele, bardzo wiele pracy wytężonej i wielce skutecznej włożone zostało w sukcesy naszej szkoły przez wszystkich nauczycieli – pedagogów i wychowawców. Pracy codziennej, mrówczej, niewidocznej – ale wyniki tej pracy i starań są wyraźnie widoczne i doceniane głęboko przez wszystkich w przemyśle szklarskim. Przecież wielu absolwentów naszej szkoły kończyło dość gładko różne szkoły wyższe. Wielu zajmuje dziś czołowe stanowiska nie tylko w przemyśle, lecz także w różnych instytutach naukowych i badawczych, w biurach projektów i innych placówkach naukowych. Jest z nich kilku profesorów, docentów, doktorów. Zaś w przemyśle obejmują przeważnie dyrektorskie i kierownicze stanowiska. Dzięki nim przecież poziom naszych hut szkła dźwignął się do średniego poziomu krajów zachodnich.

Polski przemysł szklarski zyskał w świecie na wartości i zajmuje poważną pozycję. Wprawdzie przysparza on krajowi tylko 1% dochodów, ale daje 3,5% eksportu, czyli ok. 1 mld dolarów za 5 lat. Na świecie wytwarza się obecnie ogółem 76 mln ton szkła, z czego Polska 1,5 mln czyli 2%, ale przy zatrudnieniu wynoszącym tylko 0,8%. To jest dorobek ludzi o odpowiednim – wreszcie – wykształceniu ogólnym i technicznym. A więc dorobek trzydziestoletniego działania naszego technikum jest jednocześnie wyraźny i duży. Chwała ludziom którzy to uczynili!

A jak przedstawia się dzialalność naszej szkoly dziś – po 30 latach istnienia? Odpowiadamy na to zarówno na podstawie domniemań własnych jak i opinii dawnych pracowników oraz licznych absolwentów szkoły z którymi jesteśmy nieustannie w kontakcie. Jak jest dziś – w szczególnie trudnych warunkach naszego ogólnego bytowania? Ocena jest znakomita, pomijając rzecz jasna liczne trudności i zakręty zwykłej codzienności. Obecna Dyrekcja Szkoly (Zespół Szkół) jest nadal na wysokim poziomie. Koledzy dyrektorzy: Ryszard Ludwiniak i Witold Żołędziowski nadal powiększają krąg poprzednich naszych dyrektorów. I nadal w szkole naszej pracuje wspaniały zespół pedagogiczny pełniący ofiarnie swoją rolę. Wnikliwie i z rozwagą wczuwają się w sens wielkich przemian społecznych i politycznych. Więc w dniu święta 30-lecia szkoły kierujemy naszą wielką wdzięczność i wielkie uznanie dla pięknych wysiłków i dobrych wyników pracy całego zespołu naszych drogich kolegów. A tak na marginesie – więc dobrze przepowiedzial mi wówczas ten dzierżawca ówczesny łąki z kwitnącą obficie koniczyną, na której stoją obecnie budynki naszego technikum. Mamy szczęście: z ziemi tej promieniuje faktycznie energia wspierająca pracę i starania ludzi. Na niej stoją dziś okazałe drzewa – zasadzone przez ludzi, którzy zaczynali tu pracę dla dobra nas wszystkich. Wierzymy, że tak będzie dalej. Szkło ma serce!

Wacław Nowonty
przemówienie  okazji trydziestolecia szkoły

internallinksmanager6a99c575-1, potomek wielkiej rodziny szklarzy, zasłużył się głównie jako współorganizator i długoletni pedagog Technikum Przemysłu Szklarskiego w Wołominie. Oprócz zasług związanych z umiejętnością budowy pieców szklarskich, opracowywania technologii do poszczególnych rodzajów szkła zwłaszcza w szkłach kolorowych był autorem ponad 150 artykułów w fachowych czasopismach (między in. „Szkło i Ceramika”) oraz wielokrotnym recenzentem, opiniodawcą prac innych autorów i autorem kilkudziesięciu podręczników szkolnych z zakresu pieców szklarskich, zdobienia, szkieł barwnych czy technologii szkła oraz wielu fachowych książek w tej dziedzinie czasem też jako współautor większych opracowań z dziedziny szklarstwa. Czytaj dalej

Szklarstwo w Polsce kapitalistycznej należało do jednej z najbardziej zacofanych gałęzi przemysłu. Kilka większych przedsiębiorstw znajdowało się w reku kapitalistów zagranicznych, zatrudniających cudzoziemców na kierowniczych stanowiskach technicznych. Właściciele reszty zakładów – drobnych i zupełnie prymitywnych – zadowalali się personelem technicznym z praktyków hutników. Z chwilą uspołecznienia szklarstwa w roku 1945 ostro wyłoniła się konieczność możliwie szybkiego szkolenia kadr technicznych. Ponieważ czas naglił, nie można było czekać kilka lat na pierwsze normalnie szkolne roczniki techników, ówczesna władza przemysłu szklarskiego – Centralny Zarząd Przemysłu Mineralnego w Warszawie – zadecydowała dokształcenie hutników praktyków pełniących funkcje personelu technicznego w zakładach szklarskich.Czytaj dalej

Po uroczystym rozpoczęciu roku szkolnego praca dydaktyczno-wychowawcza rozwinęła się w dobrej atmosferze z całym personelem szkoły i z organizacja młodzieżową ZMP, która po kilku tygodniach współdziałania z dyrekcja szkoły bardziej jeszcze włączyła się do oddziaływania wychowawczego na młodziez na terenie internatu, w szkole i poza szkołą. Baza lokalowa szkoły jest wystarczająca dla tej liczby młodzieży, ale z zapewnieniem uczniom w internacie sa kłopoty, ponieważ spora liczba lokatorów, niezwiązanych zupełnie ze szkołą, zajmuje pomieszczenie internatu. Młodzież miejscowa stanowi nikły procent w stosunku do całości uczniów.Czytaj dalej

Dnia 9 stycznia odbyła się choinka noworoczna dla młodzieży szkolnej. Dnia 28-29 marca 1954 r. odbyła się wycieczka uczniów klasy IV wraz z dyrektorem szkoły i wykładowcami technologii do Zakładów Szklarskich „Ujście”. Wycieczka miała na celu zapoznanie uczniów z nowoczesnymi urządzeniami mechanicznymi zastosowanymi w przemyśle szklarskim. Przy końcu roku szkolnego złożyło z klasy czwartej 27 uczniów egzamin dojrzałości i otrzymało dyplomy technika – technologa szkła. W czasie wakacji nastąpiła zmiana na stanowisku dyrektora szkoły. Dotychczasowy dyrektor, Teofil Gumiński, objął funkcję kierownika internatu, a na jego miejsce powołano od 1 sierpnia Piotra Rostkowskiego, dyrektora Zawodowej Szkoły im. Konopczyńskiego w Warszawie.Czytaj dalej

Dnia 4 stycznia urządzono choinkę noworoczną dla dzieci pracowników w wieku od 3-14 lat. Rozdano podarunki w postaci książeczek i słodyczy. Dnia 10 stycznia – choinka noworoczna dla młodzieży szkolnej. Uroczystości stanowiły: przemówienia, recytacje, śpiew, rozdanie nagród i zabawa taneczna. Dnia 25 lutego – Koło naukowe technologii urządziło zebranie otwarte, w którym udział wzięli uczniowie klas wyższych szkół podstawowych. Referat pt.: „Historia szklarstwa” wygłosił ob. inż. Dobrzański Aleksander. Ilustracją referatu była wystawa wyrobów szklarskich, eksponaty i ilustracje. Celem zebrania było zainteresowanie uczniów klas 7-ych zawodem szklarskim.Czytaj dalej

Już po II wojnie światowej w zniszczonym kraju rozpoczęto powoli działalność w przeróżnych hutach szkła, niestety w wielu z nich brakowało kadry inżynieryjno-technicznej. Między in. tym zagadnieniem zaczął zajmować się inż. Aleksander Dobrzański. Już w 1946 r. był inicjatorem powstania Wydziału Szklarskiego w Państwowym Liceum Chemiczno-Ceramicznym w Warszawie gdzie był wykładowcą i podjął kroki ażeby utworzyć i uruchomić w 1948 r. Gimnazjum Przemysłu Hutnictwa Szkła w Piotrkowie Trybunalskim. W 1951 r. powstaje Technikum Szklarskie budowane od 1949 r., później zmienione na Technikum Przemysłu Szklarskiego w Wołominie gdzie został dyrektorem w latach 1951-55 i wykładowcą a następnie został kierownikiem wydziału zaocznego gdzie pracował do 1966 roku.Czytaj dalej

MKS „Błękitni” został powołany we wrześniu 1959 r. uchwałą Prezydium Zarządu Wojewódzkiego Szkolnego Związku Sportowego. Podstawą do powołania były bardzo dobre wyniki sportowe Szkolnego Klubu Sportowego „Start” przekształconego w SKS „Błękitni” przy Technikum Przemysłu Szklarskiego w latach 1955-59. Bazą selekcji i doboru była młodzież w/w Technikum. MKS kontynuował pracę w dwóch podstawowych sekcjach: piłki siatkowej i lekkiej atletyki. W roku 1963 powołano trzecią sekcję w piłce ręcznej. Trenerami i opiekunami byli: Stanisław Piotrowski – piłka siatkowa; Czesław Chwedoruk LA; Stanisław Suliński – piłka ręczna. MKS przez cały okres swego istnienia plasował się w czołówce krajowego rankingu MKS-esów.Czytaj dalej

Dnia 1 września 1951 r. została przeniesiona Szkoła z Piotrkowa Trybunalskiego do nowo wybudowanego budynku, lecz jeszcze całkowicie niewykończonego w Wołominie, przy ulicy Armii Ludowej 85. W pierwszych czterech miesiącach sale wykładowe i pokoje biurowe mieściły się w internacie.

Dnia 5 stycznia 1952 r. nastąpiło przeniesienie kancelarii i otwarcie sal wykładowych do wykończonej i przeznaczonej na szkołę części budynku. W miesiącach zimowych bardzo często wieczorami gasło światło na kilka godzin, co ogromnie utrudniało pracę wychowawczą i naukową.

W maju 1952 r. odbyły się pierwsze egzaminy maturalne i młodzi technicy zostali skierowani do przemysłu. W czerwcu 1952 r. odbyły się egzaminy wstępne, w wyniku których przyjęto 13 kandydatów. Dnia 25, 26 i 27 sierpnia odbyły się dodatkowe egzaminy wstępne. Komisja przyjęć zatwierdziła 39 uczniów. Szkoła Przysposobienia Zawodowego wytypowała 9 kandydatów, których przyjęto do klasy I – bez egzaminów. Dnia 28 sierpnia 1952 r. odbył się egzamin poprawkowy. Zdawało 28 uczniów – złożyło egzamin 25 uczniów.Czytaj dalej

W styczniu 1935 r. zaczęło wychodzić pismo „Przemysł Szklany”, którego wydawcą był Związek Hut Szkła w Polsce (jednoczący wówczas 36 hut) z redakcją w Warszawie na ul. Traugutta, w miejsce dotychczas wydawanych od 1933 r – 27 numerów „Komunikatów Związku Hut Szklanych w Polsce”. Podawano tam przeróżne statystyki produkcyjne, eksport i import, sprawy związkowe, przepisy podatkowe i in. o polskich hutach szkła między in. wołomińskich. Pismo jako miesięcznik wychodziło do II wojny światowej 1939 r. Już wtedy w organach redakcyjnych wielką rolę odgrywał późniejszy twórca Technikum Przemysłu Szklarskiego w Wołominie inż. Aleksander Dobrzański, który zamieszczał w nim szereg artykułów poświęconych szklarstwu i jego historii.Czytaj dalej