Po klęsce wrześniowej 1939 roku obie istniejące w Wołominie huty szkła przeszły pod zarząd niemiecki. Huta Wołomin, należąca wcześniej do właścicieli żydowskich, została skonfiskowana przez dowódcę SS i Policji w Krakowie. Przejął ją następnie urząd powierniczy rządu Generalnego Gubernatorstwa. W kwietniu 1943 roku obie huty szkła, Wołomin i Praca, przekazano w zarząd spółce Ostindustrie GmbH, Berlin („OSTI”).Czytaj dalej

W połowie lat dwudziestych ubiegłego wieku, w Wołominie nastąpiło ożywienie gospodarcze. Wzrost popytu na towary i usługi przyczynił się do rozwoju drobnych zakładów przemysłowych, produkcyjnych i usługowych, a to wszystko spowodowało zapotrzebowanie na pieniądze, kredyty i gwarancje operacji finansowych. Niezbędne stały się instytucje finansowe mogące sprostać potrzebom mieszkańców Wołomina i okolic. Rozumiał to energiczny społecznik, proboszcz parafii wołomińskiej, ksiądz Jan Golędzinowski, który 12 grudnia 1926 r., w Domu Ludowym, w Wołominie przy ul. Długiej 8, poprowadził Walne Zebranie Organizacyjne Kasy Rzemieślniczej Spółdzielni z ograniczoną odpowiedzialnością. Wzięło w nim udział 28 osób. W tajnych wyborach wyłoniono Radę Nadzorczą i Zarząd Kasy. Prezesem Rady został ks. Jan Golędzinowski, a zastępcą kupiec Feliks Koprowicz. W skład Zarządu weszli Jan Andrycki, Wawrzyniec Narkiewicz i Antoni Gogut. Wkrótce do Kasy przystąpiło ok. 200 członków, z których każdy wpłacił po 50 zł. wkładu. W sumie udziały urosły do sumy ok. 20 tys. kapitału. Kasa została wpisana do rejestru sądowego i rozpoczęła swoją działalność 21 maja 1927 r.Czytaj dalej

Linia VI

To druga linia kolejki konnej w dobrach właściciela Wołomina Henryka Wojciechowskiego. Pierwsza linia ruszyła w lipcu 1897 roku i kursowała z okolic stacji w Wołominie do lasku na południe od toru kolejowego o czym szerzej przy okazji linii I. Obecnie zbudowana linia zaczęła funkcjonować na mocy uchwały gminnej, od około 20 lipca 1910 roku. Trasa tramwaju zaczynała się w okolicy dworu Wojciechowskiego (odległego o około 1000 kroków od stacji w Wołominie gdzie obecnie znajduje się Urząd Miejski przy Ogrodowej 4). Trasa kończyła po około 5 wiorstach w leśnej miejscowości zwanej „Wiktorynem” (na południe do lasu Wołomin, tj. do lasu Nasfetera), której właścicielem był także H. Wojciechowski. Na linii kursowały dwa wagony.Czytaj dalej

Dalsze losy żołnierzy II rejonu

Po przegranej bitwie pancernej wojska radzieckie podjęły dalsze działania na przedmościu praskim dopiero jesienią 1944 r. 14 września została zajęta Praga221.

W międzyczasie (5 września) Niemcy wysiedlili prawie wszystkich mieszkańców Zielonki i Ząbek222, którzy poprzez obóz przejściowy w Pruszkowie (Dulag 121), trafili do obozów pracy lub obozów koncentracyjnych w Niemczech223, Wśród wywiezionych znaleźli się także żołnierze „Celkowa”224, nie wszyscy z nich dożyli końca wojny225. Ci, którym udało się uniknąć wysiedlenia, doczekali w połowie września 1944 r wkroczenia wojsk radzieckich i oddziałów 1 Armii Wojska Polskiego.Czytaj dalej

Legendarny Wareg (szwedzki Norman) Ruryk zdobył w IX wieku Nowogród Wielki, zaś jego syn Oleg zajął Kijów i około 893 r. uczynił go stolicą Rusi, największego państwa słowiańskiego w średniowieczu. Od tej pory Rusią władali szeroko rozgałęzieni Rurykowicze, później władcy księstwa moskiewskiego, a w końcu carowie Rosji. Panowali tam aż do 1598 r. Wydali wielu wybitnych władców, jak Włodzimierz Wielki, Jarosław Mądry, Włodzimierz II Monomach, Jurij Dołgoruki, Aleksander Newski, Iwan I Kalita, Dymitr IV Doński, Iwan III Srogi i Iwan IV Groźny (pierwowzór Stalina), stworzyli podstawy pod potęgi Rosji. Czytaj dalej

&#; Czołówka Armii Czerwonej, która stoczyła wielką bitwę pancerną z Niemcami, nie przyszła po to, by wyzwalać Wołomin, Tłuszcz, czy Radzymin. Niemcy byli już w odwrocie, zatem walki nie były szczególnie uciążliwe i Rosjanie bez trudu doszli do wiaduktu za Ząbkami, niemal pod Bródno. Z powodzeniem mogli iść dalej, na przykład przez most Kierbedzia. Zostali jednak po tej stronie Wisły, czekając na rozpoczęcie powstania. Na wieść o tak bliskiej obecności Rosjan dowództwo AK postanawiają opanować wszystkie strategiczne punkty w stolicy, zostaje wydany rozkaz o akcji „Burza” i wybucha powstanie. Dymy snujące się nad walczącym miastem widać także w Wołominie.Czytaj dalej

Linia V

W sierpniu 1899 r. grono kapitalistów warszawskich powzięło zamiar zbudowania kolejki wąskotorowej od stacji w Wołominie do Radzymina w celu zaprowadzenia stałego ruchu pasażerskiego i towarowego w tej ożywionej okolicy. Przeprowadzone w tym celu studia wykazały, iż najdogodniejszą i najkrótszą linią dla cegielni okolicznych, fabryk i letnich mieszkań będzie linia zbudowana w kierunku następującym: Wołomin – Kobyłka – Rościszewo (gdzie połączy się z kolejką markowską) – Wołominek Czarna – ZenonówZagościniec – Radzymin. W budowie uczestniczyć mieli wszyscy właściciele ziemscy i przemysłowcy, którzy rozebrali już prawie wszystkie udziały. Zakładano, że w pierwszych latach istnienia kolejka będzie poruszana siłą koni, zaś w miarę rozwoju – parową.Czytaj dalej

Wieś Wołomin

Współczesny Wołomin, jednolicie polski i prawie wyłącznie katolicki, różni się od dawnego wielonarodowego i wielowyznaniowego Wołomina. Należy pamiętać, że w ogóle cała Rzeczpospolita przed rozbiorami była państwem wielonarodowym i wielowyznaniowym. Obok Polaków mieszkali tu przecież Rusini, Litwini, Niemcy, Żydzi, Ormianie, Tatarzy, Inflantczycy, tj. dzisiejsi Łotysze i Estończycy, nawet przybysze z Zachodu: Szkoci, Francuzi, Flamandowie, Włosi i inni. Także pod względem religijnym ludność ta stanowiła istną mozaikę. Natomiast samo Mazowsze, poza Warszawą i kilkoma większymi miastami, było aż do czasów zaborów jednolite narodowo i katolickie.Czytaj dalej

Ryszard Lenczewski ma dziś siedemdziesiąt jeden lat, dzieci, wnuki i dużo wspomnień.

Urodził się w Wołominie w miejscu gdzie obecnie stoi „szklarynka”. Tutaj się wychował, biegał z chłopakami po wołomińskich ulicach. Rodzina pana Ryszarda posiada wspaniałe korzenie i tradycje. W domu zawsze królowały wartości patriotyczne.

Było ich pięcioro, czterech chłopców i dziewczyna. On był najmłodszy.Czytaj dalej

W czasie okupacji byłem nastolatkiem – mówi Zdzisław Knap, od urodzenia zamieszkały w Wołominie – ale żadne zdarzenia, żadna historia nie uleciały z mojej pamięci. Zdarzenia układają się w obrazy, a każdy z nich malowany jest jakąś emocją – a to nostalgią, a to humorem, niekiedy żalem i oburzeniem.Czytaj dalej

Linia I

W drugiej połowie lipca 1896 r. prasa poinformowała, że w ślad za parcelującym swe tereny Granzowem poszli kolejni właściciele. Sprzedaż rozpoczęła się od strony lewej Wołominka – pisano – następnie rozparcelowano wieś Czarną, o 3 wiorsty odległą od szosy radzymińskiej. W obydwóch wymienionych miejscach grunta już rozsprzedano aż do samego plantu kolejowego. Obecnie wymierzono i opalikowano place od 2,500 łokci kw. na gruntach p. Wojciechowskiego, po prawej stronie plantu kolejowego, na przestrzeni jednej wiorsty, wraz ze starym lasem, który zapewne będzie miał chętnych nabywców, gdyż miejsce zadrzewione podatne jest do budowy letnich mieszkań, zwłaszcza, że za kilka tygodni od stacyi Wołomin do lasu zbudowaną będzie kolej konna. W tym celu już przy drodze wytknięto pas 10 łokciowy, przeznaczony pod linię kolejową. Ruch na rozprzedanych gruntach jest stosunkowo niewielki, gdyż nabywcy czekają na cegłę, którą niebawem dostarczy im nowa cegielnia w Wołominie. Mniej cierpliwi rozpoczęli już budowę domów, sprowadzając materyały z odleglejszych okolic, lub z Warszawy. Kilka domów stoi ukończonych, a w kilku mieszkają już letnicy. W wielu miejscach posadzono drzewka, które za lat parę staną się ozdoba miejscowości.5

Czytaj dalej

Został tylko Rosenthal

Ulica Lipińska, przy której mieszkała rodzina Kwapiszewskich; w czasie wojny prowadziła prosto do getta.

– Do mamy przychodzili znajomi, mówili: „Pani Kwapiszewska, niech nas pani ratuje. Pani przechowa dokumenty, bo nas przecież zabiją”. Matka odmawiała przyjmowania kosztowności, tłumaczyła, że za te złoto można przeżyć kilka dni.Czytaj dalej

Z czego podwarszawski Wołomin sławny jest na całą Polskę wie każdy, ale czy ktoś słyszał o funkcjonujących niegdyś w Wołominie tramwajach…? Niniejszy artykuł powstawał ze świadomością opracowania trzech linii, o których było wiadomo, że istniały. Wyszukiwanie materiałów źródłowych i ich zgłębianie przyniosło nadspodziewany efekt – światło dnia ujrzało aż osiem różnych linii…Czytaj dalej

&#; Wojsko odsłużyłem w Łucku, w 24 pułku 27 Dywizji Wołyńskiej, wróciłem stamtąd w stopniu sierżanta podchorążego. Dziwne, ale gdy wybuchła wojna nie dostałem żadnego powołania. Pojechałem zatem do Rembertowa, gdzie formowała się zapasowa kompania. Zostaliśmy skierowani na pierwszą linię, do obrony Warszawy. Stolica długo się nie broniła, padła, a mnie udało się uniknąć niewoli i wróciłem do Wołomina.Czytaj dalej