W gminie Ręczaje został wybrany na radnego gminnego nasz ob. Adam Peranowski z Grabia Nowego. Nie podobało się to niedoważonym wodzom sanacyjnym z terenu gminy (ponieważ zagrodził im drogę), więc nagrali p. Janiszewskiego, inspektora samorządowego — który w czasie wyborów w dn. 20. XII. 1933 r. — wrzeszczał, krzyczał, straszył wyborców, a nawet rozkazał aresztować ob. Sobczaka Ad. za rzekomą agitację (napisał niepiśmiennemu numer na kartce do głosowania) i to nic nie po mogło, zdecydowana postawa wyborców zrobiła swoje, banialuków słuchać nie chciała. Pan ten aż się pienił ze złości — tymbardziej, że lista sanacyjna nie uzyskała przepisanej ilości podpisów do zgłoszenia. Inspektor wyjednał od p. Starosty unieważnienie wyborów niby z powodu agitacji na listę, z której kandydował ob. Peranowski.Czytaj dalej

Sd grodzki w Radzyminie skazał na pół roku więzienia i 500 zł. grzywny, działaczkę endecką, Emilję Wierzbicką, za rozpuszczanie uwłaczających pogłosek o burmistrzu i ławniku Radzymina. Było to przed wyborami do Rady miejskiej. Wierzbicka agitując za listą endecką, oświadczyła raz w miejscu publicznem, że burmistrz Stanisław Marszał i Henryk Cieślik nie powinni być wybrani do samorządu, gdyż brali łapówki przy nabyciu dla miasta nowego motoru do elektrowni radzymińskiej. Obrażeni tem burmistrz i ławnik oskarżyli ją o zniesławienie. Przewód sądowy ustalił, że zarzuty były bezpodstawne. Oskarżenie popierał prokurator.

Gazeta Polska – pismo codzienne
R.6, nr 203 (24 lipca 1934)

lipca b. r. rok upłynęło od dnia, w którym na rynku Jadowskim polała się krew chłopska. Rezultat: zabici i ciężko ranni chłopi. Prasa sanacyjna trąbiła, że byli tacy, którzy te wypadki organizowali. Nawet ich aresztowano, miał być proces, no i bardzo wielki kryminał. W międzyczasie wydano na jesieni ubiegłego roku amnestję, którą zastosowano do „sprawców” wypadków Jadowskich. Widocznie „sprawcy” nie mieli „czarnego sumienia” — skoro Sąd zastosował do nich amnestję (mogli dostać do ½ roku pozbawienia wolności). Czytaj dalej

Decyzją p. wojewody Twardo, powziętą w porozumieniu z wydziałem wojewódzkim, zostały złożone z urzędu magistraty i burmistrzowie, oraz rozwiązane rady miejskie w Grójcu i Wołominie.

Posunięcie to zostało wywołane małą inicjatywą pod względem gospodarczym, niedomaganiem gospodarki finansowej, nadmiernem obdłużeniem i naruszeniem sum przechodnich.

Nowe wybory odbędą się w obydwu miejscowościach w przyszłym miesiącu.

Czytaj dalej

W dni 29 marca odbyło się w Zielonce zebranie gromadzkie w sprawie wyboru sołtysa. Sołtysem został wybrany p. Leonard Głogowski, zaś podsołtysem p. Bolesław Michlewicz. W dniu 29 marca w miejscowej remizie strażackiej odbyło się Walne Zgromadzenie T-wa Ochotniczego Straży Pożarnej w Zielonce, przy udziale 53 członków. Zebraniu przewodniczył p. Lucjan Bajkowski, prezes Zrzeszenia Właścicieli Nieruchomości w Zielonce. Zebrani podjęli jednomyślnie uchwałę upoważniającą Zarząd T-wa do niezwłocznego zakupienia placu i rozpoczęcia budowy domu remizy – domu strażackiego według projektu opracowanego przez p. Stanisława Hoppego. Jednocześnie dokonano wyboru Władz T-wa.

Nowiny Podstołeczne z Zielonki i Okolic
dwutygodnik oświatowy, społeczny i gospodarczy
R. 1, nr 1 (5 kwietnia 1931)

Niepodobna drukować w Gazecie sprawozdań z głosowania w różnych miejscowościach. Nie starczyłoby na to grubej księgi. Z pośród nadesłanych wiadomości podajemy więc tylko parę przykładów. Czytelnicy z gminy Strachówki w powiecie radzymińskim (6 mil od Warszawy) donoszą, że przy obliczaniu głosów w komisji wyborczej, okazywały się w wielu kopertach, oprócz zwykłych kartek z numerkami, jeszcze jakieś maleńkie karteczki białego lińjowanego papieru, z jedynką napisaną ołówkiem.Czytaj dalej

(&#;) Otóż odbyło się u nas w dn. 6 lipca b-r. poświęcenie Domu Ludowego, powstałego dzięki staraninom Stow. Miłośników Urli. Rzecz przedstawiam, jak było. O gdz. 11 m. 30 r. została odprawiona przed polowym ołtarzem msza św. przez ks. prałata Michalskiego w asyście miejscowego kapłana ks. Białko. Poczem wygłosił ks. prałat Michalski kazanie, w którem między in. tematami nadmienił, że ludność miejscowa modlić się winna za tych. którzy tak ofiarną pracą starają się pracować wśród ludu. Poczem Prezes Stowarzyszenia P. Roman Pawelski, wygłosił przemówienie, witając Wice-wojewodę p. Władysława Długockiego i gości. Zobrazował etapy prac dokonanych i zamierzonych. trudności jakie przezwyciężyć należało. Kończąc wzywał do pracy służenia radami i wskazówkami. Pan wice-wojewoda przecinając symboliczną wstęgę zakomunikował, że władze w miarę możności przciwności będą usuwały i popierały zamierzenia. Następnie łącznie z ks. prałatem wszedł do wnętrza budynku. Ks. Prałat Michalski dokonał uroczystego poświęcenia. Ulewa przeszkodziła podniosłej uroczystości. Czytaj dalej

Towarzyszki i Towarzysze! Obywatele miasta Wołomina!

W dniu 14 kwietnia r. b. odbędą się wybory do Rady Miejskiej Wołomina. Do walki wyborczej staje endecja, B.B. i sprzymierzeni z endecją K.K.S.-owcy.

Od kilku lat spółka kakaesu i endecji rządziła miastem Wołominem. Na spółce tej tragicznie wyszły masy robotnicze i pracownicze naszego miasta.

Nazewnątrz w masach K.S.S.-owcy robili najobrzydliwszą demagogję, a jednocześnie endecja załatwiała swoje interesy prywatne. Pan Nasfeter, kandydat endeckiej listy, ułatwiał sobie przeprowadzzenie szosy przez własne tereny, aby podnieść cenę tych placów, które parcelował. Pomagał mu w tem wódz K.K.S.-u, p. Derma, ławnik Magistratu. Ten sam p. Derma nie umiał, czy nie chciał przeciwstawić się p. Szafrankowskiemu, który zwalczał budowę szkoły, uważając, że „zbyt duże” kredyty na budowę szkolnictwa wyznaczać pragnie samorząd. Wręcz na posiedzeniu Magistratu p. Szafrankowski oświadczył, że za dużo pieniędzy przeznacza się na budowę szkoły. Bo gdy masy ludowe będą uświadomione, to skończy się panowanie endecji i przestanie ona prowadzić na swym pasku masy robotnicze.

A jednocześnie w tym samym czasie, gdy endecy, przy poparciu K.K.S.-owych Dermów załatwiali swoje geszefciki, w środku miasta istniały nieuregulowane ulice, gnojówka i ośrodki zarazy, szerzące choroby i gubiące proletarjat.Czytaj dalej

Staraniem Członków Komitetu Miejscowego P.P.S. w Wołominie, zwołano w dniu 3 b.m. konferencję w sprawie Rady Miejskiej m. Wołomina, na którą zaproszono przedstawicieli wszystkich organizacji oraz wybitniejszych działaczy społecznych. Kiedy przedstawiciele ugrupowań prawicowych w swych przemówieniach ujmowali gospodarkę jako domenę dla swych działań, nasi tow. dowodzili, że Rada Miejska iść winna po linji interesów wszystkich mieszkańców, a przedewszystkiem szerokich mas pracujących, stanowiących w Wołominie 90 procent ludności.Czytaj dalej

Przed kilku tygodniami spotkałem się ze znajomym z gm. Strachówka, więc pytam: „Co tam u was słychać”? „Roboty huk tak że człek niema drugi raz czasu i łyżki strawy poczciwie zjeść”. Podobno mieliście wybory na sędziego gminnego? „A tak” powiada znajomy, „były wybory, i to może pierwsze, z których jestem zupełnie zadowolony”. — „Czy może aby nie z panem sędzią przyszłym rozmawiam?” żartuję sobie ze znajomego. „Możecie sobie żartować ze mnie, nie jestem ci ja taki uczony, żeby aż sędzią być, lecz swoją drogą rad jestem z wyborów”. — „Więc powiedzcie czego u licha tak się cieszycie? Sędzią was nie wybrali — ławnikiem także”. „Bo wybory przeszły jednogłośnie, czego u nas nie bywało”.Czytaj dalej

W imię sprawiedliwości uprzejmie proszę Szan. Pana o wydrukowanie w swem piśmie sprostowania z powodu pomieszczonego w Nr 4 „Siewby” artykułu p. t. „Z wyborów”. Chodzi mi o sprawozdanie z wyborów II-iej kurji i w Jadowie, na których byłem przewodniczącym, więc wiem doskonale jak się rzeczy miały. Następujące są w niem niedokładności:

  1. Nieprawdą jest, że w Jadowie na wspomnianych wyborach prowadzono jakąkolwiek agitacyę przeciw kandydatom, wystawionym przez lud. Jeśli sprawozdawca był obecnym na wy borach, to chyba widział, że jak tylko posiedze nie zostało otwarte, jeden z glosujących wszedł z arkuszem czystego papieru pomiędzy lud i zapisał wszystkicli kandydatów, na których obja wiono życzenie głosowania. W ten sposób podano 29 kandydatów, należało zaś zpośród nich na zasadzie ogólnego cenzusu majątkowego glosujących wybrać 18 prawyborców.
  2. Nieprawdą jest, że pierwszy kandydat przy pierwszem głosowaniu przepadł – przeciwnie, otrzymał tak samo, jak za drugim razem tylko koło 16 gałek czarnych, a około 103 białych. Powtórne jednak glosowanie zostało za rządzone dlatego, że zaczęły się odzywać głosy, iż niektórzy źle wrzucali gałki, bo jeszcze dobrze nie wiedzą jak to robić. Trzeba więc było drugi raz głosować, żeby prawidłowość wyboru kandydata nie podlegała żadnej wątpliwości. Rzucania gałek nikt nie pilnował, i o pogwałceniu tajności głosowania mowy być nie może.
  3. Nieprawdą jest, że pozwolono głoso wać tylko na 18 kandydatów. Na załączonym przy niniejszem brulionie, który na szczęście ocalał od zniszczenia, przecież widać, że głosowano aż na 23-ch. Na resztę kandydatów zaprzestano głosowania na zasadzie wyraźnego żądania praprawyborców. Kilkakrotnie byli o to pytani, czy kto nie stawia jeszcze jakiej kandydatury; odpowiadano: „Dosyć już, dosyć!“. Z powyższego wynika że autor rzeczonego artykułu nie był widocznie obecnym na wyborach w Jadowie i został o nich powiadomiony przez człowieka albo złej woli, albo nie rozgarniętego. Sprawa ludu naszego tak mi jest drogą, iż z wszelką pewnością postarałbym się przeszkodzić krzywdzeniu go, co było w mojej mocy z tytułu przewodniczenia wyborom.

Czytaj dalej

Tegoroczne wybory tem się różniły od ubiegłych, że tu i owdzie pojawiła się już słuszna w zasadzie opozycja przeciw narzuconym — wbrew zeszłorocznym zapewnieniom N. D. — kandydaturom wyborczym i poselskim; z góry widoczną już była dążność do przeprowadzenia wyborów z dołu — czemu zupełną słuszność przyznać należy. W akcyi wyborczej w masach ludowych przejawia się większa już samodzielność: wyborcy, wykazują znaczną świadomość swych zadań, mniej są bierni, a nawet miejscami oporni.Czytaj dalej