Za dwa lata Kobyłka będzie obchodzić 40 rocznicę uzyskania praw miejskich. Jej historia jest jednak o setki lat starsza. Po raz pierwszy wzmiankowana jest w źródłach historycznych w 1415 r. jako wieś rycerska Wola lub też Kobełka. Nazwy te wskazują, że od dawna była osadą targową i że handlowano tu końmi. Plebanem był tu wówczas niejaki Piotr. Prawdopodobnie dzieje Kobyłki sięgają jeszcze XIV wieku, a więc czasów Kazimierza Wielkiego lub Ludwika Węgierskiego, gdy w całej Polsce rozwinął się niebywale ruch kolonizacyjny i powstało szereg nowych miejscowości, w tym i na prawobrzeżnym Mazowszu.Czytaj dalej

W tym roku Marki obchodzą 30 rocznicę uzyskania praw miejskich. Dzieje ich są jednak znacznie starsze, sięgają bowiem końca XVI wieku, gdy w źródłach pojawiła się wieś królewska o tej nazwie. Kojarzono ją z Markiem, który otrzymał tu we władanie dwie włóki ziemi. Według rejestru poborowego z 1661 r. mieszkańców wsi nazywano Markami bądź też Markiewiczami. W XVII w. mieszkało tu 40-50 osób.Czytaj dalej

Zapraszamy Państwa do Sulejowa, gdzie opowiemy historię miejscowości i parafii oraz przedstawimy sylwetki mieszkańców, którzy zapisali kilka pięknych kart w dziejach miejscowości.Czytaj dalej

Ród Czosnowskich wywodził się z Czosnowa w ziemi warszawskiej, położonego nad zachodnim brzegiem Wisły, niemal naprzeciw Nowego Dworu Mazowieckiego. Byli rodem szeroko rozgałęzionym, licznym, mającym majątki ziemskie w wielu miejscach na Mazowszu. Tutaj też pełnili szereg urzędów ziemskich. Pierwsi Czosnowscy wymienieni są w aktach już na początku XV wieku. Jeden z nich, Stanisław, zapisany w 1474 r. w poczet studentów uniwersytetu krakowskiego, sędzia ziemski zakroczymski, był m.in. dziedzicem wsi Jasienica koło Tłuszcza. Żył długo i jeszcze w dojrzałym wieku miał dzieci. Jego synowie, Stanisław i Paweł, w 1580 r. gospodarzyli w Jasienicy. Stanisław w dokumencie z 1561 r. zabezpieczył posag swej młodej żonie, Katarzynie z Uwielińskich. Tenże Stanisław został na stare lata (1592) stolnikiem warszawskim. W aktach figuruje też jako właściciel Olszewnicy na Lubelszczyźnie.Czytaj dalej

Wieś Chrzęsne koło Tłuszcza wzmiankowana jest po raz pierwszy w źródłach w 1525 r. Była wówczas własnością Jana Wojsławskiego, kanonika płockiego i warszawskiego, pisarza ziemskiego łomżyńskiego. Jego nagrobek znajduje się do dzisiaj w katedrze łomżyńskiej. W XVII w. właścicielem Chrzęsnego był Stefan Dobrogost Grzybowski, syn podkomorzego warszawskiego Mikołaja, w 1613 r. wzmiankowany jako dworzanin i stolnik króla Zygmunta III Wazy. Później Grzybowski został starostą kamieńczykowskim (Kamieńczyka koło Wyszkowa), a w 1620 r. podkomorzym warszawskim. W 1623 r. awansował na urząd starosty warszawskiego, w końcu 1633 r. został kasztelanem lubelskim, a więc i senatorem. Wywodził się ze starego rodu szlacheckiego herbu Prus spod Mławy. Zmarł po roku 1644. W Chrzęsnem zbudował sobie w 1635 r. murowany pałac późno renesansowy, zachowany do dzisiaj. Żonaty był z Marią Joanną Petigerówną, córką barona Sebastiana Petigera, damą dworu królowej Konstancji Habsburżanki, drugiej żony Zygmunta III Wazy.Czytaj dalej

Pierwsze wzmianki

internallinksmanager6a99c575-1 należą do najstarszych miejscowości naszego regionu. Pierwsza o nich wzmianka pochodzi z 1377 r., gdy książę mazowiecki Janusz I nadał wsi immunitet ekonomiczny i przekazał ją na własność podkomorzemu warszawskiemu Stanisławowi, który zresztą wkrótce zmarł. Druga wzmianka o wsi pochodzi z 1427 r. Wówczas to sędzia czerski Maciej Gnat Milanowski nadał wieś swojemu synowi Piotrowi. Milanowscy herbu Jastrzębie wywodzili się z województwa lubelskiego, mieli jednak dobra ziemskie i sprawowali urzędy na Mazowszu. Czytaj dalej

Niniejsza praca jest próbą nakreślenia historii parafii pod wezwaniem św. Klemensa w Klembowie. Przestrzeń czasowa, jaka w pracy została przedstawiona sięga początków XI wieku, aż po czasy obecne, ze szczególnym uwzględnieniem lat 1920-1989. Losy parafii nie były wcześniej szerzej opracowywane. Dopiero od 1987 r. nowoprzybyły do parafii proboszcz Józef Górecki podjął się poszukiwaniu historii na terenie parafii. Efektem jego pracy jest znajdująca się w parafialnym archiwum kilkustronicowa Historia Klembowa, opracowana na podstawie ksiąg parafialnych, pozostawiająca jednak duże braki w ciągłości wydarzeń. Ksiądz Górecki jako jedyny duszpasterz prowadził także przez okres swojej posługi kronikę parafialną.  W tworzeniu pracy równie niezbędne okazały się opracowania księdza Zbigniewa Drzewieckiego poświęcone pamięci generała Franciszka Żymirskiego, bohatera, którego losy splotły się z parafią, oraz przeprowadzona inwentaryzacja cmentarza w Klembowie. Należy tu również wspomnieć o Kronice Ochotniczej Straży Pożarnej, której obszerne fragmenty znalazły się w archiwum kościoła i która została kilkakrotnie wykorzystana w opracowaniu. Ta skąpa ilość opracowań naukowych spowodowała, że większa część pracy oparta jest na materiałach archiwalnych i relacjach miejscowej ludności. Najistotniejsze w tworzeniu pracy były zbiory Archiwum Parafii Klembów.Czytaj dalej

W źródłach dziejowych Polski XVI w. Sulejów wzmiankowany jest jako wie królewska należąca do dzierżawy Chrzęsne, powiatu kamieńczykowskiego (od Kamieńczyka pod Wyszkowem) i parafii Jadów. Dochód ze wsi i tutejszego folwarku wynosił wtedy 188 florenów, tj. polskich złotych. Była to suma raczej niewielka. Dla porównania podamy, że dochód z Powiętnego wynosił wtedy 825 florentów, a z Tłuszcza – 123 floreny. Majątki królewskie były wówczas oddawane z reguły w dzierżawę zasłużonym dla monarchy i państwa obywatelom ziemskim, tj. szlachcie, magnatom, biskupom.Czytaj dalej

W czasach staropolskich

Parafia Postoliska na początku swoich dziejów znajdowała się na terenach peryferyjnych. Był to słabo zaludniony, leśny a nade wszystko biedny obszar pogranicza ziemi warszawskiej i nurskiej. Być może impulsem do powstania i wzrostu znaczenia samych Postolisk, na tyle, że wybudowano tutaj świątynię był fakt, że przechodziła tędy ważna droga prowadząca z Warszawy do Nura, Ciechanowca i dalej na Litwę.Czytaj dalej

W bogatej historii Radzymina najlepsze karty zapisała dziedziczka z II połowy XVIII w. księżna Eleonora Czartoryska. Wtedy miasto przeżywało swój największy rozkwit.

Pochodziła ze znanego czeskiego rodu Waldsteinów. Mając 14 lat, wyszła za mąż za dużo starszego od siebie Michała Fryderyka Czartoryskiego. Mąż księżnej był Wielkim Kanclerzem Litewskim i jednym z najznakomitszych Polaków epoki Oświecenia. Bardzo dobre opinie na jego temat wyrażali Ignacy Krasicki, Stanisław Trembecki, poeta epoki stanisławowskiej, a także gazety, m.in. Gazeta Warszawska. Czartoryscy mieli trzy córki: Antoninę, Konstancję i Aleksandrę. Dwie pierwsze były kolejnymi żonami Jana Jerzego Fleminga. Obie zmarły mając zaledwie 22 lata. Trzecia córka, Aleksandra Ogińska, przeżyła swoja matkę.[14]Czytaj dalej

Najstarsze dokumenty, znajdujące się w archiwum kościoła Radzymińskiego, sięgają XV stulecia. Pierwszym z nich jest erekcya parafii z r. 1473. Pergamin do dziś przechowany. Parafię w Radzyminie erygował Kazimierz, książę Mazowiecki etc., biskup Płocki, brat księcia Mazowieckiego Konrada. Radzymin, wówczas jeszcze wioska (villa), należał do dóbr książąt Mazowieckich. W XV stuleciu dobra te — przeważnie obszary leśne — otrzymał Jan z Radzymina, kuchmistrz (magister coquinae) księcia Konrada. Na prośbę owego Jana z Radzymina została otworzona i obdarzona dziesięcinami nowa parafia. Jako powód do erekcyi są podane: zbyt wielka odległość i droga uciążliwa… „ut Incolae ejusdem Villae propter nimiam distantiam et viarum discrimina ceteraque impedimenta pro audiendis Divinis et percipiendis Sacramentis ad eam accedere commode non poterant“. Po zbadaniu sprawy i świadectwie „ex libera et spontanea confessione Discreti Jacobi de Gramnice Eiusdem Ecclesiae Parochialis in Klembovo Rectore“ nastąpiła erekcya parafii Radzymin. Początkowo parafię tworzyły Radzymin i Dybów, odłączone od Klembowa, macierzy wszystkich kościołów w okolicy.Czytaj dalej

Wdowa po Stanisławie Ręczajskim

Stanisław ożenił się z Zofią córką Mikołaja z Kosin i Doroty Kosińskich, Rogalanka, czy Rawiczanka, trudno wiedzieć. Kosińscy Rogalici w płockiem województwie dom starodawny, „męztwa nie w domiech, ale tam kędy ludziom rycerskim wiecznie imię z dobrą sławą, się mnoży, pokazowali“ (Paprocki, herby stron. 655 w Bibliot. polsk. Turowskiego). Rawiczanie zaś mieszkali na Podlasiu i tam senatorskich dorastali krzeseł, a z Ossolińskiemi się spokrewniali. Bądź co bądź Zofia Kosińska miała świetna parentele.Czytaj dalej

Synowcy kasztelana

W środku panowania Zygmunta III. w tychże samych okolicach na Ręczajach i Grabiach siedziało trzech innych Ręczajskich, zdaje się braci rodzonych, to jest Wojciech, Jan i Stanisław. Zważywszy, że pomiędzy kasztelanicami warszawskiemi nie ma ani Stanisława, ani Wojciecha i że sam kasztelan był opiekunem synowca swego Wojciecha, w braku innych bliższych genealogicznych wywodów, można wszystkich tych trzech braci uważać za synowców kasztelana warszawskiego Wojciecha; synami za tem byli Jana dziedzica na Grabowie. Ale i to zresztą domysł jest tylko. Może też pomiędzy owemi trzema Ręczajskiemi byli synowie od dwóch braci, a więc stryjeczni z sobą, Jan mógł być synem kasztelana, a dwaj inni Wojciech i Stanisław synami Jana z Grabiów.Czytaj dalej