Pamiętam pana Michała, mojego sąsiada. Mieszkaliśmy w bloku nr 3 na Osiedlu Słoneczna w Wołominie, on pod czwórką, ja pod piątką. Nieraz dyskretnie spoglądał na rozkrzyczaną gromadkę dzieci grającą w „palanta”, „berka”, czy „zośkę” pod oknami jego mieszkania. Wspólnie z mieszkańcami bloku brał udział w czynach społecznych przy porządkowaniu terenu przed balkonami oraz sadzeniu topoli i jarzębin. W jego pięknym, trzypokojowym mieszkaniu bywało wiele osób; żona Janina i dwie córki, panie Wanda i Ewa, skupiały wokół siebie znajomych i przyjaciół. I jak to po sąsiedzku, komuś zabrakło soli, czy szklanki cukru, więc jedni ratowali drugich w potrzebie, wszak czasy końca lat pięćdziesiątych i na początku sześćdziesiątych nie były łatwe. Jedyny sklep spożywczy mieścił się wtedy w „Stolarce”.Czytaj dalej

W latach trzydziestych XX wieku podjął pionierską działalność nad zmianą oblicza polskiej szkoły i wiejskiego środowiska swoich uczniów. W czasie okupacji hitlerowskiej uczył w jawnej szkole oraz prowadził wraz z żoną Sylwiną tajne nauczanie i aktywną działalność konspiracyjną. Wykazał się wielkim patriotyzmem, odwagą, dzielnością i dyscypliną żołnierską. Przeżył niejedną groźną chwilę. Dzięki wyjątkowemu szczęściu, przypadkowi, a może pomyślnym zbiegom okoliczności przeżył na polskiej ziemi piekło wojny i okupacji.Czytaj dalej

Krótka znajomość…

W roku Stanisława Bobkowska poznała na kuracji w Krynicy Zofię Nałkowską. 11 sierpnia 1952 roku Nałkowska zanotowała w „Dzienniku”: „Wczoraj była pani Bobkowska z Wołomina. Po wypiciu «Zubera z Janem» długie spacerowanie po zakątkach tutejszych, wypełnione ogromną jej biografią (zaczętą już przy pierwszym spotkaniu). Urodzona na Kaukazie (?), ojciec i dziad powstańcy, babka Szwedka, Syberia. Sprawa męża – zasługi, miłość, praca, śmierć. Jest to ta sama pani, która kończyła szkołę im. Nałkowskiego, którą prowadził Władysław Spasowski. Ostatnio przeszła operację odjęcia piersi, ale nic o tym nie mówi. Są to jakieś niewątpliwe wartości. I zarazem mówiona gotowa literatura”.Czytaj dalej

Znalazłam dobrze zachowaną, pożółkłą fotografię z dawnych lat. Właściciel podpisał się swoim nazwiskiem, ktoś ołówkiem dopisał: „Kol. Świerczyński Józef – SENIOR – SENIORÓW”.

11 października 1978 r., Józef Świerczyński w wieku 90 lat, jeszcze w pełni sił, odbierał życzenia i gratulacje od ówczesnego Prezesa Rady Zakładowej Związku Nauczycielstwa Polskiego w Wołominie, Feliksa Szturo. Była to uroczystość z okazji Międzynarodowego Dnia Nauczyciela. Zebrani usłyszeli, że na uznanie i szacunek zapracował przez 90 lat intensywnego życia, w tym 57 lat pracy nauczycielskiej w kraju i na obczyźnie.Czytaj dalej

Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

(W. Szymborska)

Pozostała dobra pamięć o nauczycielce biologii, która swoją wiosnę, lato, jesień i zimę życia od 1920 r. związała z Wołominem. Pamięć o niej powraca z okazji rocznic, szkolnych i przedszkolnych wydarzeń, koleżeńskich spotkań, czy choćby podczas składania kwiatka na mogile w Dniu Nauczyciela.Czytaj dalej

Pozwolę sobie zaprezentować rodzinę państwa Kwapiszewskich, która tak zacnie wpisała się w dzieje miasta Wołomina. Kontaktuję się często z panią Krystyną Kwapiszewską, która darzy mnie nieukrywaną sympatią, dlatego pomyślałam, że już najwyższa pora, by „utkać” z jej wspomnień małą sagę Kwapiszewskich zanim odejdą najstarsi świadkowie minionych wydarzeń. Wędrówka od przeszłości do teraźniejszości zapisana jest na podstawie bezcennych relacji pani Krystyny oraz zachowanych dokumentów.Czytaj dalej

Stanisława Maria – córka nauczyciela Aleksandra Metelskiego i Marii z Nowosielskich, urodziła się 20 kwietnia 1913 r. w Puławach.

W trakcie pracy zawodowej była nauczycielką 7-klasowej Publicznej Szkoły Powszechnej Nr 1 i Nr 2, Publicznej Szkoły Powszechnej III stopnia Nr 4 w Wołominie, Publicznej Szkoły Powszechnej III stopnia w Lipinach oraz Państwowej Szkoły Powszechnej dla Pracujących w Wołominie.Czytaj dalej

W mrocznym czasie II wojny światowej i okupacji podzielił los wielu wybitnych ludzi kultury i nauki. On polski profesor, poseł na sejm, psycholog i pedagog przyjął pseudonim „Znachor” i walczył o lepszą Polskę dla swoich dzieci i dzieci polskich rodzin, zginął na Majdanku.

Urodził się 1 września1897 r. w Rabie Wyżnej – na Podhalu jako syn Józefa i Marii – nauczycielki.Czytaj dalej

Jadwiga Markowska (1892 – 1945)

Pamięć „o swojej Pani” kultywowały jej uczennice z lat 1928-1945, dziś osoby w sędziwym wieku. To one przez lata odwiedzały jej mogiłę na wołomińskim cmentarzu, modliły się za nią, składały kwiaty i zapalały znicze. Ale płyta nagrobna z 1945 r. zaczęła się kruszyć, a napis:

ŚP. JADWIGA MARKOWSKA
UR. 1892 r. ZM. 22. I. 1945 r.
ZASŁUŻONEJ I NIEODŻAŁOWANEJ KIEROWNICZCE SZKOŁY nr 2
I DROGIEJ KOLEŻANCE W DOWÓD PAMIĘCI
NAUCZYCIELSTWO, WYCHOWANKOWIE I PRZYJACIELE

po wielu latach stał się już prawie niewidoczny.Czytaj dalej

Wspomnienie o Feliksie Szturo

ps. „Fel”, „Wojski”, „Stanisław Startek” (1922 – 1999)

Feliks Szturo urodził się 27 października 1922 r. w niewielkiej wsi Wiereńki na Wileńszczyźnie. Był synem Pawła i Kazimiery z d. Kościewicz. Szkołę podstawową ukończył w rodzinnej wsi. Po przedwczesnej śmierci ojca pomagał matce prowadzić gospodarstwo. Jednocześnie pracował dorywczo na kolei.

W czasie II wojny światowej wstąpił do Armii Krajowej. Pod pseudonimem „Fel” walczył w Okręgu Wileńskim i w Okręgu Lubelskim. Od jesieni 1943 r. był partyzantem 6. Samodzielnej Brygady AK Okregu Wileńskiego. 8 lipca 1944 r., po nieudanym ataku na Wilno, brygada otrzymała rozkaz ochrony Dowództwa Oddziałów Partyzanckich AK w Polu stacjonującego w Wołkorabiszkach. „Fel” był żołnierzem plutonu osłonowego, który stał się później zalążkiem 5. kompanii.Czytaj dalej