Kobyłka, wieś odległa o dwie mile od wschodniej pa strony Pragi, niegdyś należała do województwa Mazowieckiego ziemi Warszawskiej, następnie gubernii Warszawskiej, powiatu Błońskiego, a potem powiatu i obwodu Stanisławowskiego; obecnie zaś należy do powiatu Radzymińskiego. Miejsce to zwało się Targową Wolą; tu bowiem, po ukończonym targu na Pradze pozostałe konie sprzedawano. Na targu, przy wjeździe, był szyld, a na tym wymalowany koń; szlachcic polski, jadąc do Woli Targowej, dla skrócenia i odróżnienia innych targów, gdzie nie było podobnych szyldów, na zapytanie dokąd jedzie, zwykł był mawiać “jadę pod kobyłkę”, z tego i miejscowość sama nazwę “Kobyłki” otrzymała.

Wincenty Matuszewski1 energicznie zbija pisownię Juliana Bartoszewicza2 “Kobyłka”, a w dowodzeniu swojem zapewnia, “że dawnymi urzędowymi aktami stwierdzone jest to nazwisko,” jednakże swojego zdania nie potwierdza żadną cytatą i nie nadmienia, na jakich urzędowych aktach opiera owe twierdzenie. W urzędowych aktach, za czasów austriackich, pisanych po niemiecku jest “Kobelka” a nie “Kobełka” jak chce W. Matuszewski. Wyraz “Kobełka” pierwszy raz spotyka się i to na przemian z “Kobyłką” w urzędowych aktach parafialnych dopiero od 1844 roku.

Utrwalona nazwa “Kobyłka” jest w parafialnych aktach jak zejścia tak ślubnych i urodzenia od samego prowadzenia tychże, aż do 1844 r. W parafii jest druga wieś “Kobylak”, pisowni tej jednakże nie poprawia W. Matuszewski w swojej odpowiedzi Julianowi Bartoszewiczowi. W wykazach hipotecznych do dzisiaj pisze się “Kobyłka”. W papierach urzędowych powiatu Radzymińskiego pisze się “Kobyłka”, tożsamo we wszystkich dawnych i obecnych encyklopedjach. Ponieważ dowody W. Matuszewskiego są nieuzasadnione, biorąc jeszcze źródłosłów pochodzenia, należy pisać “Kobyłka”.

Za panowania Fryderyka Augusta II Sasa przywilejem danym na pergaminie w 1727 r., wsi Kobyłka nadano znaczenie miasteczka i przezwano ją “Załuszczynem”. Przywilej ten jednakże w użycie nie wszedł, a miejscowość, przy dawnej nazwie, nadal wsią została.

Kobyłkę otaczały rozległe sosnowe i dębowe lasy. Pola jej przerzynają dwa strumyki, z których jeden Długą, drugi zaś Czarną Strugą się nazywa.

Kobyłka była siedliskiem kilku zakładów przemysłowych. W 1756 r. przez OO. Jezuitów była tu założona drukarnia, która z chwilą zniesienia zakonu przestała być czynną. Narzędzia i czcionki z domu Korekty przeniesiono do piwnic kościelnych; resztki tych, jeszcze w 1878 r. zostały sprzedane do Warszawy. W dniu 20 marca 1776 r. Francuz Gautier de Salgues założył szkołę rolniczą3, w której zamierzano uczyć teorji gospodarstwa wiejskiego oraz hodowli jedwabników, nawet znaczną przestrzeń gruntu obsadził morwami; obecnie jest tam łąka z nazwą “Francuzka”. Zakład ten nie zdobył zaufania w kraju, dlatego krótko istniał4.

Na miejscu szkoły wzniosła się w Kobyłce fabryka mydła5. Nowy dom na nią postawił sam dziedzic wsi, Unruch, w 1780 r. Polendz zaś, murgrabia mennicy sprzedawał mydło tej fabryki w faskach, zawierających w sobie po 2 lub ½ kamienia. Produkcja jego, roczna dochodziła do 1000 fasek6.

W 1782 r. Solimond z Lugdunu założył fabrykę bogatych pasów jedwabnych i złotolitych, na wzór paryskich i perskich7. Fabryka ta wyrabiała i inne zbytkowne tkaniny pasamoniczne, które wielkiego zbytu dla wysokiej swej ceny nie miały. Fabrykę tę nabył od założyciela, dziedzic wsi, Unruch, starosta hamersztyński8, zajmujący wybitne stanowisko na polu przemysłowem. Po sprzedaniu tejże Solimond założył inną fabrykę guzików, pończoch nicianych i wełnianych, jednocześnie Unruch w środku wsi postawił gorzelnię. Fabryka pasów polskich założona 1783 r. wyrabiała tak misterne i piękne złotolite pasy, że były brane do Wiednia dla oddziału gwardyi cesarskiej polskiej. Rocznie takich pasów dostarczano po 50 do 60-ciu. Ostatnia ta fabryka przetrwała tylko do 1794 r. Przy niej znajdował się piękny ogród, obfitujący w hodowane wino, co wszystko w czasie wojny zniszczone zostało. Założycielem fabryki polskich pasów był Jakób Jakubowicz-Paschalis, Ormianin, który w Lipkowie pod Warszawą miał znakomitą pasiarnię, a której pasy posiadają znak: baranek z chorągiewką, herb Paschalisa, lub napis “Paschalis” albo samo P. J. z dodaniem niekiedy baranka z chorągiewką9. Za swoje wyroby nadaną miał przez Stanisława Augusta Poniatowskiego, w marcu 1791 r., godność szlachecką z przydomkiem “Paschalis”. Złotolite pasy fabryki Kobylkowskiej poznać można po tem, że przy brzegu wyrobione jest nazwisko “Kobyłka”. Niektóre z tych pasów były tak drogie, że kosztowały po kilka tysięcy dukatów. Założyciel tej fabryki miał sklep na Krakowskiem Przedmieściu i tam sprzedawał sam pasy swojego wyrobu, którymi chciał zakasować pod tym względem, Słuck Radziwiłłowski. Owa fabryka przeszła potem na własność dyrektora jej Filsjeana, zmarłego w 1794 r. Jego spadkobiercy wnieśli do Rady Najwyższej podanie o wsparcie, gdyż pozostała fabryka żadnego im pożytku nie przynosiła, na co zapomogi otrzymali 1000 złp.10

Dom korekty. Dawne mieskanie ks. biskupa Marcina Załuskiego, fundatora kościoła w Kobyłce

W tym czasie w Kobyłce pisał dzieła Piotr Świtkowski, osiadły tu na letniem mieszkaniu. Stąd wydawał swój pamiętnik polityczno-literacki. Każdy numer wypracowany odwoził do Warszawy do Grölla11.

D. 26 października 1794 r. jenerał Mokronowski z wojskiem wielkiego księstwa Litewskiego zdążał przez wieś do Pragi; na ariergardę dowodzoną przez jenerała Meiena, złożoną z 5 tysięcy żołnierza i 9 armat, napadła konnica armii Suworowa, i na polach Kobyłki stoczona była krwawa bitwa12. Wojska rossyjskie wzięły do niewoli jenerała Byszewskiego, dowódcę korpusu, 25 oficerów, 400 żołnierza i 6 armat13. Polegli w bitwie zostali pochowani na dzisiejszym cmentarzu w miejscu zwanym “Kąpiel”.

Dotąd istnieje w Kobyłce dom zwany “Korekta”, niewłaściwie przez kapitana Charszewskiego nazwany “Pałacykiem”, w którym po bitwie Suworow obiadował z jenerałem Byszewskim i oficerami wziętymi do niewoli. W czasie tej bitwy wieża po lewej stronie kościoła umieszczona od frontu, została przez kule armatnie tak uszkodzona, że do dzisiaj jest nie tylko nie poprawiona, ale o 2 piętra zmniejszona.

W 1795 r. grasowało w całej okolicy morowe powietrze, przez styczeń, luty, marzec i kwiecień z tysiącznej ludności zmarło 164 osób14.

W 1811 r. obozowały tutaj znacznym oddziałem, idąc do Moskwy, wojska francuzkie. Wracając z Moskwy jeden oddział wojska zatrzymał się w Kobyłce, a że były silne mrozy, konie wprowadzono do kościoła, gdzie stały kilka dni15. W czasie postoju freski zewnętrzne i wewnętrzne kościoła zostały przez żołnierzy zohydzone niewłaściwemi dodatkami tak, że parafianie niezamożni, byli zmuszeni takowe zabielić wapnem. Wojsko francuzkie długo tu nie przebywało, bowiem znienacka zostało zaskoczone przez oddziały wojsk: rosyjskich i austrjackich. Francuzi naprędce uszykowawszy się do boju pod Kobyłką w miejscowości zwanej wskutek podejścia “Zdradnikiem”, po krótkim oporze musieli ulec przeważającej sile i cofnąć się do Marek, utraciwszy wielu w zabitych, rannych i wziętych do niewoli. Na przestrzeni 48 morgowej spotykane przez długi czas mogiły, świadczyły o uporczywej bitwie.

W czasie sypania plantu kolei Warszawsko – Petersburskiej, w przekroju tego miejsca, znajdowano mnóstwo kości, zbroi i kul. Kilkanaście lat temu widziano dwóch starców, bezskutecznie poszukujących na Zdradniku ukrytych przed bitwą pieniędzy.

W 1831 i 32 r. przez wieś w różnych odstępach czasu, przechodziły wojska rosyjskie i polskie16.

Obecne gmachy dawnych fabryk zostały rozebrane, z komory austrjackiej zrobiono gospodarski budynek.

Wieś Kobyłka od najdawniejszych czasów należała do książąt Mazowieckich. Konrad III książę Mazowiecki ze znaczną przestrzenią borów zawiślańskich miejscowość tę darował szatnemu i przyjacielowi swemu Drużbiczowi. Po śmierci Konrada, Anna, żona jego, za radą Zaliwskiego, posiadłość Drużbicza kazała zabrać na rzecz księztwa. W 1525 r.17 całe miasto Mazowsze zostało wcielone do korony, a miejscowość ta przeszła w posiadanie królowej Bony, żony Zygmunta I; po opuszczeniu przez nią kraju dobra te przeszły na własność korony. Przestrzeń zawiślańska powoli zaludnia się i powstają tu liczne wioski. Za Zygmunta III Kobyłka z przyległą wsią Turów, folwarkiem Wieniec i osadami kolonialnemi: Marcinków, Hur, Kobylak, Nadarzyn z przyległemi borami należała do Opackich, starożytnej rodziny na Mazowszu. Jeden z tych Opackich mieszkał sam w Kobyłce i był ciotecznym bratem sławnego łacińskiego poety ks. Kazimierza Sarbiewskiego, który bywał w Kobyłce i pisywał stąd listy do Stanisława Łubieńskiego, podkanclerza i sekretarza Rzeczypospolitej na zamku Warszawskim. W listach Sarbiewskiego wiele jest sielanek o przyjemnościach wsi i świeżem tam powietrzu.

W kilkadziesiąt lat później, drogą dziedzictwa, majętność ta dostała się w ręce Załuskich. Aleksander Załuski wojewoda Rawski, Kobyłkę z przyległościami darował synowi swojemu Marcinowi, biskupowi tytularnemu Drazeńskiemu; z chwilą wstąpienia do zakonu, biskup w 1763 r. ofiarował tę posiadłość OO. Jezuitom. Po kasacji zakonu OO. Jezuitów, Kobyłka z przyległościami przywilejem 1774 r. króla polskiego Stanisława Augusta Poniatowskiego, z prawem własności, dostała się Augustowi księciu Sułkowskiemu, wojewodzie kaliskiemu18 za jego szczery udział na sejmie delegacyjnym, odbytym w d. 8 sierpnia 1774 r., z opłatą 6073 złp.20 rocznej dzierżawy na rzecz komisyi edukacyjnej. Ks. Sułkowski umową zawartą w Warszawie w d. 23 stycznia 1778 r. posiadłość tę odstępuje Aleksandrowi hr. Unruchowi wielkopolaninowi, staroście hamersztyńskiemu. W spadku po ojcu Aleksandrze otrzymuje Kobyłkę syn jego zamieszkujący w Kargowie powiecie Kościańskim, od niego zaś w d. 30 stycznia 1817 r. kupuje jenerał brygady wojsk polskich Józef Edward Rautenstrauch. Za zezwoleniem i potwierdzeniem rządu w d. 26 maja 1827 r. od Rautenstraucha nabył Wincenty Topór Matuszewski, asesor heroldyi, mecenas Rządu Najwyższego Król. Polskiego; tenże w d. 2 czerwca 1846 r. sprzedał majątek córce swojej Juljannie z Matuszewskich Pieniążkowej19; po niej Kobyłkę dziedziczą: Wizgor Rau, Borensztein izraelita, za którego wycięto starodrzew, Natalia Gruel 1879 roku majątek swój rozparcelowała, zostawiając 38 włók ornej ziemi i łąk bez lasu. Część tę w d. 14 grudnia 1881 r. nabył obecny właściciel Józef Orszagh, Słowak, wspólnie z żoną swoją Pauliną z Kruszewskich.

  1. Biblioteka Warszawska 1853 r. t. II.
  2. Kalendarz Ungra 1852 r. Kobyłka.
  3. Gazeta Warszawska 1776 r. nr. 18 w ogłoszeniach.
  4. Słownik Geograficzny Ziem Polskich t. 14. str. 221.
  5. M. Baliński. Starożytna Polska t. 1 str. 587.
  6. Gaz. Warszawska 1780 r. Suplement nr. 80 i 91.
  7. Kołaczkowski. O fabrykach i rękodziełach w dawnej Polsce. Warszawa 1882 r.
  8. T. Korzon. Wewnętrzne dzieję Polski za St. Augusta. t. II. str. 244.
  9. Akta parafii Babice.
  10. M. Baliński. St. Polska t. 1.
  11. Gazeta Warszawska 1793 r. nr. 75. Suplement.
  12. Atlas hist: Rosyi Pawliszczewa.
  13. Kapitan Charzewski. Rozyski na Suworowskich polach srażenij. Warsz: Wojen. Źurn. 1900 g. n. 5.
  14. Akta parafialne. 2) Podanie miejscowe.
  15. Puzyrewski. Wojna Polsko-Rossyjska 1831 i 2 r.
  16. Przyborowski. Dzieje Polski.
  17. Łukasiewicz. Dzieje szkól.
  18. Dykcyonarz starożytności ks. Piramowicza, wydany w 1779 roku.
  19. Wykaz hipoteczny.

Kościół parafialny Świętej Trójcy w Kobyłce pod Warszawą
przez Ks. Marcelego Weissa
z ilustracjami
1901

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.