Początki kościoła w Kobyłce sięgają XIII wieku. Na tem samem miejscu, gdzie dziś znajduje się piękna barokowa świątynia, stał niegdyś niewielki kościółek, do którego wierni uczęszczali na nabożeństwo. Był to prostokąt, ze starego modrzewiu wystawiony, w nim niewielkie otwory, umieszczone wysoko, naśladowały okna; do kościoła wiodły wielkie drewniane drzwi, a obok dzwonnica z dachem drenicami pokryty, nad kościołem sygnaturka, nad którą szeroko rozpiął ramiona drewniany krzyż, godło wiary Chrystusowej. W kościele parę skromnych ołtarzy, zamiast sufitu belki, ozdobione wyżłobieniami artystycznemi, wyrzeźbionemi ręką domorosłego majstra, kilka obrazów, chorągwi, kilka świec jarzących się przed ukrzyżowanym Zbawicielem, paląca się lampka, przyćmione różnobarwnemi szkłami światło, sznur od sygnaturki wiszący na środku kościoła, ambona, chrzcielnica, konfesyonał i wiszący krzyż przy wejściu do presbiterium. Oto wszystko z czego się składała dawna świątynia.

Cały kościół otoczony był rowem, później drewnianym parkanem, a tuż obok wznosiła się plebania z zabudowaniami.

Ten pierwszy kościół był pod wezwaniem św. Anny. W XVIII w. dziedzic wsi Kobyłka z przyległościami ks. biskup Marcin Załuski wzniósł piękną świątynię za milion z góry złp.1

Budowę kościoła ukończył w 1740 r. a konsekrował osobiście w d. 6 sierpnia 1741 r.2

Obecny kościół zbudowany pod wezwaniem św. Trójcy, w stylu włoskim barocco. Długości ma 90 łokci, szerokości 50, a wysokości 35 łokci. Z pięcioma odpustami: na św. Trójcę, Imienia Jezus, Serca Pana Jezusa, św. Anny i 40-godzinne nabożeństwo. Pięknością swej budowy mógłby zaliczony być do pierwszych w kraju, gdyby ukończony był według pierwotnego planu. Zniesienie OO. Jezuitów nie pozwoliło ozdobić go należycie. Cały na wewnątrz i zewnątrz był malowany przez malarzy włoskich “al fresco”.

Zachodnia strona kościoła

W 1812 r. wojska francuskie, przez swawolę, malowidła zbezcześciły. Po odejściu żołnierzy, zabielono je wapnem, i w takim stanie do dzisiaj pozostają.

Od północy wielkie drzwi, nad niemi facjata nader piękna, w niej jest siedm okien obecnie zamurowanych. Fronton z wierzchu i po bokach przyozdobiony figurami z drzewa obitemi blachą cynkową pomalowaną na perłowy kolor.

Po prawej stronie jest wieża pięciopiętrowa, malowidłami i figurami drewnianemi, obitemi blachą, zdobna; szczyt tej wieży, pokryty blachą miedzianą, unosił statuę św. Michała archanioła, którą w 1850 r. wicher zrzucił i połamał. W 1854 r. zakończenie to zastąpiono banią miedzianą 30 cali średnicy z krzyżem, poniżej szerokie obejście około wieży wyłożone blachą, skąd wodę odprowadzały dwa delfiny z blachy miedzianej.

Po lewej stronie – druga wieża w odpowiedniej odległości od pierwszej, stoi niedokończona z czasu 1794 r. W tej wieży umieszczono dwa duże dzwony: jeden Franciszek, i drugi Józef i trzy mniejsze. Dzwony te późniejsze, dawne w 1831 r. były zdjęte i przetopione na działa.

Stronę północną kościoła zdobiły malowidła alfresco, przedstawiające królów i proroków Starego Zakonu.

Nad wielkiemi drzwiami tablica marmurowa z napisem łacińskim i żelaznemi głoskami:

SACROSANCTAE ET INDIVIDAE TRINITATI
CRUCIFIXI DOMINI NOSTRI JESU CHRISTI,
HUMANITATI BEATISSIMAE ET GLORIOSISSIMAE
SEMPERQUE VIRGINIS MARIAE
FECUNDAE INTEGRITATI
OMNIUM SANCTORUM UNIVERSITATI
IN SEMPITERNAM LAUDEM, HONOREM ET GLORIAM
NEC NON
IN REMISSIONEM OMNIUM SUORUM PECCATORUM
ECCLESIA HAEC FUNDATA D. M.D.CCXXXX.
DOTATA ET DEDICATA
A MAXIMO PECCATORE
DEDICATIONIS DIES ASSIGNATA FESTUM SANCTISSIMI NOMINIS
JESU.

Co znaczy:

Przenajświętszej i nierozdzielnej Trójcy
człowieczeństwu ukrzyżowanego Pana naszego Jezusa Chrystusa.
Błogosławionej i chwalebnej
zawsze dziewicy Maryi
wszystkim Świętym w ogólności
na wieczną chwałę, cześć i sławę
jak niemniej
na zgładzenie wszystkich swoich grzechów
kościół ten fundowany r. 1740.
uposażony i poświęcony
przez wielkiego grzesznika3
Marcina Załuskiego
dzień poświęcenia naznaczono święto najsłodszgo imienia
Jezus

Od południowej strony czyli zewnątrz wielkiego ołtarza, widać innego kształtu o 7 oknach faciatę również piękną. Na niej przechowało się wiele malowideł śśw. Pańskich i wyobrażeń tajemnic Boskich, ze stosownemi podpisami, ale po większej części uszkodzone z trudnością rozpoznać się dadzą; po bokach jej umieszczone są dwa kompasy. Przed 1854 r. były tu trzy facyaty, przy gruntownej restauracyi kościoła, dwie boczne zostały skasowane.

Z tej strony jest wejście do obszernych podziemi kościelnych, tam znajdują się katakumby ze zwłokami OO. Jezuitów i Bernardynów. Nad tem wejściem pozostała dotąd jedna z kaplic kalwaryjskich, jakie były po bokach kościoła i na cmentarzu.4 Ta, złączona z kościołem, sklepienie ma eliptyczne, posadzkę ceglaną; na sklepieniu w dobrym stanie przechowało się malowidło alfresco, wyobrażające Mojżesza wynoszącego miedzianego węża na górę; pędzla malarza włoskiego.

Kaplica ta powszechnie zwana “Ogrójcem Męki Pańskiej” posiada rzeźby snycerskiej roboty, artystycznie wykończone. Rzeźby te przedstawiają ukrzyżowanego Zbawiciela i dwóch łotrów zawieszonych na krzyżach. Pierwotnego dłuta pozostały tylko rzeźby łotrów i ich krzyże. Twarze i ciała ich wykończone znakomicie ze znajomością anatomii i plastyki. Ból i cierpienie połączone z nadzieją przyszłego szczęścia odbija się na twarzy nawróconego łotra; rozpacz zaś maluje się na drugim. Pod krzyżem Pana Jezusa stojące figury: Najświętszej Maryi Panny Bolesnej i św. Jana, pod temi skała a w niej Pan Jezus złożony w grobie.

Rzeźba Pana Jezusa z krzyżem, figura Matki Boskiej Bolesnej i św. Jana w 1811 r. zostały wywiezione przez Francuzów do Paryża, później zastąpiono takowe inną podobizną.

Od facjaty południowej do północnej u góry była przeprowadzona galeria, na której był dach miedziany ze spadem w stronę dachu kościelnego, tam były rynny szerokie miedziane dla ściekającej wody z kościoła i galeryi, w nich było urządzone akwarium, w którem przechowywać można było przez kilka dni świeże ryby.5

J. Bartoszewicz twierdzi, jakoby ryby miały się stale przechowywać. W. Matuszewski6 istnieniu akwarium, a tem samem i przechowywaniu ryb przeczy. Pierwsze twierdzenie Bartoszewicza jest przesadne. Drugie zaś W. Matuszewskiego jest mylne i niezgodne z twierdzeniem Ludwika Bethier.6

Podanie miejscowe, że miał być szklany sufit i z kościoła można było ryby oglądać, jako legendowe, nie ma podstawy.

Do odprowadzania wody były urządzone z odpowiedniemi zasuwami dwa delfiny z blachy miedzianej.

Wnętrze kościoła składa się z nawy głównej, dwóch bocznych, kruchty, chóru, presbiterium, chóru zakonnego i dwóch kaplic.

  1. Encyklopedja ogólna wiedzy ludzkiej t. XII. str. 363.
  2. Adnotacya na pergaminie.
  3. Świątobliwy biskup nazywa siebie tak przez pokorę.
  4. I. A. Załuski. Rękopis.
  5. Ludwik Berthier budowniczy.
  6. Kalendarz Ungra 1852 r. Biblioteka Warszawska 1853 r.

Kościół parafialny Świętej Trójcy w Kobyłce pod Warszawą
przez Ks. Marcelego Weissa
z ilustracjami
1901

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.