Koszykówka w latach pięćdziesiatych

Na ziemie polskie gra w koszykówkę trafiła już w pierwszych latach XX  wieku, ale systematyczny jej rozwój nastąpił po zakończeniu I Wojny Światowej. Rozpowszechnianiem tej gry w Polsce zajęły się: Towarzystwo Zabaw Ruchowych we Lwowie, Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” oraz propagator wszelkich gier sportowych, w tym koszykówki organizacja YMCA. Ta ostatnia posiadała swoje ogniska w kilku miastach naszego kraju, w tym także w Warszawie. Najbardziej podatnym gruntem dla uprawiania koszykówki były w tamtym czasie szkoły i wyższe uczelnie. Właśnie w tych placówkach, wśród młodzież  szkolnej i studentów, następował jej dość szybki i dynamiczny rozwój. Kluby sportowe bowiem nie przejmowały na początku specjalnego zainteresowania tą dyscypliną sportu. Dopiero w połowie lat dwudziestych sytuacja uległa pewnej zmianie, kiedy to do klubów zaczęli trafiać absolwenci szkół i uczelni miłośnicy i propagatorzy koszykówki. Spowodowało to organizowanie i zakładanie koszykarskich sekcji w wielu klubach, co dawało możliwość uprawiania basketu coraz szerszym kręgom młodych ludzi. I to był ten moment, w którym koszykówka w Polsce ostatecznie zyskała rację bytu i stała się niezwykle popularną dziedziną sportu. W 1928 roku powstał Polski Związek Gier Sportowych obejmujących swą działalnością koszykówkę, siatkówkę i piłkę ręczną.

Podział na trzy odrębne związki sportowe nastąpił w roku 1953. Wtedy to powstała tzw. Sekcja Piłki Koszykowej przy Głównym Komitecie Kultury Fizycznej i Turystyki, przekształcona 28 kwietnia 1957 roku w Polskim Związku Koszykówki.

W Wołominie przygoda z koszykówką rozpoczęła się stosunkowo późno, bo dopiero osiem lat po zakończeniu II Wojny Światowej.

W 1953 roku ze Środy Wielkopolskiej (woj. poznańskie) do Wołomina przybył 18 letni Ryszard Buczma, by kontynuować naukę w Wołomińskim Liceum Ogólnokształcącym, mieszczącym się wówczas przy ulicy Wileńskiej (dzisiaj Szkoła Podstawowa nr 1). Jego pasją wyniesioną z wielkopolski była właśnie koszykówka. Ucząc się w Liceum w Środzie Wielkopolskiej, jednocześnie pilnie trenował, stając się bardzo obiecującym zawodnikiem.

Po przyjeździe do Wołomina, już na samym początku roku szkolnego 1953/54 zaraził swoją pasją grono kolegów z liceum. Byli wśród tacy późniejsi wołomińscy zawodnicy, jak Jerzy Żmudzki, Janusz Brzuszczyński, Włodzimierz Repin, Marek Tauber, Tadeusz Bachorek, Andrzej Chromiec, Ryszard Rozenek, Ludwik Zieliński, Andrzej Bartoszewicz. Uzupełniano ich kilku młodych chłopaków z poza „ogólniaka”: Albin Przymanowski i Tadeusz Sobijanek (późniejszy czołowi siatkarze Huraganu), Zbigniew Malik (piłkarz Huraganu) oraz Jan Bogdan Brzozowski i Janusz Rzeczkowski – absolwent L.O.

Pierwsze treningi zaczęły odbywać się w październiku 1953 roku, oczywiście pod kierunkiem Ryszarda Buczmy. Z ramienia grona pedagogicznego szkoły opiekunem tej grupy był profesor Feliks Szturo. Trenowano na przyszkolnym żużlowym boisku. Kosze stanowiły zwykłe obręcze bez siatek. Umieszczone one były na drewnianych tablicach, umocowanych na pionowo zabetonowanych szynach kolejowych. Za namową wielkiej historycznej już dziś postaci wołomińskiego sportu Jerzego Cudnego, młodzi adepci koszykówki stają się członkami Kolejowego Klubu Sportowego „Huragan”. Ich klubowym opiekunem zostaje Wacław Czerwiński ojciec późniejszego koszykarza Jerzego.

Swój pierwszy towarzyski mecz koszykarze Huraganu rozegrali na wiosnę 1954 roku, a ich przeciwnikiem był  zespół WKS Kadra Rembertów. W takich spartańskich warunkach ale przy wielkim zaangażowaniu i ofiarności kilkunastu entuzjastów rodziła się w Wołominie koszykówka.

Powstała w 1953 roku drużyna koszykarzy Huraganu, oparta na uczniach wołomińskiego Liceum Ogólnokształcącego, pierwszy okres swoje działalności poświęcała głównie pracy organizacyjnej i wspólnym treningom. Dopiero po kilku miesiącach zaczęła rozgrywać pierwsze towarzyskie mecze z pobliskimi zespołami.

Na wiosnę 1954 roku rozpoczęto budowę nowego boiska do koszykówki przy ulicy Książęcej, obecnie 6 Września, gdzie mieściła się ówczesna siedziba Huraganu. Została ona wyposażona w kosze z prawdziwego zdarzenia, umieszczone na właściwych wysięgnikach. Oczywiście było to boisko na otwartym powietrzu, gdyż nie było wtedy w Wołominie odpowiedniej Sali sportowej.

Do rozgrywek na szczeblu okręgu warszawskiego koszykarze Huraganu zostali zgłoszeni w sezonie 1954/55. Musieli oczywiście zacząć od najniższej klasy B, jak przystało na zupełnego debiutanta. Ale i tutaj początki były bardzo trudne, gdyż rywale byli zdecydowanie bardziej doświadczeni i ograni. Nic dziwnego że pierwsze mecze przynosiły porażki. Nie załamało to jednak naszych chłopców, którzy w drugiej części sezonu zaczęli coraz częściej wygrywać. Dało im to ostatecznie miejsce w środku tabeli klasy B, co jak na debiut było całkiem przyzwoitym osiągnięciem.

Skład drużyny w tych rozgrywkach był właśnie taki sam, jak w momencie jej powstawania. A więc: Buczma, Żmudzki, Janusz Brzuszczyński, Malik, Brzozowski, Repin, Tauber, Bachorek, Pyrzanowski, Sobijanek, Chromiec, Rozenek, Zieliński, Bartoszewicz, Rzeczkowski.

Po zakończeniu sezonu 1954/55 zespół Huraganu opuścił jego założyciel Ryszard Buczma, zawodnik trener w jednej osobie. Powodem było podjęcie przez niego studiów, po zdaniu matury w Liceum Ogólnokształcącym w Wołominie w maju 1955 roku. Odejście człowieka, dzięki któremu właściwie powstałą u nas koszykówka i który był motorem wszelkich działań, było niewątpliwie dużą stratą. Nie spowodowało ono jednak rozpadu sekcji. Wręcz przeciwnie koszykówka zaczęła  coraz bardziej zakorzeniać się w naszym mieście i zyskiwać coraz więcej zwolenników. Był wprawdzie lekki zastój, a nawet przerwa w działalności sekcji w latach 1956-1957, ale po tym okresie wszystko ruszyło ze zdwojoną siłą i energią.

Do Wołomina wrócił zresztą w 1958 roku Ryszard Buczma, choć nie to głównie przyczyniło się do rozwoju basketu w Huraganie. Zasadniczym powodem był wzrost chętnych i zdolnych chłopaków do uprawiania koszykówki. Coraz liczniejsze stawało się też grono sympatyków i kibiców.

Nie mogło to być porównywane z siatkówką, która w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych była w Wołominie zdecydowanie dyscypliną nr 1, ale systematycznie postęp był bardzo widoczny.

Trenerem wołomińskich koszykarzy zostaje w tym czasie znany działacz i sędzia koszykówki z Warszawy Andrzej Bednarski. Po nim drużynę przejmuje były zawodnik CWKS Legia Mirosław Popławski.

1 Komentarz

  1. Pingback: Koszykówka w latach pięćdziesiatych | WWL Media

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.