Kwapiszewscy Natalia (1896 – 1973) i Józef (1894 – 1986)

Pozwolę sobie zaprezentować rodzinę państwa Kwapiszewskich, która tak zacnie wpisała się w dzieje miasta Wołomina. Kontaktuję się często z panią Krystyną Kwapiszewską, która darzy mnie nieukrywaną sympatią, dlatego pomyślałam, że już najwyższa pora, by „utkać” z jej wspomnień małą sagę Kwapiszewskich zanim odejdą najstarsi świadkowie minionych wydarzeń. Wędrówka od przeszłości do teraźniejszości zapisana jest na podstawie bezcennych relacji pani Krystyny oraz zachowanych dokumentów.

Józef Piotr Kwapiszewski urodził się 13 listopada 1894 r. w Wenecji Kujawskiej w województwie poznańskim. Ukończył Gimnazjum im. Króla Władysława IV w Warszawie (wówczas z wykładowym językiem rosyjskim). Rozpoczął studia na Uniwersytecie Warszawskim i pracę w szkole powszechnej w Wołominie, ucząc historii i geografii .

Natalia, córka Juliana i Heleny z domu Lisik, urodziła się 24 czerwca 1896 r. w Brzezinach Łódzkich. Matka Natalii była w czasach carskich kierowniczką ochronki dla dzieci na warszawskiej Woli.

Po maturze zdanej w prywatnym gimnazjum żeńskim, Natalia ukończyła kursy pedagogiczne. Jej pierwszym miejscem pracy była nowo organizująca się szkoła powszechna w Wołominie. Uczniowie w tej szkole, często już młodzież, opóźniona w nauce z powodu działań wojennych, nie bardzo różnili się wiekiem od młodziutkiej panny Natalii. Mimo to potrafiła utrzymać rygor w dużych liczebnie klasach, a jednocześnie zyskać serca wychowanków. Przez wiele lat, całe pokolenia Orychów, Kawków i innych wołomińskich rodzin, wspominały te wojenne lekcje w szkółce na ulicy Ceglanej oraz rozbrajanie Niemców w 1918 r. przez dryblasów zbiegłych z zajęć szkolnych w tych gorących dniach rodzącej się Polski.

Józef Kwapiszewski przerwał studia ze względu na wybuch wojny na kresach wschodnich w 1918 r. Sprawy polityczne kraju odbiły się mocno na jego życiu. W 1920 r., jako student, ochotnik Legii Akademickiej brał udział w obronie Lwowa. Chory na tyfus został przewieziony do Warszawy .Po powrocie do zdrowia kontynuował studia.

Szkoła w Wołominie, w której uczył (już lepiej zorganizowana) została przeniesiona na ulicę Wileńską. Dotychczasowa Szkoła Powszechna nr 2 została podzielona na dwie szkoły: nr 1 (męską) i nr 2 (żeńską). W 1920 r., z braku funduszy została zlikwidowana szkoła Macierzy Szkolnej w Wołominie.

Natalia i Józef zawarli związek małżeński w 1920 r. Panna Natalia, zostawszy żoną Józefa Kwapiszewskiego, pracowała przez wiele lat (z małymi z przerwami) jako nauczycielka języka polskiego, zajęć praktycznych i przyrody w Szkole nr 1. Wielką jej pasją były zajęcia pozalekcyjne, szczególnie kółko teatralne. Kilka razy do roku wystawiała różne spektakle, od bajek dla najmłodszych, po sztuki Aleksandra Fredrę. Sama była scenarzystą, reżyserem i kostiumologiem. Miała poczucie piękna, duże zdolności aktorskie, co owocowało bardzo dobrymi wynikami.

1 kwietnia 1922 r. państwo Kwapiszewscy zostali rodzicami pierwszego dziecka – córki Krystyny. Mieszkali wówczas przy ulicy Warszawskiej w Wołominie. Do dzisiaj Krystyna Kwapiszewska wspomina, że jej narodziny były prima-aprilisowym żartem dla ojca, który oczekiwał na pierworodnego syna, a fakt narodzin dziewczynki ukrywał z początku przed kolegami.

W 1923 r. Józef Kwapiszewski ukończył studia na Uniwersytecie Warszawskim uzyskując tytuł doktora filozofii w zakresie historii. Praca doktorska napisana pod kierunkiem profesora Marcelego Handelsmanna, zatytułowana „Bartnictwo w Polsce średniowiecznej”, umieszczona została w księdze pamiątkowej profesora i wielokrotnie była wykorzystywana w różnych opracowaniach dotyczących historii gospodarczej Polski.

W 1926 r. Natalia, z powodu ciężkiej choroby płuc, została przeniesiona do pracy w Szkole Powszechnej w Załubicach. Wiejskie otoczenie, lasy sosnowe, miały być dla niej lekarstwem. W szkole była kierowniczką i nauczycielką. Co tydzień Józef odwiedzał żonę i córkę. Dojeżdżał do Radzymina, a potem szedł pieszo Załubic.

Pani Natalia, po trzech latach kuracji, ze zwapnionym, ale zdrowym płucem wróciła do Wołomina. Krystyna klasy I-IV ukończyła w Załubicach.

W roku 1927 Józef Kwapiszewski został kierownikiem Szkoły nr 1 (męskiej), a w 1928 r. Jadwiga Markowska kierowniczką Szkoły nr 2 (żeńskiej). Obie szkoły mieściły się w budynku na rogu ulic Wileńskiej i Legionów.

W latach 1928-1929 doktor Józef Kwapiszewski był prezesem Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Wołominie, a także członkiem Zarządu Towarzystwa Komitetu Budowy Kaplicy i Szkoły im. ks. Skorupki w Ossowie. Członkowie Zarządu skierowali do społeczeństwa pismo informujące o jego pracach:

W związku ze zbliżającą się chwilą obchodu 10-lecia Odzyskania niepodległości Komitet Budowy Kaplicy i Szkoły im. ks. Skorupki w Ossowie zwraca się do społeczeństwa z prośbą o wzięcie udziału w dążeniach, mających na celu podźwignięcie żywego pomnika tym, którzy swą śmiercią przypieczętowali zakończenie dzieła wskrzeszenia potęgi Państwa Polskiego. Bohaterami Ossowa była młodzież, prawie dzieci, które na wzór Orląt Lwowskich złożyły ofiarnie swe młode życie na ołtarzu Ojczyzny, niechaj więc Ossów, położony obok Warszawy, stanie się miejscem zbiórki dla rycerskiej młodzieży całej Rzeczypospolitej, zaś przylegające do Ossowa obszerne błonia Rembertowskie przeznaczone do ćwiczeń wojskowych niechaj goszczą całe tysiące rycerzyków harcerzy i hufców szkolnych, pielgrzymujacych na pola Ossowa. Komitet Budowy Kaplicy i Szkoły im. ks. Skorupki w Ossowie zawiadamia, że za dotychczasowe ofiary i składki zakupił 8-morgową posesję, przeznaczoną na budowę kaplicy, muzeum i szkoły i w czasie najbliższym pragnie przystąpić do poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę pomników – gmachów, któreby świadczyły o potędze ducha młodzieży polskiej. Ogłaszając listę dotychczasowych ofiarodawców, Komitet równocześnie prosi o przesyłanie ofiar i składek członkowskich do Banku Spółdzielczego, Warszawa, Jasna 1, na rachunek Komitetu Budowy Kaplicy i Szkoły im. ks. Skorupki w Ossowie, lub skierowanie na listę ofiar do pism polskich. Szanowne Redakcje pism polskich serdecznie prosimy o otwieranie konta dla ofiar, składanych na rzecz Komitetu. Zarząd Towarzystwa Komitetu Budowy Kaplicy i Szkoły im. ks. Skorupki w Ossowie.

Podpisali: ks. Golędzinowski, Jastrzębska, dr Kwapiszewski, Płoński.1

W latach 30. Natalia pracowała w 7-mio klasowej Publicznej Szkole Powszechnej nr 1 (męskiej) w Wołominie. W klasie byli sami chłopcy, którzy z powodzeniem grali w teatrzykach role kobiece, co stanowiło nie lada atrakcję dla nich i dla widowni.

Pan Zdzisław Michalik tak wspomina lata 1932-1933 nauki w szkole: „Nie godziłoby się zapomnieć jak w Szkole nr 1 uczono patriotyzmu. Oto ilustracja w wykonaniu pani Natalii Kwapiszewskiej – matki Krystyny. Opowiadając nam na lekcji geografii zdarzenie zaobserwowane przez nią podczas wycieczki do Francji, pani Natalia Kwapiszewska podzieliła się z nami uczuciem dumy jakie ogarnęło ją na widok wspaniałej lokomotywy ciągnącej szereg wagonów. Ówczesnym zwyczajem, do ściany lokomotywy, przytwierdzony był metalowy symbol naszej Ojczyzny i skrót literowy PKP. Serca wszystkich słuchaczy tego opowiadania zawtórowały w tym momencie dumą, co znacznie później, skromnie nazwano „Polak potrafi”.2

Józef Kwapiszewski mianowany został wizytatorem historii w Ministerstwie Oświaty w Warszawie, pełnił jednocześnie funkcję kierownika Szkoły Powszechnej nr 176 przy ulicy Marii Kazimiery w Warszawie. Natomiast Natalia w 1937 r. przeniosła się do szkoły na warszawski Żoliborz i tu pracowała do wybuchu II wojny światowej. W okresie okupacji musiała szkołę opuścić, Niemcy zwalniali z pracy te kobiety, których mężowie pracowali na posadach państwowych.

Prowadziła zatem dom, wychowywała kilkuletnią córkę Urszulę, syna Marcelego i najstarszą córkę Krystynę, której pomagała w organizowaniu tajnego nauczania.

Józef Kwapiszewski w okresie II wojny światowej brał udział w tajnym nauczaniu, jednocześnie pracował w szkole jawnej na Ochocie w Warszawie. Z chwilą zbliżania się frontu wojsk niemiecko-rosyjskich został powołany do II Armii Wojska Polskiego, brał udział w bitwie pod Dreznem, gdzie pełnił rolę tłumacza w sztabie; znał biegle język rosyjski i niemiecki. W armii był do końca wojny, po demobilizacji wrócił szczęśliwie do domu, unikając internowania.

Po wojnie wrócił do swego umiłowanego zawodu nauczyciela. Uczył w gimnazjach warszawskich przy ulicy Ratuszowej i Raszyńskiej. Jako dydaktyk pisał wiele artykułów do pism przedmiotowych i związkowych.

Natalia Kwapiszewska po wojnie wróciła do swojej „Jedynki”, która przekształciła się kolejno w jedenastolatkę koedukacyjną i gimnazjum. Kontynuując swoje zamiłowania organizowała akademie „ku czci” i przedstawienia dla dzieci. Prowadziła koła Polskiego Czerwonego Krzyża, Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, kółka zainteresowań, świetlicę z dożywianiem, a w okresie letnim kolonie dla biednych dzieci w Świeradowie Zdroju, Gdańsku i Ornecie. Tu w ciekawych zakątkach kraju dzieci i młodzież spędzały wiele tygodni, nabierając zdrowia, nowych doświadczeń i wrażeń.

Od 1930 r. działała w Ognisku Związku Nauczycielstwa Polskiego, była jego sekretarzem i trzykrotnie prezesem. Pomagała młodym nauczycielkom, służyła radą i pomocą wszystkim potrzebującym. Niestety ze zdrowiem było coraz gorzej, zawały serca wykluczyły ją z pracy zawodowej. Odeszła nagle, w 1973 r., w wieku 77 lat. Została pochowana na kobyłkowskim cmentarzu (kwatera B1).

Pasją Pana Józefa były wycieczki, które organizował dla uczniów w ciągu całego roku, a w wakacje długie obozy wędrowne. Był zapalonym krajoznawcą i turystą, sam zwiedził Europę od Skandynawii po Sycylię. Znajomość języków obcych umożliwiała mu samotne wędrówki w nieznane. Inną jego pasją była astronomia. Niemal do końca długiego życia uczestniczył w konferencjach i zjazdach astronomów, studiował najnowsze wydania polskie i zagraniczne, wciąż czekał na astronomiczne „nowinki”.

Państwo Natalia i Józef Kwapiszewscy byli ludźmi niezwykle pracowitymi, nie zważali na niepowodzenia, potrafili wszystko podporządkować jednemu zamierzeniu, każdy życiowy problem traktowali jak wyzwanie. Problemy bowiem otwierały nowe możliwości zdobycia wiedzy, rozwoju wewnętrznego, nabrania nowych sił i wyznaczenia nowych, ambitniejszych celów. W tym duchu wychowywali swoje dzieci.

Doktor Józef Kwapiszewski zmarł 16 lutego 1986 r. w wieku 91 lat. Pamiętam, że zima tego roku była bardzo śnieżna i mroźna. Od siedmiu miesięcy pełniłam funkcję prezesa Oddziału ZNP w Wołominie. Na cmentarzu, przy grobie pani Natalii powiedziałam pierwsze swoje pożegnanie. Pożegnałam człowieka wybitnego, wielkiego pedagoga, społecznika i naukowca.

Pracę pedagogiczną Natalii i Józefa Kwapiszewskich przejęły ich córki: Krystyna i Urszula.

Przypisy:

  1. APW, Zbiór Korotyńskich, 1928, sygn. III-40, s. 2.
  2. Z. Michalik, Szkoła – Pomnik we wspomnieniach absolwenta, ZNP, Oddział Wołomin 2001.

Bibliografia:

Wniosek o nadanie Złotej Odznaki ZNP Natalii Kwapiszewskiej, Archiwum ZNP Oddział Wołomin 1956; Józef Kwapiszewski. Nota biograficzna, Archiwum ZNP Oddział Wołomin; Relacja Krystyny Kwapiszewskiej z 2009 r.

1 Komentarz

  1. Pingback: Kwapiszewscy Natalia (1896 – 1973) i Józef (1894 – 1986) | WWL Media

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.