Pamiętam pana Michała, mojego sąsiada. Mieszkaliśmy w bloku nr 3 na Osiedlu Słoneczna w Wołominie, on pod czwórką, ja pod piątką. Nieraz dyskretnie spoglądał na rozkrzyczaną gromadkę dzieci grającą w „palanta”, „berka”, czy „zośkę” pod oknami jego mieszkania. Wspólnie z mieszkańcami bloku brał udział w czynach społecznych przy porządkowaniu terenu przed balkonami oraz sadzeniu topoli i jarzębin. W jego pięknym, trzypokojowym mieszkaniu bywało wiele osób; żona Janina i dwie córki, panie Wanda i Ewa, skupiały wokół siebie znajomych i przyjaciół. I jak to po sąsiedzku, komuś zabrakło soli, czy szklanki cukru, więc jedni ratowali drugich w potrzebie, wszak czasy końca lat pięćdziesiątych i na początku sześćdziesiątych nie były łatwe. Jedyny sklep spożywczy mieścił się wtedy w „Stolarce”.Pana kierownika Michała Mlonka spotykałam w Szkole Podstawowej nr 1. Spod krzaczastych brwi, wysoki i poważny pan patrzył na małą Anię z warkoczykami dobrotliwie i uśmiechał się. Jako dzieci czuliśmy sympatię dla nas i ciepło; my dla niego mieliśmy respekt i okazywaliśmy mu szacunek. On nie krzyczał, nie złościł się. W razie potrzeby zapraszał do swojego gabinetu na rozmowę i wówczas czuliśmy się nieswojo.

W szkole tworzył kierowniczy zespół wraz z Janem Olszewskim, swoim zastępcą oraz z Zygmuntem Waszczyńskim. Panowie na zmianę sprawowali opiekę nad dziećmi: Jan Olszewski w godzinach 7.15 – 12.40; Michał Mlonek 10.45 – 15.30, a Zygmunt Waszczyński od 15.30 do 19.00.

Dziś, po ponad pięćdziesięciu latach, piszę o swoim sąsiedzie, o nauczycielu, kierowniku, człowieku, który miał swoje przeżycia, ambicje, zamierzenia, cele osobiste i oświatowo-wychowawcze.

Urodził się 29 września 1895 roku we wsi Wólka Zatorska, w gminie Zatory w powiecie pułtuskim. Ojciec Franciszek Mlonek był agronomem, matka Bronisława z Wyszomirskich zajmowała się domem. Michał ukończył szkołę początkową, następnie, po odpowiednim przygotowaniu, w wieku 15 lat zdał egzamin do Seminarium Nauczycielskiego w Wymyślnie1 (obecnie Skępe w powiecie lipnowskim). Gdy w 1910 roku rozpoczynał edukację złagodzono rygory zakazujące posługiwania się językiem polskim: wprowadzono gramatykę, pisownię, stylistykę i historię literatury polskiej, do nauki śpiewu włączono teksty polskie, a nauka – poza niektórymi przedmiotami – odbywała się w języku polskim. Mimo to Michał uczestniczył w potajemnie organizowanej nauce języka ojczystego.

W 1914 roku, kiedy wybucha I wojna światowa, Seminarium z Wymyślna przeniesiono do Łukowa, a następnie w głąb Rosji. W związku z tym rodzina Mlonków także została ewakuowana do Rosji, gdzie w 1915 roku Michał ukończył szkołę.

Przed wstąpieniem do służby w państwowych polskich publicznych szkołach powszechnych

W celu udzielania pomocy, zwłaszcza uchodźcom, którzy ucierpieli z powodu wojny, powstawały nowe organizacje dobroczynne, takie jak: Polskie Towarzystwo Pomocy Ofiarom Wojny (PTPOW) czy Centralny Komitet Obywatelski Królestwa Polskiego. W 1915 roku organizacje te stworzyły tzw. Radę Zjazdów Organizacji Polskich. Rada otrzymała od ministra oświaty hr. Ignatiewa pozwolenie na zorganizowanie w Rosji szkolnictwa w języku polskim. Ministerstwo wydało zgodę na nauczanie po polsku dzieci przebywających w sierocińcach polskich i zakładach oświatowo-wychowawczych, pod warunkiem, że będą one uczyły się także języka rosyjskiego.

Do takiej szkoły, zorganizowanej przez Centralny Komitet Obywatelski na gubernię mohylewską, w październiku 1915 roku trafił Michał Mlonek – nauczyciel ze świeżo wydanym dokumentem ukończenia Seminarium Nauczycielskiego. Oprócz żeńskiej, była tu także szkoła dla chłopców, którzy mieli zajęcia organizowane pod okiem majstrów w następujących oddziałach: stolarskim, stelmarskim, kołodziejskim, kowalskim, rymarskim, czapniczym, szewskim i w szwalniczym. W skład zajęć szkolnych wchodziły także: prace ręczne, język polski i rosyjski, arytmetyka, gimnastyka, śpiew i pogadanki

Michał Mlonek pracował tu do 1 sierpnia 1917 roku, kiedy to został przeniesiony do szkoły mieszczącej się w guberni jekaterynosławskiej. W styczniu 1918 roku, po zlikwidowaniu działalności CKO, przeniósł się na Podole. Przez cztery miesiące uczył w szkole dla analfabetów – żołnierzy II Korpusu Wojska Polskiego. Następnie od 1 sierpnia 1918 do 1 sierpnia 1919 roku „zajmował posadę sekretarza kancelarji Gimnazjum Polskiego i Szkoły Realnej w Winnicy, guberni podolskiej, skąd wystąpił na własne życzenie z powodu wyjazdu do Kraju”2. „Przez cały czas służby pełnił swe obowiązki bardzo sumiennie” – taką opinię otrzymał od dyrektora W. Warzańskiego i sekretarza T. Dyakowskiego.

Z kagankiem oświaty: od Hordzieżki poprzez Łapy, Brok, Andrzejewo, Pątnicę, Brańszczyk do Wyszkowa

Powrócił do Polski. W październiku 1919 roku objął stanowisko nauczyciela w l-klasowej Publicznej Szkole Powszechnej w Hordzieżce, w gminie Gułów w Okręgu łukowskim. Pracował tu krótko, gdyż na wniosek Ministerstwa Kolei Żelaznych 1 lutego 1920 roku został mianowany tymczasowym nauczycielem w 7-klasowej Publicznej Szkole Powszechnej dla dzieci pracowników kolejowych w Łapach, w gminie Poświętne Okręgu Wysokie Mazowieckie. Przyznano mu wynagrodzenie wg X kategorii płacy urzędników państwowych3.

Został powołany do służby wojskowej i po pięciu miesiącach w stopniu szeregowca powrócił do szkoły w Łapach.

14 sierpnia 1924 roku 28-letni kawaler Michał Zygmunt Mlonek poślubił Janinę Marczewską, pannę lat 27, córkę Karola i Józefy z Dobrowolskich. Ślub odbył się w parafii rzymsko-katolickiej w kościele Ojców Bernardynów w Wilnie w obecności księdza Adolfa Michniewicza.

W 1925 roku skorzystał z płatnego urlopu i możliwości uczestniczenia w rocznym Państwowym Wyższym Kursie Nauczycielskim w Warszawie, zakończonym 19 czerwca 1926 roku pozytywnym egzaminem z psychologii i pedagogiki z dydaktyką, nauki o Polsce współczesnej, matematyki, fizyki i robót ręcznych.

1 września 1927 roku rozpoczął pracę w Broku nad Bugiem jako kierownik 7-klasowej Publicznej Szkoły Powszechnej. Inspektor Szkolny A. Porembski i wizytator W. Kuropatwicki w uwagach o pracy pana Mlonka napisali: „Jako kierowniki nauczyciel bardzo dobry, zrównoważony, taktowny, w pracy sumienny i staranny. Prowadzi matematykę w klasach starszych. Metoda dobra. Wiadomości dzieci wystarczające. Sprawa wychowawcza jest postawiona dobrze. Jako kierownik zasługuje na uznanie. (…) Kancelarja szkolna jest w porządku”.

Pochwały na temat jego pracy zawodowej przeplatały się ze szczęściem rodzinnym. W 1928 roku został ojcem Wandy Marii, a w 1931 roku – Ewy Ireny.

Nawiązał przyjazne kontakty z parafialnym organistą Bronisławem Kalinowskim, księdzem proboszczem Bolesławem Mieszkowskim, Edwardem Pełką i Janiną Porajską. Zdawało mu się, że w Broku pozostanie na zawsze, bo mieszkali tu przyjaźni ludzie i panowały dobre warunki klimatyczne, sprzyjające rozwojowi dziewczynek, ale… wszechobecna bieda zmusiła go do napisania prośby o przyznanie zaliczki na uposażenie, zaciągnięcie pożyczek na egzystencję i utrzymanie pięcioosobowej rodziny. Na jego wyłącznym utrzymaniu pozostawały: teściowa – Jadwiga Marczewska, żona i córki. W pracy awansował – został mianowany członkiem Państwowej Komisji Egzaminacyjnej dla nauczycieli publicznych szkół powszechnych w Białymstoku na lata 1932–1934. Miał wszelkie predyspozycje by zajmować wyższe, lepiej płatne stanowiska. Toteż od 1930 roku zgłaszał się kilkakrotnie do konkursu na stanowisko zastępcy inspektora szkolnego, najpierw w Nowogródku, potem w Warszawie. Mimo pozytywnych opinii stwierdzających, że „petent na stanowisku zastępcy inspektora szkolnego wywiąże się należycie i może pracować z pożytkiem dla szkolnictwa”, otrzymał w 1932 roku wiadomość z Kuratorium Okręgu Szkolnego Wileńskiego o nie rozstrzygnięciu konkursu.

Wraz z rodziną opuścił Brok i 1 kwietnia 1932 roku przeniósł się do powiatu łomżyńskiego. Krótko pracował w 5-klasowej Publicznej Szkole Powszechnej w Andrzejewie (w gminie Warchoły), w pięknej, malowniczo położonej miejscowości. Mimo że znalazł tu spokój, piękne krajobrazy, czyste powietrze, jeszcze tego samego roku ruszył w kierunku Warszawy. Jednak swój cel zrealizował dopiero w 1948 roku, z chwilą rozpoczęcia pracy w Wołominie.

W latach 1932–1939 był nauczycielem w 7-klasowej Publicznej Szkole Powszechnej III stopnia w Pątnicy. Szkoła była zlokalizowana (ze względu na ciasnotę) w dwóch budynkach: w starym, drewnianym za szosą i w murowanym, w którym dawniej mieściła się cerkiew. Do szkoły tej uczęszczało około 500 uczniów, w tym znaczna część dzieci żydowskich. Szkoła, jako jedna z nielicznych w powiecie, miała pomoce naukowe do wszystkich przedmiotów i gabinet fizyczny, którym opiekował się Michał Mlonek.

W 1936 roku rozpoczął studia w Instytucie Pedagogicznym prowadzonym przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Wskutek trudności materialnych przerwał naukę w 1938 roku, a dalszą pracę uniemożliwił mu wybuch II wojny światowej. Z nastaniem wojny wszystko uległo zmianie: budynek szkolny zajął komisarz niemiecki, nauczyciele rozpierzchli się, podejmując nauczanie dzieci na tajnych kompletach. Michał Mlonek, mieszkający wówczas w Ostrowi Mazowieckiej w Alei Kościuszki 17, zwrócił się do władz oświatowych: „Niniejszym uprzejmie proszę o nadanie mi posady nauczycielskiej w tutejszym powiecie. Do września rb. (1939) pracowałem w powiecie łomżyńskim. Na skutek działań wojennych zmuszony byłem wraz z rodziną Łomże opuścić”. Swój życiorys rozpoczął słowami: “Jestem Polakiem wyznania rzymskokatolickiego”. Prośba została spełniona i już 1 stycznia 1940 roku przyjechał do Brańszczyka, gdzie podjął pracę w szkolnictwie jawnym, w 7-klasowej Publicznej Szkole Powszechnej, w której uczył do 15 października 1944 roku. Poza nauczaniem jawnym, prowadził zorganizowany komplet tajnego nauczania na poziomie szkoły powszechnej. Komplet składał się z sześciu osób, nauka trwała przeciętnie 3 godziny dziennie. Posiadał dokument pozwaląjacy mu na swobodne poruszanie się, ochraniał przed łapankami i restrykcjami ze strony Niemców.

1 września 1944 roku ponownie zgłosił się do pracy do szkoły w Brańszczyku.

16 października 1944 roku ,ze względów rodzinnych” zamieszkał w Wyszkowie w powiecie pułtuskim i rozpoczął pracę w tamtejszej Szkole Podstawowej nr 1. Warunki pracy i nauki były bardzo trudne. Okna bez szyb, a klasy bez sprzętu szkolnego. Siedzieli tylko ci uczniowie, którzy z domu przynosili swoje stołeczki, inni stali. Dzieci nie miały zeszytów, książek i pomocy naukowych. Ponieważ zbliżał się front, budynek szkolny przeznaczono na szpital wojskowy. Zajęcia znów odbywały się w domach prywatnych i w miejscowym browarze. Frekwencja na lekcjach była bardzo niska, gdyż dzieci nie miały ciepłej odzieży i obuwia, były źle odżywione, a w dni targowe zajmowały się handlem. Nauczyciele pracowali ofiarnie, mimo że za swoje pobory nie mogli kupić artykułów pierwszej potrzeby. Otrzymywali jedynie kartki na chleb i mąkę, tzw. dodatek aprowizacyjny. Michał Mlonek z obowiązkami szkolnymi radził sobie doskonale, ale choroby zaczęły nękać jego bliskich. Do Kuratorium Okręgu Szkolnego pisał: „Jestem przez wojnę doszczętnie zniszczony, mam chorą żonę, a ostatnio zachorowała mi moja 16-letnia córka. (…) Biorąc pod uwagę moje uposażenie służbowe, oraz to, że przekroczywszy 14 lat córka nie może korzystać z pomocy Ubezpieczalni Społecznej, nie jestem w stanie ratować dziecka, wobec powyższego zwracam się z prośbą o udzielenie zasiłku”.

Rada Pedagogiczna wraz z kierownictwem zabiegała o budynek szkolny, ale bez skutku. Nadal w części szkoły stacjonowały wojska radzieckie. Na portyku budynku do dziś znajduje się napis: ,,Generałowi Giulinowi – cześć”, przypominający ówczesne czasy. Dopiero 12 października 1945 roku dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 1 rozpoczęły naukę na parterze budynku, na I piętrze zorganizowano Szkołę Podstawową nr 2, a na II piętrze Liceum Ogólnokształcące. W 1948 roku na poddaszu rozpoczęła działalność Zasadnicza Szkoła Zawodowa. W tym też roku Michał Mlonek zakończył pracę w Wyszkowie. Konsekwentnie dążył do znalezienia mieszkania i pracy w pobliżu Warszawy ze względu na córki, z których starsza już studiowała w stolicy, a młodsza była uczennicą średniej szkoły ogólnokształcącej.

Do Inspektoratu Szkolnego w Radzyminie wysłał kartę pocztową następującej treści: „Niniejszym zawiadamiam, że na podstawie rozmowy jaką miałem możność przeprowadzić z Obywatelem Inspektorem w dniu 5 bm. (1948), wniosłem w drodze służbowej podanie o nadanie mi stanowiska nauczyciela w miejscowości Wołomin lub Radzymin”. Ktoś dopisał ołówkiem: „Wołomin szk. Nr 2”.

Do podania dołączył opinię o swojej pracy wydaną przez kierownika szkoły w Wyszkowie: „(…) W ciągu czteroletniej pracy Michał Mlonek wykładał matematykę, fizykę, itp., wykazał bardzo dobrą znajomość wykładanych przedmiotów. Pracę jego cechowała systematyczność, umiejętność podejścia do dzieci, spokój i równowaga. Lekcje były przygotowane i przemyślane, więc wyniki pracy były dobre, a nawet bardzo dobre”.

W Wołominie – Szkoła Podstawowa nr 2

1 sierpnia 1948 roku podjął pracę w Szkole Podstawowej nr 2. Ówczesny kierownik Antoni Morga powierzył mu nauczanie chemii, fizyki, arytmetyki i algebry. W następnym roku Michał Mlonek prosił o przeniesienie go do Szkoły Podstawowej nr 4, lecz jego prośba nie została uwzględniona.

W związku z tym, 31 grudnia 1949 roku zwolnił się na własną prośbę (uczył wtedy także w „Jedenastolatce”). Do „dwójki” wrócił roku szkolnym 1956/1957, by objąć funkcję kierownika szkoły po dotychczasowej kierowniczce Adeli Kołodziejczyk.

Państwowa 11-letnia Szkoła Ogólnokształcąca stopnia Podstawowego i Licealnego

19 października 1948 roku został nauczycielem fizyki w Państwowej 11-letniej Szkole Ogólnokształcącej stopnia Podstawowego i Licealnego, a już w roku szkolnym 1949/1950 Sabina Drop – dyrektorka tejże szkoły wnioskowała o zatrudnienie Michała Mlonka na stanowisku zastępcy dyrektora (na miejscu poprzedniego wicedyrektora Stanisława Szubińskiego). Funkcję tę pełnił do 1955 roku.

W październiku 1949 roku Michał Mlonek dopełnił aktu ślubowania służbowego, brał też udział w komisjach kolokwialnych II toru samokształceniowego oraz otrzymał poświadczenie posiadania obywatelstwa Państwa Polskiego.

W Szkole Podstawowej nr 1 1 września 1957 roku został przeniesiony do Szkoły Podstawowej nr 1, gdzie pełnił najpierw obowiązki kierownika, a w następnym roku Inspektor Szkolny – Kazimierz Wierzbicki wręczył mu mianowanie na stanowisko kierownika Szkoły Podstawowej nr 1; funkcję tę pełnił do 31 sierpnia 1965 roku. Był także kierownikiem świetlicy szkolnej (w latach 1959–1966).

Jako kierownik szkoły opracował czas pracy i przydział czynności pedagogiczno-administracyjnych dla personelu kierowniczego. Sam zajął się organizacją ogólną szkoły, sprawami administracyjno-gospodarczymi, organizacją uroczystości i obchodów szkolnych, opieką nad Kołem Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, nad Kółkiem Muzycznym, hospitacjami i kontrolą dzienników lekcyjnych w wyznaczonych klasach. Jego zastępca Jan Olszewski otrzymał nadzór nad higieną i estetyką szkoły, opieką nad Kółkami: Dramatycznym, Turystyczno-Krajoznawczym, Polskiego Czerwonego Krzyża oraz Szkolną Kasą Oszczędności. Prowadził zajęcia praktyczno-techniczne i uczył matematyki.

Michał Mlonek jako gospodarz szkoły odpowiedzialny był także za wychowanie i dydaktykę, zwracał uwagę na zachowanie i wygląd uczniów, na estetykę szkoły i jej otoczenia. Widział niedogodności lokalowe (klasy były przepełnione), a także konieczność dbania o sprzęt (martwił się o krzesła, ławki, kosze na śmieci oraz umiejętne korzystanie z kredy, atramentu i gąbki do ścierania tablicy). Przestrzegał uczniów przed wyrzucaniem przez okna śmieci.

Rozpoczęcia roku szkolnego odbywały się na boisku, pod olbrzymią wierzbą lub z podziałem na grupy w holach I i II piętra. Na rozpoczęcie uroczystości śpiewano hymn narodowy, a na zakończenie hymn młodzieżowy. Dla identyfikacji uczniów ze szkołą, dyrekcja zakupiła tarcze, lecz nie wszystkie dzieci je nosiły.

Dyrektor zachęcał uczniów do nauki przyrody i geografii w terenie, na wycieczkach i spacerach oraz zalecał korzystanie z radia, map, obrazów, okazów i filmów, zwracał uwagę na błędy ortograficzne i rachunek pamięciowy w młodszych klasach oraz uczył przestrzegania higieny osobistej i kultury życia codziennego.

Nauczyciele – wychowawcy klas omawiali tekst ślubowania ułożony przez młodzież województwa warszawskiego na Zlocie Grunwaldzkim i przygotowywali uczniów do ślubowania. Inspektor Szkolny Kazimierz Wierzbicki w opinii dodaje: „Michał Mlonek należy do tych ludzi, którzy z samozaparciem i poświęceniem oddają się bez reszty dla dobra szkoły. Jest wybitnym organizatorem pracy dydaktyczno-wychowawczej. Rozumne, taktowne i konsekwentne jego postępowanie budzi szacunek wśród grona nauczycielskiego i w środowisku wołomińskim. Zna i troszczy się o każdy szczegół natury pedagogicznej i gospodarczej w szkole. Jego jest zasługą, że z rudery czynszowej budynek szkolny został przystosowany i spełnia określone warunki higieny szkolnej. Poświęcił na to wszystkie wolne dni od nauki w czasie ferii zimowych i letnich poprzez trzy lata z rzędu. (…) Reasumując ob. Mlonek stanowi wzór nauczyciela i kierownika godny naśladowania”.

W 1965 roku Michał Mlonek napisał podanie z prośbą o udzielenie mu rocznego, płatnego urlopu zdrowotnego, w którym argumentował: „W bieżącym roku kończę 70 lat życia, w zawodzie nauczycielskim pracuję od 1915 roku, przez cały czas pracy korzystałem tylko przez jeden miesiąc z urlopu, przebywając w 1964 roku w sanatorium. Nie chcąc jeszcze rozstać się na stałe z pracą nauczycielską chciałbym podratować moje zdrowie, abym po rocznym odpoczynku mógł pracować nadal”.

Działalność społeczna

Jeszcze w Wyszkowie spotkał znajomego nauczyciela Józefa Semiołko, który pełnił funkcję sekretarza Koła Stronnictwa Demokratycznego i w 1946 roku Michał Mlonek włączył się w działalność partii jako członek Zarządu Koła oraz członek Prezydium Komitetu Powiatowego SD. W Powiatowym Komitecie Stronnictwa Demokratycznego w Wołominie pełnił funkcję wiceprzewodniczącego, był aktywistą działającym w terenie.

Niemal od początku pracy zawodowej pracował społecznie w Związku Polskim Nauczycielstwa Szkół Powszechnych, gdzie udzielał się jako członek zarządu na szczeblu gminnym lub powiatowym.

Począwszy od 1935 roku pracował w spółdzielczości, pracy tej nie przerwał także podczas okupacji niemieckiej.

W 1952 roku był radnym, przewodniczącym Komisji Oświaty i Kultury przy Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Wołominie. Był członkiem Zarządu Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej przy Zarządzie Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Wołominie.

Lata prędko mijały, córki założyły swoje rodziny i wyprowadziły się do Warszawy. Pan Michał z żoną Janiną zamieszkał w Słonecznej. W 1967 roku oni także przenieśli się do stolicy, „bo dobro wnuków tego wymagało”.

Michał Mlonek był odznaczony m.in.: Medalem Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości, Złotym Krzyżem Zasługi (1956) i Złotą Odznaką ZNP.

Nie wiadomo, kiedy zmarł i gdzie został pochowany.

  1. Wcześniej zamiast seminarium istniały tu kursy pedagogiczne, na których władze carskie planowały kształcenie nauczycieli – rusyfikatorów ludowych szkół. W 1885 roku usunięto język polski ze szkół elementarnych, wprowadzono podręczniki drukowane czcionką rosyjską i zakaz mówienia po polsku.
  2. Po utworzeniu państwa polskiego i państw nadbałtyckich uchodźcy powracali do swoich krajów. Ci, którzy nie mieli dokąd wracać, zwłaszcza sieroty, pozostawali w sierocińcach, lecz wszystkie zakłady oświatowo-wychowawcze zostały przejęte przez bolszewików. Niemniej jednak zorganizowanie szkolnictwa katolickiego w czasach rządów carskich przyniosło wymierne owoce. Dzieci wychowane w religijnej i patriotycznej tradycji nie ulegały propagandzie rewolucyjnej.
  3. Otrzymał następujące wynagrodzenie ze skarbu państwa: pobory zasadnicze – 2700 Mk, dodatek ekonomiczny wojenny – 540 Mk, podwyższenie dodatku – 1440 Mk, dodatek sejmowy – 1440 Mk, dodatek 65% pobieranych poborów z funduszów Ministerstwa Kolei rocznie, równoważnik za ziemię – 360 Mk, dodatek za usługę własną – 120 Mk, dodatek za światło – 60 Mk oraz „mieszkanie i opał w naturze”.
  4. W latach późniejszych prawdziwość danych dotyczących tajnego nauczania, ze względu na brak stosownych dokumentów, poświadczyli nauczyciele: Wiktoria Lachowska, Józef Samełko, Edmund Matej i Franciszek Wielgus.

Bibliografia:

Arkusz osobowy Michała Mlonka, 1915-1945; ks. B. Czaplicki, Szkolnictwo katolickie w Rosji pod koniec XIX wieku (do 1917 roku). Zarys problematyki, „Śląskie Studia Historyczno-Teologiczne”, 2008 t. 41, z. 1, s. 84-95; Mianowanie Nr 0. II. 136/169/58 Mlonka Michała p. o. kierownika Szkoły Podstawowej nr 1 w Wołominie na kierownika. Podpisał: K. Wierzbicki – Inspektor Szkolny, Wołomin, 16 VIII 1958; M. Mlonek, Życiorys, Brańszczyk 1941; Odpis pisma Inspektora Szkolnego do Michała Mlonka w sprawie wynagrodzenia, Brańszczyk, 2 II 1941; Odpis świadectwa Nr 92/1925/26 ukończenia Państwowego Wyższego Kursu Nauczycielskiego w Warszawie, Warszawa, 19 VI 1926; Pismo Nr 636/60 w sprawie czasu pracy i przydziału czynności pedagogiczno-administracyjnych dla personelu kierowniczego Szkoły Podstawowej nr 1, Wołomin, 17 X 1960; Wyciąg Nr 96 z księgi ślubów, Wilno, 14 VIII 1924.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.