Z gminy Strachówki w powiecie radzymińskim pod Warszawą piszą do nas: W okolicy naszej odbyły się dwa żydowskie wesela, jedno jeszcze w karnawale, drugie na początku postu. Na pierwszem z nich, w Strachówce, było dużo gospodarzy z tejże wioski, których widocznie znęciła cebula. Byli tam urzędnicy gminni i kilku „wyzwoleńców”, sprzyjających żydom. Chrześcijanie, tańcząc i zabawiając się z żydami, wchodzą z nimi w różne stosunki, a co gorsza, rozprawiają o własnej religji i wyśmiewają samych siebie. Czy tak być powinno?… Drugie wesele, na początku postu, odbyło się w poblizkiej wsi kościelnej Sulejowie. I tu również zgromadziła się na gody żydowskie młodzież chrześćjańska, a starsi z poblizkich wiosek robili żydom porządki i obsługiwali ich. Nie zdarza się, żeby żydzi byli na chrześćjańskiem weselu, ale Polacy, i to jeszcze podczas wielkiego postu, hulają i tańczą z żydami. To też bolało zapewne serce szanownego naszego proboszcza, gdy patrzył przez okno plebańji na naszą młodzież, hulającą ochoczo z żydówkami. „Do kościoła nie pójdę, bo i po co? — mówi niejeden młokos, — a na wesele, choćby żydowskie, to i owszem.” A choć nawet pójdzie do kościoła, to stanie w zadumie, a potem idzie do jakiegoś Szmula i opowiada, co ksiądz mówił na kazaniu. Wszak post jest od dawien dawna czasem wstrzymania się od wszelkich zabaw, lecz czy wielu dziś u nas zważa na to? Nie! To też niejednego prawdziwego katolika boleścią to przejmuje. Czyż godzi się tak zachowywać podczas wielkiego postu, który przypomina 40-dniowy post Zbawiciela na puszczy, a którego przodkowie nasi gorliwie przestrzegali i nam do przechowania przekazali? Zgorszenie takie, jak hulanka w poście, i to na weselu żydowskiem, nie powinno się dziać w kraju katolickim i oświeconym, jakim jest Polska. A jednak dzieje się to. Może ta wzmianka pobudzi braci naszych do myślenia i większej troski o swe dusze, które puścili na zaniedbanie. — To jest „bydło”, — piszą o chrześćjanach mędrcy żydowscy. Bo i cóż może żyd pomyśleć, widząc Polaków, tańczących podczas wielkiego postu, poniewierających nakazy i zakazy swego Kościoła? Czy tak być powinno? Miejmy się na baczności, żeby nie stało się z nami to, co z nieszczęsną Rossją!

Wł. Racki

Gazeta Świąteczna
R.43, nr 2201, 8 kwietnia 1923

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.