Szosą radzymińską onegdaj o g. 5 popołudniu, wracało z Warszawy do Marek trzech robotników z fabryki Br. Briggs, wioząc 2.000 rbl. na wypłaty fabryczne. Pomiędzy Zaciszem a Drewnicą na robotników tych napadła banda opryszków, którzy dali ognia z rewolwerów. Postrzelone konie poniosły i to ocaliło robotników, którzy z całą sumą szczęśliwie dojechali do Marek. Na odgłos strzałów strażnicy ziemscy z Marek z wojskiem rzucili się w pogoń za bandytami, strzelając do nich. Jednego z nich ujęto. Jest to Władysław Trzos – dezerter z wojska.

Słowo Polskie
23 września 1906 r.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.