W imię sprawiedliwości uprzejmie proszę Szan. Pana o wydrukowanie w swem piśmie sprostowania z powodu pomieszczonego w Nr 4 „Siewby” artykułu p. t. „Z wyborów”. Chodzi mi o sprawozdanie z wyborów II-iej kurji i w Jadowie, na których byłem przewodniczącym, więc wiem doskonale jak się rzeczy miały. Następujące są w niem niedokładności:

  1. Nieprawdą jest, że w Jadowie na wspomnianych wyborach prowadzono jakąkolwiek agitacyę przeciw kandydatom, wystawionym przez lud. Jeśli sprawozdawca był obecnym na wy borach, to chyba widział, że jak tylko posiedze nie zostało otwarte, jeden z glosujących wszedł z arkuszem czystego papieru pomiędzy lud i zapisał wszystkicli kandydatów, na których obja wiono życzenie głosowania. W ten sposób podano 29 kandydatów, należało zaś zpośród nich na zasadzie ogólnego cenzusu majątkowego glosujących wybrać 18 prawyborców.
  2. Nieprawdą jest, że pierwszy kandydat przy pierwszem głosowaniu przepadł – przeciwnie, otrzymał tak samo, jak za drugim razem tylko koło 16 gałek czarnych, a około 103 białych. Powtórne jednak glosowanie zostało za rządzone dlatego, że zaczęły się odzywać głosy, iż niektórzy źle wrzucali gałki, bo jeszcze dobrze nie wiedzą jak to robić. Trzeba więc było drugi raz głosować, żeby prawidłowość wyboru kandydata nie podlegała żadnej wątpliwości. Rzucania gałek nikt nie pilnował, i o pogwałceniu tajności głosowania mowy być nie może.
  3. Nieprawdą jest, że pozwolono głoso wać tylko na 18 kandydatów. Na załączonym przy niniejszem brulionie, który na szczęście ocalał od zniszczenia, przecież widać, że głosowano aż na 23-ch. Na resztę kandydatów zaprzestano głosowania na zasadzie wyraźnego żądania praprawyborców. Kilkakrotnie byli o to pytani, czy kto nie stawia jeszcze jakiej kandydatury; odpowiadano: „Dosyć już, dosyć!“. Z powyższego wynika że autor rzeczonego artykułu nie był widocznie obecnym na wyborach w Jadowie i został o nich powiadomiony przez człowieka albo złej woli, albo nie rozgarniętego. Sprawa ludu naszego tak mi jest drogą, iż z wszelką pewnością postarałbym się przeszkodzić krzywdzeniu go, co było w mojej mocy z tytułu przewodniczenia wyborom.

Dr. Ludwik Wiśniewski.

Przyp. red. Umieściliśmy powyższy list w imię bezstronności; jednak tu musimy zaznaczyć, że sprawozdawcy z wyborów sami na wyborach byli obecni, i że nie tylko oni, lecz i inni świadkowie potwierdzają prawdziwość podanych przez nich faktów. Co do tego, że rzucania gałek nikt nie pilnował, to nie ulega żadnej wątpliwości, że właśnie osoba, na którą głosowano, stała tuż przy urnie i pilnowała, aby nie było pomyłki.

Siewba – organ ludu polskiego
R.2, nr 6, 23 marca 1907

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.