O wołomińskich kupcach

Pani Felicja Rebandel – prowadziła swój sklep w bliskim sąsiedztwie sklepu pana Feliksa Koprowicza, na rogu ulic Kościelnej i Przechodniej. Był to sklep wyróżniający się elegancją, gdzie rezydująca w kasie szefowa firmy swą senatorską aparycją stwarzała atmosferę gwarantującą wysoką kulturę obsługi klienta. Radą i pomocą w wyborze odpowiedniego alkoholu służył swą rozległą wiedzą pan Kazimierz Dobrowolski – prawa ręka szefowej.

Pan Władysław Banaś – inwalida wojenny, którego sklep przy ulicy Kościelnej 19 obsługiwał wszelkie imprezy alkoholowe w Wołominie, na czele z weselnymi. Był to jedyny sklep w mieście sprzedający wyłącznie wyroby spirytusowe.

Pan Gilski – znakomity cukiernik, „wołomiński Blikle”, produkował i sprzedawał pyszne ciastka i lody w domu naprzeciwko stacji PKP. Jeden z synów pana Gilskiego, Waldemar Gilski, członek AK, zginął rozstrzelany 3 grudnia 1943 r. w egzekucji 100 Polaków w Warszawie przy ulicy Puławskiej 13.

Pan Abram Goldwasser – prowadził sklep i magazyn hurtowej sprzedaży cukru i mąki obok Szkoły Powszechnej nr 1. Zginął tragicznie w październiku 1942 r. Dzień po likwidacji getta policja i żandarmeria kontrolując opuszczony teren znalazła ukrytą tam rodzinę pana Goldwassera. Kupiec, jego żona i dwie córki, rozebrani do naga, zostali zastrzeleni i pogrzebani na terenie wołomińskiego „Huraganu”.

Pan Hersz Radzymiński – nazywany też „Grosiczkiem” był „artystą” w zakresie reklamy handlowej i osiągania wysokich obrotów w sklepie spożywczym przy ulicy Warszawskiej. Osiągnął sukces finansowy obniżając obowiązującą wówczas cenę 1 kg cukru z jednego złotego na 99 groszy.

2 Komentarzy

  1. Pingback: O wołomińskich kupcach | portal Wołomin

  2. Anka

    Fajny materiał

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.