Zabezpieczenie mienia od szkód pożarowych jest nietylko troską obywatela, dbającego o swe interesy, lecz również jest obowiązkiem władz, które powołano do rególowania przejawów życia gospodarczego i zapewnienia warunków jego pomyślnego rozwoju. Pożar rozważany jako żywioł niszczący — ma tę własność, że krzywdzi społeczeństwo i jednostkę. Kasa ubezpieczeniowa zwraca pogorzelcowi równowartość szkód, jakie mu pożar wyrządził, niekiedy nawet z nawiązką jeśli mienie pogorzelca było ubezpieczone ponad wartość. Społeczeństwo traci jednak zawsze niepowvrotnie to, co pożar zniszczył, gdyż na odtworzenie straconych dóbr trzeba zużycia pracy i czasu, które możnaby użyć na pomnożenie dorobku gospodarczego. Cierpią nietylko pogorzelcy, lecz i współobywatele związani z niemi więzami gospodarczemi. Dlatego właśnie obrona przed pożarem jest obowiązkiem społecznym naszym.

Strażak ochotnik, broniący od zagłady płonące mienie sąsiada, nietylko wciela w czyn szczytne hasło miłości bliźniego, lecz nadto pełni doniosłą służbę publiczną, zapewnia społeczeństwu spokojny bieg życia gospodarczego. Lekceważenie obrony przeciwpożarowej może łatwo wniwecz obrócić mozolne wysiłki obywateli w innych dziedzinach pracy, gdy groźny pożar w ciągu kilku godzin zniszczy dzieło pracy wielu lat w postaci pobudowanego gmachu lub nagromadzonych dóbr.

W miejscowości wadliwie zabudowanej materjałem łatwopalnym, jakim jest drewniany zrąb domów, krytych strzechą słomianą, lub gontem, pożary szczególnie są groźne. Corocznie idzie z dymem 40.000 budynków, a jednocześnie dorobek rolnika i rzemieślnika. Szkody pożarowe rocznie przekraczają 100 milionów złotych. W lipcu r. ub. w Okuniewie, osadzie sąsiadującej z Zielonką spłonęło około 70 budynków mieszkalnych. Źródłem szkód pożarowych jest niewątpliwie lichy stan zabudowania, lecz niemniej lekceważenie niebezpieczeństwa i niedostateczne przygotowanie obrony na wypadek pożaru. Posiadanie dobrych nowoczesnych narzędzi gaśniczych, zwłaszcza sikawki motorowej jest podstawowym warunkiem sprawnego działania straży. Nie mniej ważną sprawą od posiadania narzędzi gaśniczych jest budowa studzien, zbiorników, mogących zapewnić większą ilość wody na wypadek pożaru, ale i konieczne jest nadto zapewnienie szybkiej dostawy koni na alarm strażacki tudzież ścisłe wdrażanie ogółu do poszanowania i przestrzegania przepisów bezpieczeństwa ogniowego.

Służba w szeregach straży pożarnej ochotniczej pełniona jest przez ochotników bardzo ofiarnie. Strażak ochotnik poświęcając swój czas i pracę, a często i zdrowie dla dobra ogółu, ma prawo oczekiwać cd społeczeństwa zapewnienie mu warunków, w których praca mogłaby dawać jaknajwiększy wynik, korzystny dla ogółu. Słuszne wymagania strażaków ochotników powinny znajdować oddźwięk wśród społeczeństwa, działaczy, samo rządowych i poparcie władz miarodajnych. Od długich lat odczuwała Zielonka brak straży pożarnej, dopiero w roku 1928 organizuje się Ochotnicza Straż Pożarna, składająca się z robotników, rzemieślników i urzędników. Rozwój straży szybkim tempem posuwa się naprzód, a większe subsydja i datki przyczyniają się do kupna niezbędnych narzędzi, które zakupiono w miesiącu marcu 1929 r. za sumy około 3.500 złotych.

25 sierpnia 1929 r. oddano do dyspozycji straży remizę strażacką, wybudowaną kosztem około. 1.700 złotych, na placu wydzierżawionym. Członków popierających Straż ma 37 – którzy opłacają składki w wysokoścj 50 groszy miesięcznie. Ochotników strażaków straż liczy obecnie 12-u.

Straż w Zielonce ma trudne zadanie, gdyż w razie pożaru odczuwa brak koni, których w Zielonce jest zaledwie kilka. Pomimo ciągłych trudności piętrzących się na każdym kroku, członkowie straży nie upadają na duchu. Ostatnio, w dniu 20 marca b r. dokonana została inspekcja straży przez instruktora powiatu warszawskiego, druha Ozdobińskiego, który stwierdzi stan straży zadawalniający.

Obecnie straż przystąpiła do reorganizacji drużyny i organizuje drużynę na mocnych podstawach, powiększając takową do stanu 36-u ochotników strażaków.

Zarząd dąży w chwali obecnej do kupna placu, wybudowania murowanej remizy — domu strażackiego, wspinalni i kupna sztandaru.

D. C. N.

Nowiny Podstołeczne z Zielonki i Okolic
dwutygodnik oświatowy, społeczny i gospodarczy
R. 1, nr 1 (5 kwietnia 1931)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.