Coraz szerzej rozchodzi się wieść o wielkiej wagi odkryciu naukowem w zakresie fizyko-chemji, dokonanem przez dr. Alicję Dorabialską, której praca złożona Akademji umiejętności, rozpatrywana była w marcu na posiedzeniu wydziału matematyczno-przyrodniczego. Sprawa dotyczy badan, prowadzonych przez polską uczoną od szeregu lat, w zakresie energetyki pierwiastków chemicznych.

Nie chcąc popełnić jakiegoś „lapsusu”, który mógłby zostać snadnie podchwycony na niekorzyść — nietyle samego odkrycia, bo to broni się samo — ile znaczenia, jakie ono posiada dla nauki, zwróciliśmy się wprost do dr. Alicji Dorabialskiej z prośbą o sformułowanie, jakie perspektywy otwiera jej odkrycie.

— Przewidywania idą w kierunku możliwości stworzenia nowej gałęzi badań fizyko-chemicznych i być może doprowadzenia do nowych pojęć o budowie atomów lżejszych — odpowiada uprzejmie. — Chodzi o to, ze dotychczas stwierdzono stałe wydzielanie się energji tylko u najcięższych atomów, gdy tu wchodzą w grę właśnie lżejsze.

— Czy odkrycie to było wynikiem pracy, prowadzonej z pewną z góry postawioną sobie przez panią tezą, której chciała pani dowieść, czy też było to pewnego rodzaju rewelacją?

— Zakład chemji fizycznej politechniki warszawskiej zajmuje się specjalnie zagadnieniami cieplnemi. Wyniki wiążą się więc ściśle z prowadzonemi przeze mnie badaniami.

— Profesor Świętosławski powiedział mi, że całe laboratorjum zajęte jest obecnie sprawdzaniem liczbowych oznaczeń zjawiska, odkrytego przez panią. Czy można spytać, ile czasu prowadziła pani badania nad niemi? Słyszałam, że w poszukiwaniu pewnych minerałów do badań zmuszona pani była jeździć do Czech.

— Tak, pracowałam pewien czas nad tem w Pradze Czeskiej, ale przedtem już z górą 3 lata tutaj — w Warszawie.

— Czy można się spodziewać, że — jak to już wyraziła p. Jabłowska w „Kobiecie Współczesnej” — odkrycie pani przyczyni się do przebudowy pojęć filozoficznych o budowie wszechświata, przebudowy, kładącej u podstawy wszechświata energję? Z chwilę, kiedy atom okazał się podzielnym…

Młoda uczona odpowiada z całą właściwą uczonym ostrożnością, że wogóle o tem można będzie mówić dopiero później.

— Badania moje są dopiero początkiem pracy, obliczonej na dłuższy jeszcze czas — podkreśla z naciskiem. — Trudno przewidzieć, jak się rozwiną.

Rzecz prosta, póki nauka nie wypowie swego — w tym przedmiocie jakże ważkiego słowa — można tylko czekać cierpliwie, lecz — zdaje się — już zarysowuje się cały nowy świat myśli, który badania naszej uczonej, stanowiące — jak dr. Dorabialska podkreśla — ogniwo w łańcuchu badań w tej dziedzinie, siłą rzeczy przyciągają. Doświadczenia jej ujawniły, że niektóre minerały, zawierające pewne pierwiastki chemiczne lżejsze (mianowicie z grupy lantanu i itru), wydzielają energję cieplną, nie będącą wynikiem żadnych znanych procesów chemiczno-fizycznych. Ilości wydzielanej energji cieplnej są tak drobne, że dla zmierzenia jej opracować trzeba było specjalny przyrząd „mikrokalorymetr” (konstrukcji prof. Świętosławskiego i dr. Al. Dorabialskiej). Badania drobiazgowe doprowadziły do zebrania materjału dowodów, stwierdzających stałe wydzielanie się energji u wspomnianych pierwiastków chemicznych. Dotychczas zjawisko stałego wydzielania energji zaobserwowane było jedynie u atomów ciężkich, zatem sądzić by można, że odkrycie dr. Al. Dorabialskiej zmierza w kierunku rzucenia nowego światła na budowę atomów lżejszych, a co za tem idzie i całego świata materji. Dr. Dorabialska mówi o znaczeniu swego odkrycia z zastrzeżeniami i wielką ostrożnością, zato kładzie szczególny nacisk na podkreślenie charakteru pracowni warszawskiej, która pod kierunkiem prof. Świętosławskiego daje młodym siłom możność tak owocnej pracy.

Dr. Alicja Dorabialska (siostra doktora muzykologji — Heleny Dorabialskiej) skończyła uniwersytet warszawski, od r. 1918 jest asystentką prof. Świętosławskiego, doktoryzowała się w r. 1922 (praca z dziedziny termochemji). Prowadząc badania swoje nad energetyką atomów, pracowała przez r. 1925-6 w paryskim Instytucie radowym pod bezpośredniem kierownictwem p. Skłodowskiej-Curie. Poprzednio już rozpoczęła w r. 1924 wykłady chemji fizycznej dla farmaceutów na uniwersytecie warszawskim. Od r. 1928 jest docentem politechnik.

Kurjer Warszawski R. 112, 1932, no 114

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.