Obóz prolondyński

Przed wyzwoleniem ziem polskich w 1944 r. funkcjonowały w naszym kraju dwa liczące się obozy polityczne, szykujące się do zdobycia władzy: prolondyński i komunistyczny. Bez porównania silniejszy, mający poparcie większości społeczeństwa był ten pierwszy, dysponujący zorganizowanym państwem podziemnym, powstałym w okresie okupacji hitlerowskiej. Obejmował on cztery partie i stronnictwa polityczne (PPS “Wolność, Równość, Niepodległość”, Stronnictwo Narodowe, Stronnictwo Ludowe i Stronnictwo Pracy), stanowiące trzon rządu polskiego na uchodźstwie, Delegaturę Rządu na Kraj, pion cywilny (tajne wydawnictwa, propagandę, szkolnictwo, finanse, opiekę społeczną), a także pion wojskowy, tj. Armię Krajową, autonomiczne Bataliony Chłopskie i Narodową Organizację Wojskową. Podczas akcji scalania rozbitego na różne organizacje podziemia zbrojnego około połowa członków NOW i 50 tys. członków BCh przyłączyła się do AK. Pozostała część BCh zachowała samodzielność organizacyjną. Natomiast z części NOW i Związku Jaszczurczego powstały skrajnie prawicowe Narodowe Siły Zbrojne, prowadzące ograniczoną walkę z okupantem niemieckim, skupiające zaś główną uwagę na zwalczaniu komunistów i ZSRR. W NSZ działały dwa nurty. Pierwszy z nich za główny cel uważał wywalczenie granicy zachodniej na Odrze i Nysie Łużyckiej, obronę Kresów Wschodnich przed Sowietami, przeprowadzenie wspólnie z AK powstania powszechnego po załamaniu się Niemiec na frontach wojny. W ramach akcji scalania ta część NSZ połączyła się w większości z AK. Drugi nurt natomiast kładł główny nacisk na walkę z lewicą i przygotowanie warunków do utworzenia państwa narodowego, rządzonego według zasad ideologii nacjonalistycznej i solidarności społecznej. Oba nurty NSZ dążyły do usunięcia Żydów z Polski, do spolszczenia lub pozbawienia praw narodowych Ukraińców i Białorusinów. W przeciwieństwie do obozu prolondyńskiego, NSZ zamierzała budować państwo totalitarne, a nie demokratyczne.

Drugi nurt NSZ nie uznawał faktycznie władzy rządu na uchodźstwie, nie przyłączył się też do AK. Taka postawa spotkała się z potępieniem ze strony rządu i podziemia prolondyńskiego. Przed wyzwoleniem polski ruch oporu należał do najsilniejszych w Europie. Armia Krajowa miała blisko 350 tys. członków, BCh – 155 tys., NSZ – podobno 72 tys. 9 stycznia 1944 r. podziemie prolondyńskie powołało do życia Radę Jedności Narodowej, złożoną z 17 osób, reprezentujących cztery partie i stronnictwa koalicji rządowej oraz kilka mniejszych ugrupowań. Przewodniczącym RJN został Kazimierz Pużak z PPS-WRN. Wydana przez RJN deklaracja zapowiadała odbudowę silnej, demokratycznej Polski z przedwojennymi granicami na wschodzie, z Prusami Wschodnimi i linią Odry na zachodzie, reformę rolną, sprawiedliwy podział dochodu narodowego. W deklaracji splatały się wątki społecznego programu socjalistów i chrześcijańskiej demokracji. RJN była tworem koalicyjnym, mało spójnym, rozdartym wewnętrznie, nieustannie dyskutującym.

Obóz komunistyczny

Znacznie słabszy obóz komunistyczny był scentralizowany, ściśle podporządkowany dyrektywom z Moskwy. Tutaj nie było żadnych dyskusji, wszystko wykonywano na rozkaz. PPR powstała za zgodą Moskwy w styczniu 1942 r. Jej zbrojnym ramieniem była Gwardia Ludowa, a od stycznia 1944 r. – Armia Ludowa. Radykalizacja nastrojów społecznych w miarę przebiegu wojny i zwycięstw Armii Czerwonej na froncie wschodnim sprzyjała komunistom, wpływy ich rosły. Komuniści utworzyli Związek Młodzieży Polskiej, przeniknęli do lewicy socjalistycznej i ludowej, przeciągnęli jej część na swoją stronę. Dzięki temu 1 stycznia 1944 r. mogli utworzyć pseudokoalicyjną Krajową Radę Narodową z Bolesławem Bierutem na czele, a 21 lipca 1944 r. w Moskwie (oficjalnie w wyzwolonym Chełmie) – Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, namiastkę przyszłego rządu. Przed wkroczeniem Armii Czerwonej na ziemie polskie PPR i Armia Ludowa zaktywizowały swą działalność, tworząc prokomunistyczne Rady Narodowe w terenie i podejmując boje partyzanckie. W lipcu 1944 r. AL miała około 15 tys. żołnierzy, w tym 5 tys. w oddziałach partyzanckich. Podobną liczbę członków miała PPR, która podczas okupacji poniosła bolesne straty. Skromne te siły miały niebawem wesprzeć grupy komunistów polskich z ZSRR (Związek Patriotów Polskich), I Armia Polska w ZSRR gen. Zygmunta Berlinga, a nade wszystko olbrzymia potęga Armii Czerwonej.

Siły obu obozów w powiecie radzymińskim

Układ sił obu obozów w naszym powiecie był podobny jak w całej Polsce. Działała tu Delegatura Powiatowa z Franciszkiem Kominkiem na czele, organizatorem Stronnictwa Ludowego i BCh. Przed wyzwoleniem AK Obwodu Radzymin liczyła 3335 członków, BCh – rzekomo 1600 (faktycznie sporo mniej), NSZ – kilkuset do 1 tys. Ludowcy mieli największe wpływy na wsiach, szczególnie w Klembowie, Ostrówku, Turzu, Strachówce, Jadowie i miasteczku Tłuszcz. Cały zresztą powiat był w dużej mierze zdominowany przez SL. NSZ miała główne oparcie w Wołominie, Radzyminie, Kobyłce, Jadowie, Ręczajach i Międzylesiu. Tutaj miały swe siedziby plutony NSZ. AK dominowała w Wołominie, Radzyminie, Tłuszczu, Ręczajach, Kobyłce, Markach i Zielonce. PPR i AL. miała główne oparcie w Markach, Drewnicy i Ząbkach. Przed wyzwoleniem PPR skupiała w powiecie 188 członków, Al – 247, ZWM – 70. Ponieważ prawie każdy członek PPR i ZWM był równocześnie żołnierzem AL, siły komunistyczne w powiecie możemy oceniać na maksimum 300 osób, tj. ponad 10-krotnie mniej niż AK. W samym Wołominie było 20 członków PPR, gdy AK-ców i NSZ-ców było tu po kilkuset.

Komuniści byli niemal wyłącznie robotnikami hut szkła lub innych zakładów przemysłowych. 10 lutego 1944 r. komuniści zorganizowali w Radzyminie Powiatową Radę Narodową, do której zgłosili akces niektórzy członkowie SL i PPS. Następnie zorganizowali rady miejskie i gminne w Wołominie, Kobyłce, Markach, Tłuszczu, Zielonce i Ząbkach. Niektóre z nich figurowały zresztą bardziej na papierze niż w rzeczywistości.

Wieści Podwarszawskie
nr 28/1999

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.