W Obwodzie Stanisławowskim, po rozproszeniu korpusu Rozena, kilkadziesiąt nieprzyjaciół wpadło do wsi Równe i wypoczywając otoczyli się powózkami, które zdołali uwieść. Wieśniak z sąsiedniej wsi Strachówka, do wiedziawszy się o tem, uzbroił gospodarzy tejże wsi, dawszy im karabiny znalezione po nieprzyjaciołach, a reszcie kosy i wyruszyli z tym hufcem do Równego. Nieprzyjaciele z po czątku chcieli się opierać, lecz tak dzielnie Strachowianie natarli, że zdobyli cały ten tabor i wszystkich nieprzyjaciół otoczywszy, odprowadzili do Mińska. Cześć tym walecznym następcom Głowackiego.

Złodziej Polityczny
1831, nr 16 (17 kwietnia)

Z rzetelnym żalem rodziny i przyiaciół zeszła z tego świata w dobrach Cygowie na dniu 8 Listopada Marjanna Szymanowska w r. 71 życia. Córka Jgn: Swidzińskiego Star: Lityńskiego i Heleny Mierzeiewskiej Kaszt: Sochaczewskiej. W pośród licznego rodzeństwa wzorowe wychowanie odebrawszy, wstąpiła w śluby z Teodorem Szymanowskim synem Dyzmy Podczaszego Warszaws: i Marjanny Szydłowskiej Woiew: Płockiej. Zawcześnie utraciwszy męża z którym lat 24 w niezachwianem nigdy przywiązaniu przeżyła; resztę swego czasu po święciła dla dobra dzieci, przyiaciół i domowników. Jako Obywatelka Polka, nieodstępnie szła śladem Ciotki swej tak świeżo nam ieszcze w pamięci będącej Lanckororońskiej Kasztelanowej Połanieckiej. Jle była dobrą matką, sąsiadką, panią, świadczą łzy rodziny, sąsiadów i włościan, okolicznych których więcej tysiąca widzieliśmy oddających ostatnią Chrześcjańską posługę.

Sąsiad

Kurjer Warszawski
1830, № 311 (19 listopada)

W dobrach Zagościńcu Obwo: Staniała: d. 17 Lutego r. b. opuścił ten świat czcigodny Weteran W. Wawrzeniec Jastrzębiec Meier, w wieku lat 79. Całe życie iego było wzorowem, poświecone ludzkości i czystej przyjaźni. Śmierć przerwała pasmo dni iego, po kilkodniowej chorobie (którą z Chrześcjańskiem znosił męztwem) udzieliwszy obecnym Synom, Wnukom i Domownikom błogosławieństwo, dawszy im moralnego życia naukę, oddał spokojnie dług śmiertelności, oddał ducha Najwyższemu od którego wziął początek.Czytaj dalej

Dzielnem wsparciem od Rządu, w mieście Radzyminie, ustalona fabryka drukowanych obiciów papierowych poleca się łaskawym względom Publiczności, przez rychłą i gustowną robotę, podług najnowszych wzorów Paryzkich, lub udzielonych sobie rysunków, bąć na papiarze lub na iakiejkolwiek materji iedwabnej. Przyrzeka się przytem cena umiarkowana. — Wdowa Pinow wraz z Synem.

Kurjer Warszawski
1828, nr 19

Kommissya Woiewództwa Mazowieckiego powtórnie podaie do publiczbey wiadomości, iż w Biórze Burmistrza Miasta Radzymina, przed Kommissarzem w Obwód Stanisławowski delegowanym, na dniu 19 Listopada r.b. odbędzie się minus licytacya ma Entrepryzę wystawy drewnianego Kościoła we wsi Klembowie, którey to budowli koszta Anszlagiem wyrachowane, Summę Złłp: 12,004 gr: 25 wynoszą. Każdy zatem chęć podięcia się takowey Entrepryzy maiący, w terminie naznaczonym zgłosić się zechce do Bióra Burmistrza rzeczonego, za poprzedniem zaopatrzeniem się w Vadium iedney czwartey Summy Anszlagowey wyrównywaiące, lub w inną iakową porękę żadnemu powątpiewaniu nie ulegaiocą, gdzie zarazem Anszlag i rysunki wymienioney budowli, oraz warunki do minus licytacyi, przeyrzeć będzie mógł.Czytaj dalej

W dniu 10 b.m. żyć przestała w maiętności swoiej Chrzesnem JW. Francisz. z Kuszlów Siarczyńska. W ciągu 68 lat trwającego życia swoiego, zawsze przykładna, cnotliwa, czuła na los bliźniego, przyieimna w pożyciu, wielbioną była od familji, poważaną od sąsiadów, kochaną od sługi domowników. Liczne dowody Jej dobroczynności i przyiazni długo pamiętnemi będą.
Kurjer Warszawski
1824, nr 62

Podug składającego się w wypisie autentycznym dokumentu w Grodzie Liwskim feria tertia in Vigilia festi Nativitatis S. Joannis Baptistae in anno 1744 zeznanego, przyznał Xiąże Michał Kazimierz Radziwiłł bydź winnym summę 10.000 złł; Pol: z prowizyą po 7 od sta, z dóbr Strachówki z przyległościami na rzecz Konwentu Xięży Karmelitów Bosych w Warszawie — Względem tey summy 10,000 złł: Pol: z prowizyą zaległą, Massa Xcia Dominika Radziwiłła, do którey dobra Strachówka należą, jest teraz dłużnikiem XX. Karmelitów Bosych w Warszawie, i dlatego Prokuratorya Królestwa Polskiego żąda, aby suimma 10.000 złł: Pol: z procentem od ostatniego kwitu (przez Prokuratora Massy Radziwiłłowskiey złożyć się mającego) eventualiter zas, ad alterum tantum zaległym, a w przyszłości po pięć od sta w dwóch ratach, to jest: na S. Jan i Trzy Króle każdego roku opłacać się mającym, na rzecz Konwentu XX. Karmelitów Bosych Warszawskich, zasądzoną i za dług realny dobra Strachówkę z przyległościami na rzecz Konwentu XX. Karmelitów Bosych Warszawskich ciążący, uznaną była; z dozwoleniem wniesienia jey do nowych ksiąg hypotecznych z pierwszeństwem, jakie jey data zapisu od dnia 23 czerwca 1744 r. nadaje — niemniey aby zaległości prowizyi z gotowych funduszów Massy wypłacone, a kapitał z bespieczną lokacyą na dobrach Strachówce z przyległościami pozostawiony, lub z teyże massy wraz z zaległą prowizyą do depozytu Koimissyi Województwa Mazowieckiego wypłaconym został, oraz aby koszta teraźnieyszego postępowaniania Sądowego Skarbowi Królestwa Polskiego powróconemi były.

JW.

Głos pierwszy w Sprawie Skarbu publicznego Królestwa Polskiego,
Funduszu Edukacyinego, Funduszów Duchowieństwa i Kościelnych […]
przez reprezentacyą Prześwietney Prokuratoryi jeneralney w Królestwie Polskiém działaiących
z JO. Xiężniczką Stefaniją Radziwiłłówną […] po Dekrecie Dyllacyinym roku 1822 kwietnia 12.

 

W dzień Ś. Anny w Kobyłce w czasie odpustu, ochrzczono piętnastoletniego Jzraelite, miał wielu Rodziców chrzesnych, dano mu imiona Józef, Jakób, a przezwisko z sześciu mu podanych wybrał losem, i nazywać się będzie Annustewicz.

Kurjer Warszawski
R.1, t.2 , nr 184
3 sierpnia 1821

Wyci gminy Cygów i gminy Wola Cygowska przesłali Towarzystwu wielką urnę czyli popielnicę, wykopaną na dziedzińcu dworskim wsi Cygów w Obwodzie Stanisławowskim, odległey o mile od Stanisławowa, o połtorey mili od Okuniewa. Położenie, gdzie takowe popielnice znayduią się, iest nieco wyżey od okolicznych równin wzniesione. Zdaie się wskazywać podobieństwa do domysłu, że to kiedyś musiało bydź mieysce jakiegoś starożytnego uroczyszcza bądź pogrzebiszcza popiołow umarłych. Utrzvmuie się między ludem powieść, że te popielniki dawniey wydobywano, i znowu zakopywano w innych spokoynievszycb mieyseach. Czytaj dalej

Bolesław książę mazowiecki nadaje na wieczność Piotrowi Pietrzykowi synowi Stanisława z Gostkowa, za wierną służbę, dziesięć łanów według miary chełmińskiego lasu zwanego Juniewicze koło Kobyłki z częścią strumienia Długa w powiecie warszawskim oraz przenosi nadanie z prawa polskiego na niemieckie zwane chełmińskim, z obowiązkiem płacenia przez osadzonych kmieci 4 groszy czynszu rocznie z każdego łanu.
1479, 24 sierpnia

Czytaj dalej