Noc przeszła cicho. Rano leciały bombowce. Byłam z Basią w kościele, bo to niedziela. Przy wyjściu dojrzałam auto ciężarowe, ktoś szepnął: – biorą mężczyzn. Jedni drugich ostrzegali szeptem, młodzi cofnęli się do kościoła. Auto z kilkoma odjechało. Podobno biorą do kopania okopów. Ciągle naloty i pożary, tak w bok, jak Drewnica. I strzały armatnie, a w nocy od 2-ej wybuchy, tylko dalej, jak za Okęciem.

24 września 1939

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.