W Rzeczypospolitej Obojga Narodów w XVI w. podstawową jednostką administracyjno-kościelną była parafia, obejmująca z reguły kilka lub kilkanaście miejscowości. Dzięki wydaniu przez Adolfa Pawińskiego wielotomowego dzieła źródła dziejowe Polski XVI w. (t. V, Mazowsze, Warszawa 1892) mamy doć dokładny obraz naszego regionu w tym okresie. Parafia kobyłkowska obejmowała wówczas następujące miejscowości: Kobyłkę, Turów, Mamki (Targowa Wola, dziś część Zielonki), Nadmę, Ossów, Vołumin, Zagościniec i Duczki, Miłosną, Lipiny, Miąse, Ostrówek (Ostrovia), Krępe (dziś część Wołomina w rejonie stadionu i osiedla Lipińska) i Czuchowiec, nie figurujący dziś w spisie miejscowości.

Największą miejscowością parafii była wie Kobyłka. Kasztelan zakroczymski, a od 1596 r. Wojewoda łęczycki, starosta płocki i liwski, Stanisław Miński miał tu 12 łanów ziemi, tj. około 200 ha zagospodarowanych terenów. Był to zaufany dygnitarz króla Zygmunta III Wazy, poseł do kilku państw, w tym do papieża Klemensa VIII, obdarzony w końcu przez monarchę wysokim urzędem podkanclerzego koronnego. Podczas rokoszu 1606-1607 r. zdecydowanie stanął przy królu, pośredniczył w rozmowach między obu zwaśnionymi stronami. Ciężko chory wyjechał na kurację do Neapolu, w drodze powrotnej do kraju zmarł w Padwie w 1607 r. Był człowiekiem wszechstronnie wykształconym, poliglotą znającym kilka języków, w tym łacinę i grekę. Z małżeństwa z kasztelanką krakowską Urszulą z Dębińskich miał córki Dorot ę i Barbarę, wydane za poprzednich panów polskich.

Niewielki dział ziemi w Kobyłce miał Serafin Dzbański herbu Nałęcz z Dzbanic koło Zakroczymia. Na podstawie ilości zagospodarowanych łanów w Kobyłce jej ludność możemy szacować na około 180 osób.

W pobliskim Turowie Miński miał 5 łanów ziemi, a Dzbański niewielki dział ziemi. Ludność Turowa mogła wtedy liczyć około 80 osób.

Mamki, zwane wtedy też Targową Rudą, dzisiaj część Zielonki, stanowiły własność Piotra Sokołowskiego herbu Pomian i Jana, Stanisława i Rafała Targowskich herbu Rogala. Pierwszy z tych rodów wywodził się z Wielkopolski, drugi – z ziemi łomżyńskiej. Mamki były maleńką miejscowością, Targowscy mieli tu zaledwie pół łanu. Mieszkało tu więc zaledwie kilkanaście osób.

Dużą wsią była natomiast Nadma, w której starosta warszawski Bartłomiej Zaliwski miał 10 łanów ziemi. Mieszkało tu więc 100 do 120 osób.

Znacznie mniejszy był Ossów. Tutaj po dwa łany mieli Stanisław Czerniakowski herbu Łada z ziemi warszawskiej, syn cześnika czerskiego Jana i wojewoda podlaski Mikołaj Kiszka (zm. 1587). W 1580 r. Czerniakowski sprzedał Kiszce swoją część Ossowa. Wie miała wtedy około 60 mieszkańców.

Jedyny teraz jej właściciel, Mikołaj Kiszka, jest postacią dobrze znaną w historii. Wywodził się z Ciechanowca. Był synem kasztelana trockiego i starosty żmudzkiego Piotra, wnukiem hetmana wielkiego litewskiego Stanisława. Miał rozległe dobra rodowe na Podlasiu, należącym do unii lubelskiej 1569 r. do Wielkiego Księstwa Litewskiego. W wyniku kolonizacji tej ziemi przez szlachtę mazowiecką, na mocy uchwał tej unii Podlasie zostało przyłączone do Korony. Kiszka miał tu Ciechanowiec z 8 wsiami, Hołubie z 6, Ostrożany z 4, Sterdyń z 10, Woniki z 19 wsiami, a także Czartajewo, Rudę, Starczewice i Grochowo. Ponadto był dziedzicem Iwia koło Oszmiany. Piastował szereg wysokich urzędów: krajczego litewskiego, podczaszego litewskiego, starosty Drohiczyna. Kiszka był gorącym orędownikiem unii polsko-litewskiej, podczas pamiętnego sejmu lubelskiego wyłamał się z grona wielkich panów litewskich przeciwstawiających się unii, popierał stanowisko króla Zygmuna II Augusta i Polaków, złożył przysięgę na wierność Koronie. W uznaniu za to otrzymał od monarchy starostwo Bielsk Podlaski.

Mikołaj Kiszka był oddanym powiernikiem króla, towarzyszył mu w ostatnich dniach życia w Knyszynie, organizował jego pogrzeb. Po ucieczce Henryka Walezego poparł kandydaturę cesarza Maksymiliana II Habsburga na tron polski. Widząc jednak niewielkie jego szanse szybko zmienił zdanie i głosował za Stefanem Batorym. Stosunki z nim miał jednak zaledwie poprawne. Nie wziął udziału w wyprawach wojennych króla przeciw Moskwie. Z tego powodu Batory poparł mieszkańców Drohiczyna w sporze z Kiszką i uwolnił ich od ciężarów podatkowych, sięgających czasów litewskich.

Kiszka był skrzętnym i zapobiegliwym gospodarzem, sam bez pośredników spławiał zboże ze swych majątków do Gdańska, skąd eksportowano je do Europy Zachodniej. Z małżeństw z wdową po Jerzym Ociku (czołowym magnatem litewskim), kniaziówną Maryną z Mścisławskich, potem z córką starosty żmudzkiego i kasztelana wileńskiego Hieronima Chodkiewicza, Barbarą, miał syna Mikołaja i córki Barbarę oraz Annę. Pierwsza z nich wyszła za kniazia Jerzego Słuckiego, a po owdowieniu za starostę homelskiego Andrzeja Sapiehę, druga – za barona węgierskiego Stefana Peteya. Jak widać, Kiszkowie byli znakomitym rodem litewskim, już spolonizowanym, spokrewnionym z przednimi panami Litwy i Węgier.

W Miłosnej także po dwa łany mieli Czerniakowski i Mikołaj Kiszka. Wieś była więc wielkości Ossowa. W Vołuminie po jednym łanie ziemi mieli Ścibor, syn Jana z Vołumina i Małgorzata, wdowa po Stanisławie, wraz z synami Janem i Mikołajem. Na ziemi Ścibora mieszkały trzy rodziny chłopskie, Małgorzata nie miała poddanych. Wieś liczyła więc 5 rodzin i do 30 mieszkańców. Leżała w centrum dzisiejszego Wołomina, w rejonie Urzędu Gminnego i Starostwa.

Dwukrotnie większą miejscowością na terenie dzisiejszego Wołomina były Lipiny. Tutaj po dwa łany ziemi mieli Jerzy Drużbicz i Jan Czaplicki. Drużbicze wywodzili się z ziemi warszawskiej. Ich protoplasta Mikołaj był w XV w. marszałkiem nadwornym księcia Bolesława V Mazowieckiego. Jerzy był jednym z sześciu synów chorążego łomżyńskiego Stanisława. Jego syn Krzysztof dziedziczył Miąse. Syn tegoż Krzysztofa też Krzysztof, zginął śmiercią żołnierza w bitwie z Turkami i Tatarami pod Cecorą w 1620 r. Drudzy dziedzice Lipin, Czapliccy, wywodzili się z drobnej szlachty z ziemi łomżyńskiej.

Większy od Wołomina był też Zagościniec wraz z Duczkami. Tutaj po dwa łany mieli Jan Czaplicki i Stanisław Gadomski, skarbnik warszawski. Synowie tego drugiego, Wojciech i Mikołaj, podzielili się Zagościńcem w 1607r. po śmierci ojca. Ich potomkowie w transakcjach w 1628, 1652 i 1668 r. sprzedali swoje części Zagościńca Młodzianowskim i znanym w Polsce Leszczyńskim. Piastowali w XVII w. różne urzędy na Mazowszu. Najwyższe z nich to podstarości warszawski.

W Miąsem dzierżył dwa łany wspomniany już Krzysztof Drużbicz. Wieś miała więc podobne rozmiary, jak Wołomin.

Mniejsze na terenie dzisiejszego Wołomina było Krępe. Tutaj Mikołaj Kiszka i Jan Czaplicki mieli po 3/4 łanu ziemi. Wojewoda podlaski był więc najbardziej znanym w dawnej Rzeczypospolitej dziedzicem na terenie dzisiejszego Wołomina. W Krępem mogło wtedy mieszkać do 20 osób.

Ostrówek (Ostrovia) był wielkości wsi Vołumin. Tutaj po jednym łanie mieli Mikołaj Kiszka i Jan Czerniakowski.

Ostatni w spisie parafii Czuchowiec miał zaledwie jeden łan ziemi, zasiedlony zapewne przez dwie rodziny kmieci. Właścicielem był Jan Czaplicki. Źródła XVI w. wykazują, jak widać, duże rozdrobnienie majątków szlacheckich w naszym regionie, a także jego niewielkie zaludnienie. W całej parafii Kobyłka mieszkało zaledwie około 750 osób. Dzisiaj tylko miasto Kobyłka ma około 16 tys. mieszkańców.

Podstawowa literatura:

  • A. Pawiński, źródła dziejowe. Polska XVI wieku, t. V Mazowsze, Warszawa 1892.
  • Biogramy osób w herbarzach Niesieckiego, Bonieckiego o Polskim Słowniku Biograficznym.

Wieści Podwarszawskie nr 12/1999

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.