Z parafji Klembowskiej pod Radzyminem, w gubernji warszawskiej.

Ciemny zakątek. – Brak kościołów i szkół. – Jedyny promień światła. – Piękna uchwała parafjan. — Trzeba pomagać, nie szkodzić. — Do tych, co czynią zapisy.

Trudno może będzie niejednemu z czytelników Gazety Świątecznej uwierzyć, iż o 5 mil od Warszawy znajduje się jeden z najciemniejszych i najbardziej pod względem oświaty upośledzonych zakątków naszego kraju. Jest nim właśnie ta część powiatu radzymińskiego, gdzie znajduje się parafja Klembowska. Ziemia tu mało urodzajna, lecz przy umiejętnem gospodarowaniu mogłaby dawać o wiele lepsze plony, niż obecnie. Ale, niestety, niema tu ludzi światłych do zakładania kółek rolniczych, do szerzenia wiedzy rolniczej. To też ludność tutejsza żyje nędznie, choć pracuje ciężko; w mieszkaniach widać, że ludzie nie wiedzą, co jest potrzebne do utrzymania zdrowia.

Kościołów tu mało. Na nabożeństwo trzeba iść lub jechać dwie mile, gdyż odległość jednego kościoła od drugiego, naprzykład klembowskiego od stanisławowskiego, wynosi cztery mile. Szkół również bardzo mało. Parafja Klembowska ma 6 tysięcy mieszkańców. a tylko dwie szkoły: w Klembowie i w Woli Rasztowskiej. Mieszkańcy wsi Kraszewa uzyskali pozwolenie na otwarcie szkoły, lecz urząd gminny nie chciał się zająć wynajęciem mieszkania, i szkoły dotąd niema. Około 2 tysięcy dzieci w parafji wychowuje się bez nauki. To też ludność tutejsza żyje w ciemnocie; choć wielu gospodarzy zrozumiało już potrzebę oświaty lecz nie mając znikąd pomocy, nie mogą sami złemu zaradzić. Dworów większych w parafji Klembowskiej niema, majątki bowiem dworskie rozprzedano. Jedynym promieniem światła są słowa zacnego proboszcza klembowskiego, księdza Jakóba Dąbrowskiego, który dopiero od lat paru pracuje w tej parafji. Za je go staraniem ludność tutejsza dźwiga się z uśpienia. Ksiądz proboszcz stara się przedewszystkiem o zamknięcie karczem, gdyż są one głównie rozsadnikami złego. W Klembowie w ciągu ostatnich lat kilku zdarzyły się dwa zabójstwa pod ścianą karczemną. To też z radością zaznaczam, że na zgromadzeniu gminnem w Klembowie dnia 15 stycznia parafjanie postanowili jednomyślnie zamknąć karczmy w Klembowie i w Woli Rasztowskiej, oraz piwiarnie wszystkie w całej parafji.

Wiemy, że zakres działalności naszych duchowych pasterzy jest bardzo ograniczony. To też obowiązkiem naszym jest pomagać im w szerzeniu oświaty, a nie rzucać kamieni pod nogi. Jednym ze sposobów podniesienia oświaty jest zakłada nie dobrych szkół początkowych w tych najciemniejszych zakątkach kraju naszego, których, niestety, jest u nas jeszcze wiele. Sprawa ta jest w wielkiem zaniedbaniu. I dziwnem jest, że ludzie czyniący zapisy na różne zakłady społeczne, pomijają zupełnie sprawę oświaty po wsiach, które tak bardzo potrzebują pomocy, żeby ludność mogła otrząsnąć się z ciemnoty, a zdobywcy rozumną oświatę, osiągnąć przez nią i lepszy byt.

Nauczycielka wiejska E. Mroczkowa

Gazeta Świąteczna R.32, nr 1619
11 lutego 1912

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.