Projektowane na dz. 14 b. m. poświęcenie pomnika-kaplicy na cmentarzu w Radzyminie, musiało uledz odłożeniu do drugiej połowy września r. b. Komitet budowy dokładał starań, aby uroczystość poświęcenia połączyć z obchodem siódmej rocznicy obrony Warszawy, ale to się nie udało z powodu wyczerpania posiadanej gotówki, co wpłynęło na opóźnienie robót przy budowie. Komitet występował kilkakrotnie do społeczeństwa z prośbą o pomoc. Odezwa w „Kurierze Warszawskim” z d. 4 czerwca r. b. miała, niestety, bardzo mały skutek.

Obrona Warszawy staje się dla ogółu jakby czemś dalekiem, czemś bardzo dawno przeżytem, a świetlane postacie naszych bohaterów z księdzem Skorupką na czele jakgdyby już szły w zapomnienie. Tak być nie powinno! Niech w rocznicę obrony Warszawy zbudzi się kult czynu i ofiary wśród tych, którzy pozostali przy życiu; niech złożą oni ofiarę na dokończenie pomnika-kaplicy na cmentarzu w Radzyminie.

Cmentarz, urządzony przez architekta Rogowicza, a na nim pomnik-kaplica, zbudowany według projektu architekta Czeczota, przedstawiają się imponująco. Urządzenie wnętrza kaplicy przyjęły na siebie organizacje kobiece. Cztery wielkie mogiły murowane powstały z ofiar związków pracowniczych. Pozostaje do wykończenia wmurowanie tablic w kaplicy oraz uporządkowanie i oparkanienie cmentarza. Nad robotami czuwają niezmordowani w pracach ks. kanonik Kobyliński i p. Al. Łobodowski. Ludzie dobrej woli — robotnicy, nie przerywają robót, mimo poważnych zaległości płac, gdyż wierzą w ofiarność społeczeństwa, które umożliwi komitetowi budowy dokończenie wiekopomnego dzieła ku czci poległych obroń ców Warszawy. Ofiary przyjmują wszystkie redakcje pism, oraz zarząd główny polskiego Tow. opieki nad grobami bohaterów.

Kurjer Warszawski
R.107, nr 220 (12 sierpnia 1927)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.