We wsi Dąbrówka w dekanacie Radzymińskim, jako w rocznicę śmierci ś. p. ks. Rocha Ozimińskiego, tamecznego proboszcza, w dniu 28 września r. z. przypadłej, odbyło się pobłogosławienie nagrobku, wystawionego ze składek kochających go sąsiadów. Pomimo, że na pogrzebie jego rok temu, było 16 kapłanów i wiele znakomitych osób, a ludu ogromna massa, w rocznicę podobnież do podziwienia okazali mu miłość, którą sobie spełnianiem obowiązków ze słodyczą i gorliwością właściwą wiejskiemu plebanowi umiał pozyskać.

Śliczna jesienna pogoda posłużyła temu żałobnemu obchodowi. Przybyło dziesięciu kapłanów sąsiadów i przyjaciół jego, ale też było po co przybyć, bo poczciwy ludek wiejski, chociaż czysty na duszy, przybył licznie, jeszcze więcej oczyszczać i usprawiedliwiać się pokorą i oskarżeniem przed Bogiem i sługami jego kapłanami, tak, że kamieniem siedzieć trzeba było do samego południa w konfesjonale, aby żądaniu ich pobożnemu zadosyć uczynić. Bo też w tym ludku naszym okazuje się wszędzie, w każdym kroku jego życia żywa wiara i życie podług tej wiary. Oni to, będąc pozbawieni nauki, zawstydzają ukształceńszych od siebie, spełnianiem akuratnem obowiązków religji, przykładnem nabożeństwem w kościele, i czystszemi nierównie nad wszystkich obyczajami. Chociaż wszyscy prawie już po Wielkiejnocy byli u spowiedzi, jednakże aby przyjść w pomoc duszy ś. p. ks. Rocha, lub też, jeżeli tego nie potrzebuje, zyskać sobie jego wstawiennictwo u Boga, tę spowiedź odprawiali, nie żałując dnia tak im potrzebnego w czasie roboczym.

Po odśpiewaniu tak zwanych wigilji, przy wystawionym i przybranym wspaniale katafalku, wyruszyła procesja na cmentarz grzebalny, gdzie ks. Męczyński, proboszcz z Jadowa, uczcił rzewną mową ś. p. ks. Rocha, w pośród łkania ludu, przypominał zmarłego cnoty towarzyskie, gorliwość i przywiązanie do swych parafian; w końcu pobłogosławił nagrobek przyjaciel i sąsiad zmarłego, ks. Józef Piętka, proboszcz z Barcic, i procesja, przy pobożnym śpiewie, wróciła do kościoła.

Ś. p. ks. Ozimiński urodził się w miasteczku Latowicz, chodził do szkół w Łukowie, ukończył seminarjum u S-go Krzyża w Warszawie, następnie wyświęcony na kapłana, zostawał wikarjuszem przez lat 16 w Klembowie. potem był posunięty na proboszcza w Cygowie, gdzie będąc lat 15, zaszczycony został urzędem dziekana, stamtąd przeniesiony na proboszcza do Dąbrówki, pozostawał tam aż do śmierci, przez lat 16, spełniając do końca chlubnie urząd dziekana przez lat 26. Oby Bóg udzielać raczył, z takim duchem kapłanów jak najwięcej swojemu Kościołowi.

Ks, St. Chr.

Przegląd Katolicki
tygodnik poświęcony sprawom religijnym, społecznym i kulturalnym
1869, nr 44 (4 listopada)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.