Rywalizacja miast Wołomin – Radzymin

Wszelka konkurencja oparta na zacnych przesłankach ideowych, indywidualna bądź też gromadzka, zasługuje bezwarunkowo na pełen uznania poklask. Konkurencja miast znana w dziejach, ożywiała zawsze dodatnio stosunki społeczne danego kraju. Rozwój małych miasteczek ma oczywiście małe znaczenie w pierwszych chwilach, lecz że z najmniejszych ośrodków powstają wielkie siedliska społeczne, rozwój ten zasługuje zawsze na najbaczniejszą uwagę.W naszej prowincji znajdują się dwa miasta: Wołomin i Radzymin, oraz osada Tłuszcz. Trzy te punkty powiatu radzymińskiego wybitnie wyróżniają się z pomiędzy pozostałych wsi i osad powiatu. Radzymin – jako siedlisko starostwa i miasto pamiętające jeszcze czasy Kościuszki, Wołomin – jako największe miasto w powiecie, Tłuszcz – jako punkt węzłowy, dla ruchu pasażerskiego i towarowego.

Wołomin, młode miasteczko, powstało za czasów okupacji niemieckiej, w 1916 roku, według danych z 1921 r., liczy 9.730 mieszkańców oraz 403 budynki. Dane powyższe w ciągu kilku lat uległy znacznej zmianie, tak że miasto Wołomin, wraz ze swemi przedmieściami, jakimi są: Wołominek, Sosnówka oraz t.zw. Las Wołomin, liczy około 14.000 ludności i około 400 patentów przemysłowo-kupieckich. Oczywisty wzrost Wołomina daje wróżyć najpomyślniejsze horoskopy na najbliższą przyszłość. Pod energiczną gospodarką burmistrza, inż. M. Czajkowskiego, którego „Kultura Wołomina” bynajmniej nie ma zamiaru wychwalać, ale któremu przyznać musi objektywne zasługi, miasto rozwija się i to tak dalece, że grozi Radzyminowi poważną konkurencją. Wołominowi sprzyja wielce korzystne położenie na linji kolei drogi żelaznej, czego, niestety, nie posiada Radzymin.

Dzisiaj konkurencja doszła do tak dalekich granic, że ogólnie powtarzanem jest zdanie, że „wzrost Wołomina – to śmierć Radzymina”.

Radzymin z kolei, mimo wysiłków burmistrza, Marszała, zamiera. Pan inż. Marszał brukuje miasto, dokłada starań by elektrownia funkcjonowała jak można najlepiej, zakłada kąpiele miejskie, które jednak nie frekwentują, zakłada rzeźnię miejską, lecz mimo to Radzymin chyli się ku upadkowi. Zniszczony podczas wojny, zrujnowano wówczas 32 domy, co zmniejszyło ludność o tysiąc bez mała mieszkańców, nie rozrasta się, nie podnosi lecz pada, licząc dzisiaj zaledwie 5.000 mieszkańców.

Jedyny ratunek dla Radzymina, to wybudowanie zamierzonej przez ministerstwo kolei i przez władze wojskowe linji, od Tłuszcza do Jabłonny.

Przeładowana sprawami tranzyta Warszawa pragnie odciążenia. Odciążenie to nastąpi o tyle, o ile transporty idące ze wschodu za zachód ominą Warszawę: transporty wówczas kierowane byłyby przez Tłuszcz, via Radzymin, do Jabłonny i dalej. W tych warunkach Rdzymin powróciłby znowu do roli mista.

Klon
„Kultura Wołomina”
luty 1925

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.