Niedługo już będzie rok, jak wójtem gminy Tłuszcz w pow. Radzymińskim został niejakiś Keller, dotychczasowy sołtys. Wójtem został z łaski starosty Morawskiego z Radzymina, (którego czytelnicy nasi znają z wyczynów w Jadowie), w ten sposób, że wyborów na wójta nie zarządzano, a w sanacyjny sposób mianowano Kellera, jako jednego z sołtysów, wójtem gminy Tłuszcz. Od tej pory Keller stał się stuprocentowym bebekiem na wzór swego szefa starosty Morawskiego (do niedawna zagorzałego endeka i wroga sanacji — jak twierdzą wtajemniczeni). Ostatnio Keller zaskarżył do Sądu Grodzkiego w Wołominie 13 mieszkańców wsi Jasienica z ob. ob. Kurem i Roguskim na czele za to, że- chcąc użyźnić łąki swoje, zatrzymali na rzece Jasionce wodę i przez to sprowadzili niebezpieczeństwo powodzi. Wójt Keller — chcąc widocznie dosłużyć się wójtowstwa zawodowego — czepia się lada okazji, by gnębionym mieszkańcom gminy przypomnieć o rządach sanacyjnych. Od czasu objęcia przez Kellera władzy w gminie wszędzie „zagraża niebezpieczeństwo”, nawet Bogu ducha winna — rzeczka Jasionka — o szerokości 2 metrów w głowie wójta momentalnie zamieniła się w wielką rzekę i miała zalać oraz zatopić wieś Dzięcioły. Aby tej sztuki dokonać, musiałaby odwrócić swój bieg, bo wieś Dzięcioły jest położona w jej górnym biegu, a łąki wsi Jasienica w dolnym biegu. Gospodarze wsi Jasienica od szeregu lat łąki swe w ten sposób użyźniali. O tern wiedziała policja i wójt i nikomu nie przyszło do głowy, aby z tego zrobić jakiś proces karny.

W dn. 28 kwietnia b. r. Sąd Grodzki na wniosek obrońcy oskarżonych apl. adw. i posła tego Okręgu J. Noska postępowanie karne z braku cech przestępstwa umorzył. Zdaje się, że wójt jest niebezpieczny dla gminiaków i winien ustąpić miejsca temu, który cieszył się będzie zaufa niem gminiaków.

Swój

Wyzwolenie – dawniej Polska Ludowa
pismo tygodniowe ludu polskiego, polityczne, oświatowe, gospodarcze i społeczne
R.20 [i.e.18], nr 27, 7 maja 1933

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.