Działo się to 12 czy 13 lat temu. Podczas meczu piłkarskiego rozgrywanego w Wołominie pomiędzy lokalnymi rywalami Huraganem i Turowianką zawodnik tego pierwszego, Jerzy Cudny, doznał złamania nogi. Kontuzja okazała się bardziej skomplikowana, niż początkowo przewidywano, co pociągało za sobą przewlekłe leczenie.

– Kiedy byłeś zdrowy, to ciągle namawiali ciebie na mecze i treningi, dziś, kiedy leżysz i nie możesz pracować, ten cały “Huragan” nie pomoże ci ani jedną złotówką – robiła mężowi zarzuty jego skądinąd bardzo sympatyczna połowica, p. Danusia.

Jurek wiedział, że kasa klubowa jest pusta, że koledzy z “huraganowej” paczki nieba by mu uchylili, ale przecież z pustego i Salomon ponoć nie naleje… Kiedy żona ponowiła wyrzuty, Cudny poszeptał z jednym z przyjaciół, który przyszedł go odwiedzić. Nazajutrz przyjaciel ponownie zjawił się w mieszkaniu pp. Cudnych. Wręczając Pani Danusi kopertę powiedział: Huragan nie jest bogatym klubem, niemniej zarząd przesyła Jurkowi 15 tys. zł (w starej walucie – przyp. aut.) na leczenie

Pani Danusia nie wiedziała wówczas, że wręczone jej pieniądze, na prośbę Jurka pożyczali mu jego przyjaciele i po wyzdrowieniu p. Cudny przez długi okres spłacał ten dług. Jak mówią wtajemniczeni, kilka lat później nasz bohater sprzedał jedną z domowych szaf, a uzyskane pieniądze wydatkował na wynajęcie sali na treningi siatkarzyHuraganu”. Właśnie siatkarzy, bo ta dyscyplina sportu po wyleczeniu kontuzji stała się “konikiem” p. Cudnego.

On posiada poważny udział w tym, że siatkarze wołomińscy od szeregu lat są bezkonkurencyjni na Mazowszu, że w sierpniu br. podczas ogólnokrajowego turnieju o mistrzostwo Federacji Sportowej “Kolejarz” po raz trzeci zdobyli zaszczytny tytuł, że wreszcie są jedynym reprezentantem woj. warszawskiego w II lidze siatkówki z wszelkimi realnymi szansami na awans do ekstraklasy tej dyscypliny sportu, o ile… Właśnie, o ile sekcja nie zostanie rozwiązana.

– Grozi nam to bardzo poważnie – żali się kierownik siatkarzy Huraganu p. Cudny. – Po prostu brak nam funduszów na dalszą działalność. Nie posiadając własnej hali, korzystamy z obiektu w Rembertowie. Niestety, jesteśmy za wynajęcie hali winni około 3 tys. zł i nie chcą nas tam więcej wpuszczać, a ja naprawdę… nie mam już drugiej zbędnej szafy, którą mógłbym sprzedać. Nasz trener – Tokarski, nie otrzymał za cztery miesiące poborów i zrezygnował z pracy. Nie mamy piłek do treningów, a sprzęt osobisty zawodników znajduje się w opłakanym stanie. Czy uwierzy pan, redaktorze, że przed trzema tygodniami, kiedy uczestniczyliśmy w półfinałowym turnieju o puchar CRZZ w Olsztynie, organizatorzy nie dopuścili naszego zespołu do defilady? Stwierdzili, że w tak zniszczonych, “dziadowskich” – jak nam powiedziano – kostiumach nie możemy uczestniczyć w uroczystości otwarcia zawodów. Później chciano nas w ogóle wycofać z rozgrywek, gdy się okazało, że dwóch naszych siatkarzy gra… boso. A naprawdę nie mamy za co kupić im trampek. Zresztą proszę pamiętać, że zawodnicy nasi we wszystkich turniejach startują bez żadnego zwrotu utraconych zarobków i tym samym i tak partycypują finansowo w uprawianiu ukochanej dyscypliny sportu.

Tyle powiedział nam kierownik siatkarzy wołomińskich. Od siebie dodajemy, że już w połowie stycznia rozpoczęła się walka o punkty w II lidze. Nie można w żadnym wypadku dopuścić, aby wśród zespołów uczestniczących w tych rozgrywkach zabrakło Huraganu. Wiemy, że po krytycznych artykułach o macoszym traktowaniu klubów mazowieckich przez federacje sportowe oraz na skutek interwencji WKKFiT, w przyszłym roku dotacje zrzeszeniowe dla wielu klubów mają być podwyższone. Siatkarzom z Wołomina pomoc jest jednak potrzebna natychmiast. Jak pobieżnie obliczyliśmy, na pokrycie najważniejszych wydatków, a więc uregulowanie długu za wynajmowanie hali oraz na dalsze opłaty na ten cel, na pobory dla trenera oraz na ekwipunek drużyny potrzebnych jest około 15 tys. zł. Kwota ta powinna być jak najszybciej przekazana Huraganowi przez jego macierzystą Federację Sportową “Kolejarz”. Federację, której siatkarze wołomińscy są przecież po raz trzeci z rzędu mistrzami.

Wycinek prasowy, 22 lutego 1960

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.