Straty przekraczają 2 miliony zł

Wczoraj o godz. 9.30 w Kobyłce pod Warszawą wybuchł groźny pożar w miejscowej szkole podstawowej. Przyczyną pożaru było prawdopodobnie krótkie spięcie. Ogień zniszczył górne kondygnacje i dach budynku szkolnego. Według prowizorycznego obliczenia straty materialne wynoszą ponad dwa miliony zł.

Tylko dzięki szybkiej akcji ratowniczej, w której wziął udział personel nauczycielski, dzieci oraz mieszkańcy najbliżej położonych domów, udało się uniknąć całkowitego zniszczenia budynku szkolnego. Sprzęt, pomoce naukowe, akta a nawet ramy okienne zdołano w porę usunąć z płonącego budynku. Ognia natomiast przez dłuższy czas nie można było zagasić z powodu braku sprzętu przeciwpożarowego. Ochotnicza Straż Pożarna w Kobyłce nie posiada zupełnie węży do sikawek i zalewa ogień kubłami wody. Wezwano Oddziały Straży Ogniowej z Wołomina i Radzymina, jednak po przy byciu ich na miejsce pożaru okazało się, że motopompy nie działają. Na szczęście zdołano uruchomić sikawkę ręczną, przy pomocy której udało się zlikwidować pożar.

Wypadek w Kobyłce jeszcze raz za dokumentował smutny fakt, że Ochotnicze Straże Ogniowe w miejscowościach podwarszawskich są całkowicie nieprzygotowane do akcji ratowniczej.

Robotnik – centralny organ P.P.S.
R.54, nr 159 (11 czerwca 1948)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.