W siedemdziesiątą rocznicę tajnych kompletów lat 1939-1945 u Krystyny Kwapiszewskiej (II)

Nauczyciele „jej” kompletów

Mamy szczęście znać i spotykać się z legendą wołomińskiej oświaty – Krystyną Kwapiszewską oraz obcować ze Stanisławą Balonową1 – nauczycielkami tajnego nauczania.

Krystyna Kwapiszewska, jako 17-letnia uczennica, z „małą” maturą Prywatnego Gimnazjum im. Zofii Łabusiewicz, podjęła się organizacji tajnych kompletów w swoim domu. Zawsze lubiła się uczyć, klimat „tej cudownej szkoły”, jak mówi o gimnazjum, pozwalał jej na rozwijanie wszechstronnych zdolności. Kochała historię i panią od historii – to ona uczyła myśleć i rozumieć, podziwiała polonistkę za jej kulturę języka, nawet lubiła matematyka i wkuwanie wzorów. W szkole dbała o dekoracje i była organizatorką wielu spotkań literackich. To przygotowanie spowodowało, że jako siedemnastolatka odważnie stanęła przed organizacją nauki dla niewiele od siebie młodszej młodzieży.

Po latach, Jej nauczycielka, Henryka Ostaszewska – historyczka, tuż przed swoją śmiercią, pisała:

Kochana, bardzo kochana Krysiu! Najdroższa moja uczennico! Siedzę teraz sama w mieszkaniu mojej córki i rozważam spotkania z Tobą, Twoją sztuką tworzenia pięknej sztuki stosowanej, twórczości niepowtarzalnej, talentu wywoływania przeżyć artystycznych!.(…) Z całego serca dziękuję Tobie i pani Marysi za przeżycia w Waszym domumieszkaniu. To nie tylko przeżycia kulturalne, ale silne przeżycia ludzkie (…)2.

Stanisława Balonowa, zdolności pedagogiczne wykorzystała dołączając do grupy nauczycieli tajnego nauczania w 1943 roku. W kompletach zorganizowanych przez Krystynę Kwapiszewską uczyła geografii i biologii klasę pierwszą i drugą, a przed laty powiedziała:

Ruch oporu w czasie okupacji hitlerowskiej był zjawiskiem nie tylko masowym, ale także niezwykle złożonym. Jego początki sięgają pierwszych dni wojny, kiedy to ludność cywilna organizowała obronę. (…) Najbardziej rozpowszechnioną formą były komplety w prywatnych mieszkaniach uczniów i nauczycieli. Taki właśnie komplet na poziomie szkoły średniej prowadziłam z mężem, również nauczycielem, przy ulicy Traugutta 3 w Wołominie. Nauczaliśmy od początku okupacji, aż do roku 1942, ciężka choroba męża i jego śmierć przerwała naszą pracę w tajnym komplecie. Potem w roku szkolnym 1943/1944 zaczęłam znowu uczyć na tajnym komplecie na poziomie szkoły średniej zorganizowanym przez panią Krystynę Kwapiszewską w jej prywatnym domu przy ulicy Lipińskiej. Ponieważ byłam już wdową i miałam dwoje maleńkich dzieci więc szłam z duszą na ramieniu, czy wszystko pójdzie szczęśliwie. Ale wspaniała atmosfera panująca w tej szkole dodawała mi sił do pracy. Wszystkim była wtedy straszna bieda. Rodzice uczniów często zapraszali nas na obiad i to była cała zapłata za naukę.

Maria Łobocka, wspaniała nauczycielka muzyki oraz języków: rosyjskiego i angielskiego mieszkała na dalekiej „parcelacji” w Wołominie wraz z ojcem weterynarzem i matką, osobą niezwykłego uroku i kultury. Była skarbnicą wiedzy o carskiej i rewolucyjnej Rosji, bo urodzona i wychowana na jej południowowschodnich rubieżach przeżyła dole i niedole Polaka-artysty. Całe swe późniejsze życie po przyjeździe z Gruzji do Wołomina poświęciła nauczaniu dzieci i młodzieży muzyki i języków.

Naukę religii, ściślej mówiąc, religioznawstwa prowadzili na kompletach dwaj księża. Najpierw katecheta Józef Januszko, a nastepnie ksiądz Bronisław Piusiński. Znacznie później okazało się, że jego nazwisko to pseudonim, pod którym ukrył się jako AK-owiec, mocno zaangażowany w walce podziemnej. Nie wiadomo dokładnie w jaki sposób zginął w latach komunistycznych po wojnie na terenie ziemi płockiej. Znał świetnie łacinę, której uczył młodzież klasy trzeciej w latach 1943-1945.

Komisją egzaminacyjną powołaną przez Kuratorium Okręgu Szkolnego, kierował dyrektor dr Władysław Majewski, matematyk i fizyk (wraz z wymienionymi niżej nauczycielkami) mąż drugiej z sióstr Łabusiewicz – Elizy, który był w gimnazjum profesorem fizyki, wzorem pedagoga, wymagającym, ale bardzo sprawiedliwym.

W latach przedwojennych, gdy gimnazjum otrzymało I kategorię w rankingu szkół prywatnych, przychodził do klasy z tzw. „kurendą” po zakończeniu każdego kwartału. Omawiał wyniki nauki poszczególnych uczennic, dodawał słabszym otuchy, nie szczędził pochwał pracowitym, osiągającym lepsze wyniki w nauce i różnych kołach zainteresowań. Tradycją stały się doroczne „pożegnania” maturzystek w prywatnej willi Dyrektora Majewskiego i Pani Przełożonej Elizy na Żoliborzu. Po wojnie byłe „Łabusiewiczanki” zawiązały Koło Wychowanek Gimnazjum im. Zofii Łabusiewicz.3 Utrzymywały ścisły kontakt z żyjącymi jeszcze nauczycielkami, opiekowały się grobami poległych w powstaniu i zmarłych wychowawców. Tak przez wiele lat odwiedzano Zofię Czajową – nauczycielkę geografii, Henrykę Ostaszewską – wspaniałą wychowawczynię i nauczycielkę historii. Wyrozumiałą, a bardzo dobrą matematyczkę – W. Jankowską-Czyżykowską. Młodzi pedagodzy, którzy po wojnie zastąpili zmarłych, starali się dorównać im poziomem wiedzy i zaangażowaniem. Do nich należały np. polonistka H. Niedźwiecka i chemiczka Halina Piotrowska, które już w okresie okupacji brały czynny udział w tajnym nauczaniu.

Stałym wizytatorem kompletów z ramienia TON-u był Józef Czerniakowski, ps. „Kos” który dbał, by podczas lekcji uczniowie go nie widzieli, nie słyszeli i nie wiedzieli, że są obserwowani. Jednak jak wynika ze wspomnień uczennic, ta konspiracja mu się nie udała. One zaciekawione także obserwowały i wyciągały z tego maskowania wnioski. A pani Krystyna do końca wierzyła, że była to udana konspiracja, sama nazwisko wizytatora poznała dopiero w 1945 roku.

Józef Czerniakowski był członkiem Komisji Weryfikacyjnej przy Inspektoracie Szkolnym w Radzyminie działającym na zasadzie zarządzenia Kuratorium Okręgu Szkolnego Warszawskiego z dnia 30 października 1944. Komisja rozpatrywała dokumenty z tajnych kompletów gimnazjalnych, prowadzonych w czasie okupacji niemieckiej w powiecie radzymińskim, które gromadził, opracowywał i dostarczał Józef Czerniakowski. Komisja, na posiedzeniu 17 maja 1945 r. postanowiła wydać zaświadczenia o uczęszczaniu do właściwej klasy kompletu gimnazjum ogólnokształcącego opartego o Publiczną Szkołę Powszechną Nr 1 w Wołominie.

Członkami Komisji Weryfikacyjnej byli m.in.: Stanisław Szubiński i Halina Cichowicz. Ten dokument, opatrzony okrągłą pieczęcią, z podpisami członków komisji sankcjonował ukończenie pracy tajnych kompletów. Mimo to, nauka na kompletach u Pani Krystyny zakończyła się dopiero z końcem roku szkolnego 1944/1945.

Natomiast 5 lipca 1944 r. uczniowie tajnych kompletów z powiatu radzymińskiego zdawali małą maturę z zakresu czterech klas gimnazjum przed tajną komisją w budynku Szkoły Powszechnej Nr 1 w Wołominie; członkami komisji byli: Józef Czerniakowski, Sabina Drop4 – z biologii, i student Józef Piróg5 – z matematyki.

Jan Malik pracował w szkołach wołomińskich: powszechnej nr 1 i nr 4, której był kierownikiem, uczył matematyki, fizyki i chemii. Był nauczycielem tajnego nauczania, a także autorem licznych artykułów do konspiracyjnie wydawanego tygodnika „Brzask”. Ze względu na liczne aresztowania ukrywał się, a w kierowaniu szkołą zastąpił go Józef Świerczyński, także nauczyciel tajnego nauczania.

Piotr Rostkowski,6 wspominając tajne nauczanie w szkole, podkreśla dwa ważne aspekty: umiejętność redukcji przedmiotu o nazwie „korespondencja zawodowa” i wprowadzenie w to miejsce geografii i historii oraz działania mające na celu ochronę młodzieży przed wywiezieniem na roboty do Niemiec. To on wydawał legitymacje szkolne każdemu, kto się zgłosił. W swoich wspomnieniach pisze: „Niemcy szkoły nie wizytowali, a sprawozdawczość składano na ręce Antoniego Lumbego, pracownika Schulratu, który czujnie opiekował się szkołą – i nie tylko tą”.

Antoni Lumbe był inspektorem szkolnym, który dobrze służył sprawie polskiej oświaty. Serdecznie i przyjacielsko przedstawiał nauczycieli niemieckiemu radcy szkolnemu. Ukrywał różne niedomagania i tajemnice szkół. W ten sposób stanowił niejako ochroną dla środowiska nauczycielskiego.

W okresie okupacji organizował narady z instruktorami tajnej oświaty na terenie powiatu radzymińskiego (obecnie wołomińskiego). „W trakcie narady pojawił się nagle gestapowiec na sali w budynku Szkoły Powszechnej nr 1 w Wołominie. Wszedł do sali i pyta: Co wy tu robicie? Nadzwyczajna orientacja i przytomność umysłu inspektora Lumbego uratowała cały zespół. Bardzo spokojnie Lumbe wziął okólnik władz niemieckich do ręki i pokazał, że przerabia z kierownikami szkół zarządzenia władz niemieckich. Gestapowiec dalej już nie pytał i wyszedł” – pisze Jan Gabryl.

  1. Stanisława Balonowa – ur. 20 IV 1913 w Puławach, do Wołomina przyjechała z rodziną w 1934 z Grajewa, gdzie ojciec był dyrektorem gimnazjum. Po ukończeniu dwuletniego Pedagogium im. Stanisława Konarskiego została skierowana na bezpłatną praktykę do Powszechnej Szkoły Podstawowej Nr 1 (męskiej) w Wołominie, tam też poznała swojego męża, Stanisława. Następnie od 1935 do 1939 pracowała w szkole Nr 4. W czasie okupacji w latach 1939-1943 małżonkowie uczyli na tajnych kompletach, w domu przy ulicy Traugutta 3.
    Był to piętrowy, drewniany dom; na parterze miał dwa razy po pokoju z kuchnią, na piętrze dwa pokoje z kuchnią oraz dwie werandy. Ten dom oraz dość duży plac był własnością Jej matki – Marii Metelskiej z Nowosielskich. W 1943 zmarł mąż – Stanisław. W 1944 gdy Niemcy wygnali mieszkańców Wołomina( po kilkudniowym ukrywaniu się w piwnicach) Stanisława Balonowa, wraz z matką i dwoma córkami: siedmioletnią Danutą i siedmiomiesięczną Marią, poszły na tułaczkę aż na Podlasie. W domu została gosposia Frania. Na Podlasiu przebywały dwa lata, pani Stanisława uczyła w gimnazjum w Leśnej Podlaskiej. W tym czasie( podczas działań wojennych w Wołominie) rakieta V 2 uderzyła w posesję przy ulicy Traugutta 3 w Wołominie, część domu została zburzona, a przebywająca tam sąsiadka i gosposia zostały rozerwane na strzępy. Po powrocie do Wołomina zamieszkała w mieszkaniu komunalnym. Pracowała na tajnych kompletach zorganizowanych przez Krystynę Kwapiszewską jako nauczycielka biologii. Od 1946 do 1972 była polonistką w Szkole Podstawowej Nr 4 w Wołominie. Uczestniczyła w wakacyjnych kursach polonistycznych dla instruktorów języka polskiego. Prowadziła Szkolne Koło PCK.
    Do 1952 prowadziła kolonie letnie dla młodzieży szkolnej. Była instruktorem języka polskiego w Powiatowym Ośrodku Metodycznym w Wołominie. W latach 1947-1956 uczyła w wieczorowej szkole podstawowej oraz na kursach dla analfabetów. Odznaczona m.in. Złotym Krzyżem Zasługi, Złotą Odznaką ZNP i Złotą Odznaką ZNP za Tajne Nauczanie.
    Stanisław Balon – (1906-1943), pracował w Szkole Nr 1 (męskiej ) w Wołominie, uczył śpiewu i muzyki. Organizator samorządów uczniowskich. Zwolennik niekonwencjonalnych metod nauczania., współorganizator akademii szkolnych i miejskich, organizator i opiekun aktorsko-wokalnego zespołu chłopięcego przy Szkole Podstawowej Nr 1 w Wołominie. W szkole Nr 4, gdzie także pracował, brał aktywny udział uświetniając liczne imprezy patriotycznymi pieśniami w wykonaniu chóru szkolnego pod jego kierunkiem. Pracował w Publicznej Szkole Dokształcającej i Zawodowej w Wołominie w tym samym budynku szkoły Nr 1, nauczyciel tajnych kompletów. Zmarł 26 X 1943 w wieku 36 lat. Pochowany na cmentarzu w Kobyłce (kwatera A-A1).
  2. Henryka Ostaszewska, nauczycielka historii w Prywatnym Gimnazjum im. Zofii Łabusiewicz w Warszawie ul. Kępna 17, to ona nauczyła swą uczennicę, Krystynę Kwapiszewską myśleć i rozumieć zdarzenia. List napisany dnia 16 IV 1994 przez Henrykę Ostaszewską tuż przed jej śmiercią (96 lat) znajduje się w archiwum domowym K. Kwapiszewskiej.
  3. Zofia Łabusiewicz – (1867-1920) pochodziła ze starego rodu uszlachconych Tatarów litewskich. W 1898 w Warszawie przy ul. Targowej zakłada prywatną pensję dla dziewcząt z polskim językiem wykładowym. W 1905 pensja przenosi się do budynku na ulicę Szeroką 36 (obecnie ks. I. Kłopotowskiego). W tym też roku solidaryzując się z powszechnym strajkiem szkolnym zawiesza działalność. W 1907, szkoła już siedmioklasowa, znajduje siedzibę przy ulicy Brukowej 26 (dziś S. Okrzei).
    Od 1915 zostaje przeniesiona na ulicę Kępną 17, a w 1916 otrzymuje status ośmioklasowego gimnazjum, bez praw rządowych. W 1918 pensja Zofii Łabusiewicz otrzymuje pełne prawa rządowe. Dyrektorem szkoły zostaje Feliks Wóycicki. W 1920 wydano pierwsze świadectwa maturalne.
    19 XI 1920 Zofia Łabusiewicz zginęła w wypadku tramwajowym. Zarządzaniem gimnazjum zajęły się jej siostry Jadwiga Socharska i Eliza Łabusiewicz. Dyrektorem został Władysław Majewski, przyszły mąż Elizy. Jadwiga Socharska ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie, Eliza studiowała matematykę na Sorbonie, a Władysław Majewski studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim fizykę, biologię, tam uzyskał stopień doktora filozofii. Każda z nich mogło kontynuować dzieło Zofii, toteż szkołę na Kępnej prowadzili 28 lat. W latach 1922-1933 szkoła nosi nazwę Gimnazjum Żeńskie Elizy Łabusiewicz-Majewskiej.W 1931 powstaje Powszechna Szkoła Żeńska, którą kieruje Maria Wyganowska. W 1932 roku gimnazjum otrzymuje pełne prawa gimnazjum państwowego. W 1933 pojawia się nazwa: Prywatne Gimnazjum Żeńskie im. Zofji Łabusiewicz, w rok później: Gimnazjum i Liceum im. Zofji Łabusiewicz. W 1935 rozwiązano prywatną szkołę powszechną.
    15 X 1939 okupant zlikwidował wszystkie szkoły średnie. Tu utworzono skład szczotek. W 1939 powstają komplety tajnego nauczania. W 1940 siostry Zofii organizują prywatne kursy przygotowawcze do szkół zawodowych II stopnia, (takie nauczanie akceptuje okupant). Prowadzą na nich naukę do IV klasy ogólnokształcącej i klas niższych w zawodowej szkole handlowej, którą kieruje Feliks Zagroda na Targowej 12. W latach 1941-1944 prowadzone jest systematycznie tajne nauczanie i co roku przeprowadzane są egzaminy maturalne. W 1945 wznowiona zostaje działalność Prywatnego Gimnazjum i Liceum im. Zofii Łabusiewicz na Kępnej 17. Mimo starań dyrektora Majewskiego, w 1948 kończy się historia pensji pani Zofii. Pozostała pamięć o wspaniałej szkole i Jej nauczycielce. Z zabytkowego gramofonu nie zdążyły popłynąć słowa piosenki: …czy znasz tę śliczną panienkę, co ma na tarczy 123…? Tą panienką była uczennica, Krystyna Kwapiszewska, właśnie z numerem tarczy 123.
    Podaję powyższą informację, ponieważ wielu autorów i uczniów wymienia nazwę tej szkoły, w kontekście tajnego nauczania
  4. Sabina Honorata Drop – Kopcewicz z d. Jaskółowska – (1912-1972), była dyrektorem Szkoły Średniej Ogólnokształcącej w Wołominie w latach 1945-1950,następnie pracowała jako wizytator zakładów kształcenia nauczycieli w Kuratorium Okręgu Szkolnego Warszawskiego w Warszawie. Od 1953 pełniła funkcję prezesa Zarządu Okręgu Warszawskiego ZNP, następnie przeszła do pracy w Zarządzie Głównym ZNP. Przez okres okupacji niemieckiej pracowała w szkolnictwie zawodowym w Pruszkowie i jednocześnie w Szkole Dokształcającej Zawodowej w Wołominie. Równolegle z pracą w szkolnictwie jawnym brała aktywny udział w tajnym nauczaniu w Pruszkowie i w Wołominie. Pracowała w charakterze nauczycielki historii i geografii w zorganizowanych tajnych kompletach w zakresie szkoły średniej ogólnokształcącej oraz w charakterze członka komisji egzaminacyjnej.
  5. Józef Kazimierz Piróg – (1918-2002), nauczyciel matematyki, po wojnie pracował m.in. w Miejskim Koedukacyjnym Gimnazjum i Liceum Kupieckim im. Stanisława Staszica w Wołominie, był jednym z pierwszych rozpoczynających pracę w Miejskim Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącym im. dr med. Jana Sikorskiego w Wołominie. W czasie okupacji był nauczycielem i członkiem Wojewódzkiej Komisji Tajnej Organizacji Nauczycielskiej (TON).
  6. Piotr Rostkowski – (1899-1987), pierwszą pracę podjął w 1925 w Sochaczewie, w latach 1927-1940 był nauczycielem szkół powszechnych w Wołominie .W 1936 zorganizował i był dyrektorem Dokształcającej Szkoły Zawodowej, pełnił funkcje radnego miejskiego i wiceburmistrza miasta Wołomina. W czasie okupacji działał w Tajnej Organizacji Nauczycielskiej. Był prezesem Powiatowego Oddziału ZNP w latach 1950-1955,1961-1966.Od 1954 do 1969 był dyrektorem Technikum Przemysłu Szklarskiego w Wołominie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.