Z miasta powiatowego Radzymina, w województwie Warszawskiem, piszą do nas: Dnia 6 kwietnia b. r. przyjechał nasz poseł Nocznicki do Radzymina na zapowiedziany wiec Wyzwolenia. Ponieważ Radzymin dotychczas uważany był za twierdzę endecką, więc chjeniści postanowili za wszelką cenę przeszkadzać. Na parę minut przed wyjściem ludzi z kościoła, wyciągnęli z dzwonnicy już gotową mównicę i ustawili na cmentarzu przy parkanie, frontem na rynek. Z tej dobrze ufortyfikowanej twierdzy za płotem zaczął przemawiać jakiś student podlaskim akcentem, z czego się nawet tłómaczył; mówił tak, jak zwykle mówią wszyscy endecy, że tylko oni chcą dobrze Polskę urządzić.

poseł Tomasz Nocznicki

Poseł Nocznicki, stojąc między swoją gromadą, słuchając gołowąsa z za płotu i rozumiejąc, że z tamtego miejsca endecy nie dadzą mu mówić i od powiedzieć, oznajmił głośno, że jest posłem z Wyzwolenia i że chce przemawiać, „ale musimy odejść dalej na rynek z pod kościelnego parkanu”. Powiedziawszy to poseł Nocznicki odwrócił się w stroną rynku, a z nim gromada poważnych i uświadomionych wyzwoleńców, otoczywszy go kołem poszła pod pomnik Kościuszki. Tu podjechał młody wyzwoleniec Myśliwiec wozem, z którego poseł Nocznicki zaczął mówić o rządach, jakie i kiedy w naszej niepodległej Polsce już były i jak rządziły. Nie mogli tamci z za płotu spokojnie patrzeć na nas i nadeszli niedługo do nas z całą hołotą: chcieli koniecznie przeszkodzić, ale śmiała postawa uświadomionej gromady wyzwoleńców prędko ich uspokoiła.

Muszę tu dodać, że chjena i w policji ma tu zwolenników, bo kiedy jeden z wyzwoleńców prostował kłamliwe słowa gołowąsa wychwalającego stronnictwo piasta, to policjant podszedł do niego i zwrócił mu uwagę, aby nie przeszkadzał mówcy z za płotu. Kiedy poseł Nocznicki z gromadą odszedł na rynek, tenże sam policjant koniecznie nie pozwalał mu wiecu rozpocząć, ale poseł Nocznicki poinformował go, co ma robić w czasie jego przemówienia, a mianowicie gdy będzie uważał za szkodliwe dla Państwa, lub jeżeli zobaczy, że poseł przewraca Radzymin do góry nogami, to te rzeczy niech sobie zapisze, a poseł mówić będzie, bo mu wolno. No i choć z trudnościami, wiec Wyzwolenia w twierdzy endeckiej pod gołem niebem spokojnie się odbył.

Obecny

Wyzwolenie – dawniej Polska Ludowa
pismo tygodniowe ludu polskiego, polityczne, oświatowe, gospodarcze i społeczne
R.11 [i.e.9], nr 18 (4 maja 1924)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.