Znany ród Kiszków herbu Dąbrowa pochodził prawdopodobnie z okolic Wyszogrodu na Mazowszu. Ich protoplasta Piotr przeniósł się na Litwę, gdzie dzięki protekcji króla Kazimierza Jagiellończyka uzyskał rozległe dobra ziemskie na Podlasiu, Wileńszczyźnie, Polesiu i Wołyniu, a także urząd namiestnika hospodara, tj. wielkiego księcia litewskiego.

Jego syn Stanisław (zm. 1513 lub 1514), dziad wojewody Mikołaja, został marszałkiem hospodara, namiestnikiem Smoleńska, a wreszcie hetmanem wielkim litewskim. Kilkakrotnie posłował od księcia Aleksandra Jagiellończyka do Moskwy i do Polski, brał udział w nieszczęśliwej dla Litwy bitwie z Moskalami nad Wiedroszą (1500), później w bardziej pomyślnych kampaniach 1507 i 1508 r. Wtedy to m.in. obronił Smoleńsk przed nieprzyjacielem. Wodzem był raczej przeciętnym, ale doświadczonym, zwłaszcza w zwycięskich walkach z Tatarami. Syn hetmana wielkiego litewskiego, Piotr (zm. w 1534 r.), ojciec wojewody Mikołaja, był starostą żmudzkim, kasztelanem trockim i wojewodą połockim, a więc czołowym dygnitarzem Wielkiego Księstwa Litewskiego. Miał także rozległe dobra ziemskie na Wileńszczyźnie, Żmudzi, Polesiu i Podlesiu (należącym wtedy do Litwy). Pisał się z Ciechanowca w powiecie Drohiczyn. W dobrach swych miał około 18 tys. poddanych. Dwukrotnie posłował do Moskwy, z którą zawarł rozejm po wojnie 1512-1522 r., a następnie przedłużenie tego rozejmu o sześć lat (w 1526 r.). Dzięki protekcji królowej Bony, którą usilnie popierał, otrzymał wyżej wymienione stanowiska.

Jego syn Mikołaj, miał więc ułatwioną karierę. Źródła dziejowe Polski XVI w. (t. V, Mazowsze) wymieniają go w 1580 r. jako dziedzica 2 łanów ziemi w Ossowie, 2 łanów w Miłosnej i 3/4 łanu w Krępem na terenie obecnego Wołomina (rejon osiedla Lipińska i stadionu). Mikołaj Kiszka był więc pierwszym znanym człowiekiem w historii, mającym dobra na terenie dzisiejszej gminy Wołomin. Miał też 1 łan ziemi w Ostrówku koło Klembowa. Majątki te były skromne w porównaniu z jego włościami na Podlasiu, gdzie miał Ciechanowiec z 8 wsiami, Hołubie z 6 wsiami, Woniki z 19 wsiami, a także Grochowo, Czartajewo, Rudę i Starczewice. Miał też dobra w powiecie oszmiańskim na Litwie, w tym miasteczko Iwie. Prawdopodobnie dobrami wołomińskimi i podwołomińskimi zarządzał jego dzierżawca, jakiś drobny lub średniozamożny szlachcic.

Mikołaj Kiszka był zapobiegliwym gospodarzem. Sam organizował sprzedaż zboża ze swych dóbr, wykluczając z pośrednictwa kupców. Pszenicę i żyto spławiał Wisłą do Gdańska, gdzie kupcy zachodnioeuropejscy nabywali towar. Wiadomo, że w latach 1555-1558, 1560-1561, 1568-1569 i 1572-1576 przez komorę celną we Włocławku przeszło około 1400 łasztów (tj. prawie 4 tys. ton) samej tylko pszenicy z dóbr wojewody. Część jej musiała pochodzić z majątków wołomińskich.

Mikołaj Kiszka stopniowo awansował. W 1554 r. został krajczym litewskim, w 1556 r. – podczaszym litewskim. Wbrew stanowisku wielkich panów litewskich, przeciwnych ściślejszej unii z Polską w obawie przed utratą monopolu na sprawowanie władzy na Litwie i ograniczeniem suwerenności Wielkiego Księstwa, jako Mazowszanin z pochodzenia optował za realną unią polsko-litewską. Wielokrotnie prowadził na ten temat rozmowy z Polakami.

Gdy na historycznym sejmie w 1569 r. panowie litewscy usiłując zerwać obrady opuścili Lublin, Kiszka pozostał na miejscu wraz ze szlachtą litewską, skłonną do unii w nadziei na otrzymanie podobnych jak w Koronie przywilejów dla stanu szlacheckiego.

Po ogłoszeniu na sejmie inkorporacji Podlesia do Korony Kiszka jako jeden z pierwszych w imieniu starostwa drohickiego (gdzie był starostą) złożył przysięgę na wierność Polsce. Ponieważ opór magnatów nie poskutkował, panowie litewscy powrócili do Lublina i kontynuowali rozmowy w sprawie unii. Kiszka w pełni popierał w nich stanowisko króla Zygmunta II Augusta i Polaków. Tymczasem wojewoda podlaski Włodzimierz Tyszkiewicz wymawiając się chorobą nie przybył na sejm, nie chcąc złożyć przysięgi. Wówczas król przeniósł go na województwo smoleńskie, a podlaskie nadał Kiszce.

Tak więc dziedzic Ossowa, Ostrówka i Krępego stał się współtwórcą Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Wojewoda podlaski był bliskim współpracownikiem Zygmunta II Augusta, towarzyszył mu w ostatnich chwilach życia w podlaskim Knyszynie (1572). Był jednym z senatorów organizujących pogrzeb ostatniego Jagiellona. Następnie brał udział w elekcji Henryka Walezego. Po jego ucieczce z Polski poparł nieopatrznie kandydaturę cesarza Maksymiliana II Habsburga. Widząc jednak nikłe szanse Niemca szybko się z tego wycofał i pojechał do Krakowa, by powitać zwycięskiego władcę, Stefana Batorego. Węgier nie wybaczył mu jednak prohabsburskiej postawy, toteż gdy mieszkańcy Drohiczyna oskarżyli Kiszkę o nadmierny ucisk podatkowy, stanął po ich stronie i uwolnił miasteczko od różnych ciężarów pochodzących jeszcze z okresu przynależności do Litwy. Aż do śmierci Batorego stosunki między wojewodą podlaskim a królem były zaledwie poprawne.

Mikołaj Kiszka żonaty był z wdową po Jerzym Ościku, kniaziówną Maryną Mścisławską. Po jej śmierci ożenił się z córką starosty żmudzkiego i kasztelana wileńskiego Hieronima Chodkiewicza, Barbarą. Związki rodzinne z przednimi panami litewskimi świadczą o wysokiej pozycji Kiszki wśród magnatów Wielkiego Księstwa. Z małżeństw tych wojewoda podlaski miał syna Mikołaja, w przeszłości starostę drohickiego, oraz córki Barbarę i Annę. Pierwsza z nich miała za męża kniazia Jerzego Słuckiego, a po owdowieniu – starostę Homla na Białorusi Andrzeja Sapiehę. Anna wyszła za magnata węgierskiego Stefana Peteya. Wołomińskie dobra Kiszków przejął zapewne syn wojewody Mikołaj, zmarły w 1620 r. Później zmieniły one właścicieli.

Wieści Podwarszawskie nr 23/1999

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.