Wołomin na nowej drodze rozwoju

Rozmowa z burmistrzem P. K. Majerskim

Trudno jest mi oprzeć się zdumieniu, gdy bacznie obserwując dziesiątki lat życia Wołomina, uczyni się bilans pracy dokonanej. Rzeczywiście – przed dziesięciu laty, gdy dotychczasowa osada podwarszawska otrzymała szczytną godność miasta podstołecznego, żadnych warunków odpowiadających mianu miasta niemal nie było.

Ruchliwy jednak zarząd miasta z burmistrzem Mieczysławem Czajkowskim na czele, raźno zabrał się do pracy. Rozrzucony, nieregularnie zabudowany Wołomin wymagał w pierwszym rzędzie planu regulacyjnego. Miasto postanowiło tedy tę lukę wypełnić. Zakupiono place w siedmiu punktach Wołomina i odtąd rozbudowa podlega kontroli i jest odpowiednio normowana.

W dziedzinie szkolnictwa i opieki nad dzieckiem i matką: umieszczono we własnym gmachu szkołę powszechną, uruchomiono dwa przedszkola, wreszcie przejęto pod zarząd miasta stację opieki nad matką i dzieckiem, wyposażając ją odpowiednio i zapewniając należytą pomoc materjalną.

W regulacji miasta specjalną opieką otoczono ulice. W miarę funduszów zabrukowano je i ułożono chodniki. Dotychczasowy plac rynkowy będący własnością miejscowej straży ogniowej, wydzierżawiono na rzecz miasta i obecnie prowadzi się racjonalną i celową kontrolę i eksploatację rynku.

Elektrownia Wołomina była własnością firmy „Promień”. Dążeniem zarządu miasta było wykupienie jej i eksploatowanie na własny rachunek. Dążenie to zostało uwieńczone pomyślnym rezultatem. Elektrownię kupiono i rozbudowano już pod zarządem miejskim, stosownie do potrzeb rozrastającego się miasta.

Dzięki zabiegom władz miejskich zdołano uzyskać kredyty państwowe, które umożliwiły przeprowadzenie szeregu kapitalnych prac, wśród których nie wymieniliśmy nabycia rzeźni prywatnej. Jeżeli zważymy, że Wołomin posiada niezwykle skromny budżet, to dopiero wtedy będziemy mogli ocenić należycie dokonane prace.

Burmistrz p. Czajkowski zmuszony był jednak do ustąpienia. Odpowiedzialne stanowisko po nim objął p. Kazimierz Majerski.

Z nowym burmistrzem Wołomina nawiązaliśmy znajomość, prosząc go o wywiad. Pan burmistrz Majerski, poświęcający się pracy samorządowej od roku 1922, kiedy to organizował w niezwykle ciężkich warunkach samorządy na Kresach Wschodnich, przyjął nas niezwykle uprzejmie.

– Jakie projekty pan burmistrz ma w związku z objęciem nowego stanowiska?

– Przedewszystkim – brzmiała odpowiedź naszego rozmówcy – staram się usunąć miejscowe antagonizmy tak wybujałe na podłożu partyjniactwa w chwili obecnej. Jest to konieczne dla stworzenia możliwych warunków spokojnej pracy. Szczególną uwagę zwróciłem na stan dróg, który nie odpowiada obecnym wymaganiom. Brukowanie ulic, układanie chodników jest moją największą troską, niemniej ważną sprawą jest rozwiązanie kwestji lokali dla szkół miejscowych, bowiem dzisiejsze nie odpowiadają zadaniu.

– Jak się przedstawia – pytamy – sprawa miejscowej rzeźni i elektrowni?

– Podobno pozostawiają wiele do życzenia. Uważam – mówił pan burmistrz Majerski – że rzeźnia miejska bez specjalnego zaangażowania kapitałów, lecz z bieżących dochodów winna być doprowadzona do stanu, jakiego wymagają przepisy sanitarne i weterynaryjne. Również i elektrownia, jako przedsiębiorstwo dochodowe, utrzyma się z własnych funduszów. Obecnie pracuje się nad tym, by na jesieni dawała prąd i w dzień i w nocy, co pozwoli na korzystanie z prądu zakładom przemysłowym dla motorów. Sieć Wołomina będzie rozszerzona i obejmie przyległy Wołominek.

– A co dotąd w ciągu krótkiego urzędowania udało się panu burmistrzowi przeprowadzić?

– Sąd Grodzki, który miał być przeniesiony do Radzymina, zdołaliśmy utrzymać na miejscu. Pozatem byłem wraz z ławnikami i dwoma przedstawicielami rządu w delegacji u p. Ministra Komunikacji Kühna, któremu przedstawiliśmy sprawę parkanu kolejowego, odgradzającego miasto. P. minister zapoznał się z bolączką naszego miasta i obiecał sprawę przychylnie załatwić dla miasta.

Na tym rozmowę zakończyliśmy.

Nie spełnilibyśmy jednak naszego zadania, gdybyśmy nie podnieśli zapału do pracy nowego burmistrza i zaufania, jakie zdążył już pozyskać w miejscowym społeczeństwie. Zapał i zaufanie dają gwarancję, że zamierzenia p. Majerskiego uwieńczone będą pomyślnymi rezultatami. Życzyćby jednak należało, by tak społeczeństwo jak Rada Miejska zrozumiały doniosłość zgodnej współpracy i ze swej strony ułatwiły trudne i odpowiednie zadanie głowie miasta.

Nowiny Codzienne, 1929

1 Komentarz

  1. Pingback: Wołomin na nowej drodze rozwoju | WWL Media

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.