Wołomińskie huty szkła w czasie wojny

Dopiero 10 września 1939 r. mieszkańcy Wołomina odczuli skutki wojny, gdy w wyniku bombardowania uległo zniszczeniu 5 budynków, 8 osób zostało zabitych i 12 rannych. 14 września ok. 16.00 wojska hitlerowskie wkroczyły z kierunku Czarnej do Wołomina, co oznaczało jak, się okazało, 5-cio letnią okupację. Obie huty nie poniosły strat, niemniej huta „Praca” zawiesiła tymczasowo działalność z uwagi na brak paliwa. „Vitrum” pracowało dalej do początku października 1939 r., a właściciel Renglewski po raz kolejny chciał oszukać pracowników, nie wypłacając im dwutygodniówki w tak trudnym dla życia okresie. Ostry protest zmusił go do wypłacenia należności.

Po zmianie właścicieli, ci nowi uruchomili „Vitrum” w 1940 r. Praca tu zapewniała źródło utrzymania i zarazem chroniła przed wywozem na przymusowe niewolnicze roboty do Niemiec. W dalszym ciągu produkowano monopolówki, gąsiory, izolatory – i tak do 1942 r., aż huty przejęła Ostindustri GmbH Glasshütten Wolomin (Przemysł Wschodni sp. z o.o. Huty Szkła Wołomin). Kierownikiem hut został oberstumbahnfürer SS Florenz Mues, który ze swoim zespołem fachowców przeprowadzał prace modernizacyjne w latach 1943-44 i remontowe w hucie „Praca”. Wybudowali między in. w hucie „Vitrum” wannę 10-cio otworową o pojemności 70 ton wraz z gazogeneratorami i odprężarką oraz dokonali remontu kapitalnego starej wanny 50 tonowej. Na początku 1944 r. uruchomili produkcję w hucie „Praca” z podstawowym wyrobem – butelkami monopolowymi. Wydajność pracy hutników była raczej umiarkowana, bez zbytniej gorliwości, a ponadto obawiano się represji hitlerowskiego najeźdźcy, który był bezwzględny. A pomimo to stosowano indywidualne akty sabotażu poprzez psucie wytopionej masy czy wykradanie uprzednio wykonanych wyrobów i zdawanie ponowne jako na nowo wykonane. Pomysłowość pracowników wołomińskich hut w tym zakresie była nieograniczona by okupanta oszukiwać i oszwabić.

Na terenie Wołomina i okolic powstawały od jesieni 1939 r. pierwsze organizacje ruchu oporu rekrutujące się spośród oficerów rezerwy, nauczycieli, ludzi wolnych zawodów, właścicieli sklepów i warsztatów rzemieślniczych wchodzące w większości w skład ZWZ a następnie AK. Utworzona została komenda obwodu mieszcząca się początkowo w Wołominie, a później przeniesiona do Ostrówka. W 1944 r. wiosną liczba członków AK liczyła ok. 3350 i wyposażona w broń dla 20% członków, odpowiednio przeszkolona i gotowa do walk z okupantem. W większości w tym okresie były prowadzone przeróżne akcje dywersyjne na urzędy niemieckie, linie transportowe i telekomunikacyjne oraz jednostki gospodarcze pracujące na rzecz Niemców.

Okupant był bezwzględny dla mieszkańców. Od pierwszych dni okupacji trwały ciągłe akty przemocy i bestialstwa zwłaszcza w stosunku do ludności pochodzenia żydowskiego. Już od 14 listopada 1939 r. wszyscy Żydzi musieli nosić opaski z gwiazdą Syjonu i byli wykorzystywani do przymusowych, najgorszych i najcięższych oraz najbrudniejszych robót a przy okazji ograbiani z ich prywatnego mienia. W 1941 r. zostało założone wołomińskie getto, do którego wtłoczono ok. 3500 osób. W głodzie i ciasnocie przebywali tam ciągle prześladowani i mordowani do 3 października 1943 r. W tym dniu 3100 osób zostało popędzonych przez hitlerowców do Radzymina, skąd zostali przewiezieni do getta w Warszawie. W trakcie likwidacji wołomińskiego getta zostało zamordowanych ok. 300 Żydów.

Rósł w siłę ruch podziemny Wołomina i okolic, coraz częściej dawał ten ruch znać o sobie poprzez niezliczone akcje dywersyjne i to coraz bardziej rozwścieczało okupanta który z zaciekłością usiłował zwalczyć wielokrotnie wszelkie znamiona prób oporu i działalności podziemnej licząc na całkowitą likwidację istniejących tajnych organizacji. Jedną z największych akcji hitlerowców przeprowadzono 6 listopada 1943 r. o 5.00 rano. Otoczono Wołomin i siłą 650 osób z wojska i sił policji przeprowadzono rewizje wszystkich domów oraz kontrole mieszkańców. Niestety znaleziono broń w postaci karabinów, pistoletów, granatów i ok. 10.000 szt amunicji. Aresztowano 38 osób i rozstrzelano w Warszawie a ponad 240 wywieziono w głąb Niemiec na roboty przymusowe.

Szalejący terror okupanta dawał nadzieję na jego zakończenie przez zbliżający się front Armii Radzieckiej, bo już 30 lipca 1944 r. byli w Wołominie przepędzając hitlerowska zarazę. Niestety to tylko kilka dni, a w Wołominie i okolicach odbyła się największa bitwa pancerna na ziemiach polskich – jak podają encyklopedie. W wyniku walk ostało zniszczonych i spalonych ponad 1000 czołgów łącznie z obu stron i, jak piszą, przegrali Rosjanie – głównie z braku paliwa, ale pomagali Armii Radzieckiej również żołnierze wołomińskiego AK, z których wielu oddało życie, wśród nich członkowie hutniczych rodzin. 3 sierpnia 1944 r. w Wołominie ponownie Niemcy, którzy urządzili polowanie na ukrywających się żołnierzy Armii Radzieckiej. 15 sierpnia przesiedlono wszystkich mieszkańców z części miasta na druga stronę linii kolejowej. dokonując przy tym selekcji i 2500 osób skierowano do budowy umocnień, a potem wywieziono ich w głąb Niemiec. 30 sierpnia 1944 wypędzono z miasta 8500 mieszkańców i skierowano ich do Jabłonnej i potem do obozu w Pruszkowie. Kilkadziesiąt osób w czasie tych hitlerowskich zabiegów zginęło, a Wołomin zaczął być rabowany z pozostawionego mienia przez hitlerowców. Dopiero 6 września 1944 r. ponownie zjawili się Rosjanie. Wołomin był wolny, ale 400 budynków było zamienionych w gruzy lub znacznie uszkodzonych, w dodatku hitlerowcy wysadzili w powietrze kościół parafialny, budynki kolejowe wraz z dworcem, rampą kolejową i przepusty, zrywając również trakcje telekomunikacyjne i tory kolejowe. Wołomin łącznie z ludnością żydowską stracił około 5000 osób pomordowanych, zabitych i zmarłych z wycieńczenia. W 1944 r. zrobiono na jesieni spis ludności Wołomin wówczas liczył ok. 8300 mieszkańców. Wydawało się, że już nic nie zagrozi ocalałym mieszkańcom w rękach Armii Radzieckiej. Tymczasem hitlerowcy w dniu 17 października 1944 r. bardzo celnie ostrzelali miasto z najcięższych dział kolejowych o dalekim zasięgu z okolic Pruszkowa, powodując 47 wybuchów na terenie miasta, co spowodowało śmierć 17 mieszkańców, 13 żołnierzy radzieckich i 40 rannych oraz zamieniono w gruzy 12 domów. Atak został powtórzony 7 listopada 1944 r. w wyniku czego zginęło 10 osób cywilnych, 3 żołnierzy radzieckich i ok. 40 rannych. Była to ostatnia akcja wojskowa jaka dotknęła Wołomin w czasie wojny.

Zostaliśmy już oswobodzeni od Niemców przez Armię Radziecką, ale zaczął się następny ciężki etap dla mieszkańców Wołomina i okolic, zaczęły się prześladowania bojowników z ruchu oporu walczących z hitlerowskim okupantem. Do Wołomina również wkroczył aparat bezpieczeństwa ZSRR – NKWD. Zaczęła się likwidacja organizacji, aresztowania członków ruchu oporu, walczącej z okupantem hitlerowskim naszej młodzieży, przeciwników politycznych innych jak wiernych PKWN i Stalinowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.