(…) Okolica przedstawia się bardzo dobrze. Na krańcu majątku znajduje się torfowisko, a w celu eksploatowania takowego zawiązuje się towarzystwo, które ma pobudować linię tramwajowo-towarową, dla przewożenia torfu do kolei. Nieopodal zbudowany będzie tartak, który ma dostarczyć materyału do budowy nowych domów. Pozostawione sosny i inne drzewa leśne w pośrodku parcelacyi dadzą początek przyszłemu parkowi, który pan Granzow zakłada dla wygody przyszłych mieszkańców. Po wyeksploatowaniu torfu, kilkumorgowej przestrzeni będzie urządzony staw. Jak dotąd, rzecz cała przedstawia się dobrze.
Czytaj dalej

Amerykański interes na warszawską modłę

I są ludzie, którzy mówią, że nam jeszcze daleko do amerykańskiej… przedsiębiorczości z wszystkiemi zaletami i wadami. Tymczasem jako żywo nieprawda! Znajdziecie bowiem nawet w Warszawie ludzi, którzy są „smart” (rzutcy) i lubią cy zrobić dobry „business” (interes), bez względu na to, czy strona przeciwna nie wyjdzie źle na ich rzutkości oraz na tym interesie. Ostatniemi tygodniami sporo zaczęto pisać w prasie i mówić na mieście, że ktoś, bardzo pomysłowy i energiczny, chce stworzyć niedaleko Warszawy kolonię dla rodzin niezamożnych, pobudowaną systemem amerykańskim, oddaje zatem „loty” czyli parcele bardzo tanio i za niewielką sumę, upłacaną amortyzacyjnie, godzi się chętnie pobudować na owej parceli domek.Czytaj dalej