Nadma. Chcę przemówić słów kilka do ukochanych czytelników „Siewby” o naszej dużej, a tak bardzo głuchej i cichej wsi „Nadmie” (gm. Radzymin); bo ile znam nasz powiat i okolicę, to zdaje mi się, że „Nadma” ze wszystkich wsi jest najbardziej oziębią na wszystkie dobre zapoczątkowania. Nie chcę potępiać tak całej wsi, znajdą się bo tu jeszcze ludzie dobrej woli, którzy pragną wprowadzić dobre rzeczy, jak naprzykład szkołę, biblioteczkę, sprowadzić gazet kilka; ale ta kich jest niewielu, a większość jeszcze to nawet przeszkadza im w tej pracy. Czytaj dalej

“9-go bieżącego grudnia zebrało się w Tłuszczu kilkuset gospodarzy z powiatu Radzymińskiego, oraz kilku księży proboszczów i okolicznych obywateli ziemskich, aby naradzić się nad założeniem Towarzystwa Kółek Rolniczych im. Staszica, celem wspólnej pracy nad podniesie niem dobrobytu, oświaty i moralności ludu. Po zagajeniu zebrania przez redaktora „Siewby” p. Jana Kielaka z Chrzęsnego, który w krótkim przemówieniu objaśnił zebranych o celu zgromadzenia, i po obraniu prezydyum, przystąpiono do obrad. Na wstępie p. mec. Tadeusz Gałecki wygłosił referat o ks. Stanisławie Staszicu, tłómacząc zebranym, dlaczego nowopowstające Towarzystwo obrało Go za swego patrona, a następnie wyłożył treść i podstawowe zasady statutu i organizacyi. Czytaj dalej

Z gminy Strachówka. Już temu dwa tygodnie dochodzi jak dowiedziałem się, że blizko nas została otwarta redakcya gazety „Siewba”; otóż ja, wiejski samouczek, zasyłam swoje „Panie Boże dopomóż” i serdeczne życzenia, aby tono we pismo pomogło ludziom wejść na drogę oświaty i bratniej miłości ku polepszeniu przyszłości całego narodu. Skreślam zarazem kilka słów. o naszym zakątku, to jest o gminie Strachówce. Zdaję mi się, że jeszcze żadne pismo nie opisywało naszego położenia i zapewne nikt me wie, jak my tu żyjem i jak nam się powodzi. Nasza gmina jest to długi kawał ziemi, ze trzy mile z górą rozciągnięta i przeplatana gminą Międzyleś i gminą Roguszyn, Węgrowskiego powiatu. Czytaj dalej

Gdybym dożył kiedy tej chwili, że włościanie polscy na każdem polu pracy społecznej, zwłaszcza tej, która ich samych na wyższy szczebel podnosi, zabiegali skrzętnie, a ruszali się i dążyli do tego, by się stać – nie martwą masą, ale czynną gromadą — toż byłbym prawdziwie szczęśliwym!

Czy to za życia mego nastąpi?

Tak, nastąpi, jeśli nie za życia mego, którego res w rękach Boga, to w każdym razie niedługo, już pierwsze brzaski tej zorzy jasnej ukazują się na widnokręgu społecznego życia naszego, już są jej zwiastuny!Czytaj dalej

• Łobzowianie. 25 listopada odbył się w Tłuszczu pierwszy teatr amatorski. Grano „Łobzowian” Anczyca; sprawiedliwość nakazuje powiedzieć, że wszyscy uczestnicy znakomicie wywiązali się że swego zadania — śpiewy, tańce, gra aktorska — wszystko szło jak z płatka, pięknie, raźno, śmiało. Znać było, że uczestnicy przedstawienia z całkowitą sumiennością przygotowali się do wystąpienia przed licznie zebraną publicznością. To też publiczność gorącymi oklaskami wyrażała swoje zadowolenie i wdzięczność aktorom – amatorom. Śpiewy zmuszała powtarzać; trzeba zaś dodać, że największe powodzenie miały właśnie śpiewaczki. Miło było też i patrzyć na scenę: śliczne stroje krakowskie — barwne, swojskie, kochane… Co tu długo mówić! Udało się przedstawienie, i basta! Czytaj dalej

We wsi Turzu (p. Radzymiński) mieszka pewien gospodarz. Nazwiska tu jego nie wymieniam, choć by mu się to słusznie należało. Po siada on dwadzieścia kilka morgów ziemi hypotecznej, a ma takie przekonanie, że rozum na bywa się wraz z paltem od żyda — i dlatego też nie tylko, że sam nie wierzy tym, którzy się starają rozkrzewiać oświatę, ale jeszcze, o ile może, ludzi od tego odciąga. Mówi naprzykład, że kto się zapisze na członka Macierzy Szkolnej, przynęcony z początku niedużą składką, musi później nietylko płacić zamiast jednego rubla piętnaście, ale jeszcze odrazu musi zapłacić ze 300 rub. za szlachectwo, do którego będzie przyniewolony! Czytaj dalej

Redakcya pisma na wsi

Tego w Polsce jeszcze nie było… Staje przed nami dziwna rzeczywistość, jakby z bajki, jakby z jasnowidzeń wieszcza wysnuta. Siewba, organ ludu polskiego, przez lud wydawany, ukazuje się w Tłuszczu! Redakcya pisma na wsi, i redaktor wioskowy i współpracownicy chłopi siermiężni! Myśl idzie z pod strzechy i pod strzechę trafia. Stworzyli sobie swój własny organ i wypisuj w niem hasło, ze skarbnicy wielkiej zaczerpnięte: „Bierzemy sobie za nakaz głosi Siewba —wielkie słowa największego mędrca narodu polskiego, Adama Mickiewicza: zasiewajcie miłość Ojczyzny i duch poświęcenia się, a bądźcie pewni, iż wyrośnie Rzeczpospolita wielka a piękna”. I głosząc idee te Mickiewiczowskie, Siewba idzie i sieje, a niosąc słowo nowiny, rzecze: „do pracy więc, bracia, nad miłej Ojczyzny budowaniem! W Imię Boże”! Tak woła organ ludu siermiężnego, tego ludu, co dzierży w swych rękach ów słynny Róg Złoty; tego, co baczy, aby nie ostał się sam sznur tylko goły. Ma to być organ nie ludu, zaklętego w bajce, lecz służyć za pobudkę do czynów wśród kmieci.Czytaj dalej