Z Sulejowa. Chcę dziś podzielić się radością ze wszystkimi współczytelnikami „Siewby“, jaką nam sprawia nasza czytelnia w Sulejowie. Oto za staraniem naszego wielce czcigodnego proboszcza parafii Sulejowskiej założona została czytelnia, z której co tydzień bierzemy książki do czytania. I cóż się dzieje? Oto jak się poschodzą po świeże książki, to nawet 15-to letnie chłopcy wzajemnie sobie opowiadają różne historye, aż się dusza raduje słuchać. A i starsi się włożyli do czytania; nawet tacy, co ledwie umieli sylabizować, teraz niektórzy dobrze czytają. A więc naszemu Szanownemu Proboszczowi za szczerą pracę my starsi i młodzi serdecznie dziękujemy.

R. W. z Sulejowa.

Siewba – organ ludu polskiego
R.2, nr 6, 23 marca 1907

W imię sprawiedliwości uprzejmie proszę Szan. Pana o wydrukowanie w swem piśmie sprostowania z powodu pomieszczonego w Nr 4 „Siewby” artykułu p. t. „Z wyborów”. Chodzi mi o sprawozdanie z wyborów II-iej kurji i w Jadowie, na których byłem przewodniczącym, więc wiem doskonale jak się rzeczy miały. Następujące są w niem niedokładności:

  1. Nieprawdą jest, że w Jadowie na wspomnianych wyborach prowadzono jakąkolwiek agitacyę przeciw kandydatom, wystawionym przez lud. Jeśli sprawozdawca był obecnym na wy borach, to chyba widział, że jak tylko posiedze nie zostało otwarte, jeden z glosujących wszedł z arkuszem czystego papieru pomiędzy lud i zapisał wszystkicli kandydatów, na których obja wiono życzenie głosowania. W ten sposób podano 29 kandydatów, należało zaś zpośród nich na zasadzie ogólnego cenzusu majątkowego glosujących wybrać 18 prawyborców.
  2. Nieprawdą jest, że pierwszy kandydat przy pierwszem głosowaniu przepadł – przeciwnie, otrzymał tak samo, jak za drugim razem tylko koło 16 gałek czarnych, a około 103 białych. Powtórne jednak glosowanie zostało za rządzone dlatego, że zaczęły się odzywać głosy, iż niektórzy źle wrzucali gałki, bo jeszcze dobrze nie wiedzą jak to robić. Trzeba więc było drugi raz głosować, żeby prawidłowość wyboru kandydata nie podlegała żadnej wątpliwości. Rzucania gałek nikt nie pilnował, i o pogwałceniu tajności głosowania mowy być nie może.
  3. Nieprawdą jest, że pozwolono głoso wać tylko na 18 kandydatów. Na załączonym przy niniejszem brulionie, który na szczęście ocalał od zniszczenia, przecież widać, że głosowano aż na 23-ch. Na resztę kandydatów zaprzestano głosowania na zasadzie wyraźnego żądania praprawyborców. Kilkakrotnie byli o to pytani, czy kto nie stawia jeszcze jakiej kandydatury; odpowiadano: „Dosyć już, dosyć!“. Z powyższego wynika że autor rzeczonego artykułu nie był widocznie obecnym na wyborach w Jadowie i został o nich powiadomiony przez człowieka albo złej woli, albo nie rozgarniętego. Sprawa ludu naszego tak mi jest drogą, iż z wszelką pewnością postarałbym się przeszkodzić krzywdzeniu go, co było w mojej mocy z tytułu przewodniczenia wyborom.

Czytaj dalej