Majątek Duczki, o trzy wiorsty za Wołominem położony i doskonale zagospodarowany, spadkobiercy Jana Janiszewskiego, b. sędziego gminnego w Międzylesiu, rozprzedają częściowo za pomocą banku włościańskiego. Jeżeli parcelacya dalej tak pójdzie, jak do tej pory, to niedługo większy folwark zaliczać się będzie w tych stronach do rzadkości. Dziś już posiadłość o kilkunastu włókach uważa się bardzo dobrą.

Nowa Gazeta – poświęcona wszelkim zjawiskom życia społecznego
R.6, nr 395 (30 sierpnia 1911)

Klembów (pow. radzymiński), wieś kościelna, mająca swoją przeszłość historyczną, pod względem oświatowym stoi bardzo nizko. Osiem tysięcy parafian prenumeruje zaledwie kilka numerów „Gazety Świątecznej”, parę „Zorzy” i parę numerów „Posiewu” — ot i wszystko! Czy nie wstyd? Analfabetyzm kwitnie w najlepsze, dziesiąta zaledwie część mieszkańców umie pisać i czytać. W pobliskim Kraszewie gmina od kilku miesięcy uzyskała pozwolenie na budowę szkoły, ale poczciwi gminiacy ani myślą się ruszać. Tak samo wieś Jarwie (gm. Międzyleś) mająca grunt i fundusze szkolne, mimo, że gospodarze prosili, nie dba o pobudowanie szkółki!Czytaj dalej

— Utworzona przed paru laty w Klembowie za Wołominem z inicyatywy miejscowego poprzedniego proboszcza, ks. Stanisława Kuczyńskiego, straż ogniowa ochotnicza rozwija coraz bardziej swoją pożyteczną działalność. Do dwu istniejących już oddziałów straży, w samym Klembowie i o pięć wiorst odległej od niego Jasienicy, przybył jeszcze teraz oddział trzeci we wsi Lipna, położonej opodal przystanku kolei petersburskiej Górki, miejscu, z natury rzeczy narażonem częściej na ogień, jako znajdującem się w sąsiedztwie plantu kolejowego. Do założenia oddziału straży ogniowej posłużył fundusz w kwocie rb. 1300, wyznaczony z czystych zysków kasy pożyczkowo-oszczędnościowej przez zebranie gminne na uchwale gromadzkiej.Czytaj dalej