Ludna i ożywiona dawniej osada Wołomin pod Warszawą, zamarła zupełnie podczas wojny. Obecnie wszystko budzi się tam napowrót do życia. Urządzono tam w ostatnich czasach szereg obchodów i uroczystości narodowych.  Na miejsce dotychczasowego komisarza burmistrza, p. Sztromajera, mianowany został świeżo p. Wygodzki.  Ludność otrzymywać będzie kartki na 30 funtów ziemniaków miesięcznie po cenie taksowej.Czytaj dalej

Wójt zabity — 20,000 marek zrabowano

Niezwykle zuchwałego napadu, połączonego z rabunkiem i zabójstwem dokonano w sobotę ubiegłą, dnia 13 b.m., na urząd gminny we wsi i gminie Ręczaje, odległych o 7 wiorst od stacji Wołomin kolei nadwiślańskiej. Budynek z kancelarją urzędu gminnego znajduje się w ogrodzie w pewnem oddaleniu od drogi. W tymże budynku jest kilka lokali mieszkalnych. W sobotę ubiegłą okolo godz. 6-ej wiecz., gdy było już zupełnie ciemno, zajechał furmanką przed posesję gminną wójt wraz ze swym kuzynem. Wóz, na którym został kuzyn, zatrzymał się przy drodze, wójt zaś wziął papiery kancelaryjne i udał się przez olbrzymi dziedziniec i ogród do kancelarji. Zdala wójt ujrzał przed wejściem do budynku sylwetkę jakiegoś mężczyzny. W mniemaniu, że to jest pisarz gminny, wójt zbliżył się do owego mężczyzny z zamiarem oddania mu papierów, lecz w tejże chwili, spostrzegł pomyłkę i cofnął rękę z papierami, gdyż mniema ny pisarz trzymał wycelowany do wójta rewolwer.Czytaj dalej

Korespondencja własna „Wyzwolenia”.

Jednej soboty w miesiącu lipcu wybrałam się w odwiedziny w te strony kraju, gdzie w roku 1906 jaśniejszym płomieniem gorzał duch ludowy, gdzie żyli wybitni jego wyznawcy, gdzie powstał Związek Młodej Polski i niezapomniana w dziejach młodego ruchu ludowego „Siewba”. Ciekawa byłam zobaczyć zbliska, co się tam dzisiaj dzieje. Spostrzeżenia moje robiłam ze wsi kościelnej Postoliskach, która w tym roku obchodziła smutną uroczystość, bo pogrzeb wiejski „chłopa działacza”, redaktora „SiewbyJana Kielaka. Tysiące ludzi żegnało, odprowadzając go na cmentarz postoliski, który mieści innego wielkiego pracownika ludowego, poetę-ludowca Jana Adamowicza-Pilińskiego. Na tym cmentarzu pod jednym kamieniem śpią snem wiecznym razem prochy dwuch przyjaciół, wyznawców jednych zasad i pragnień; dawnego kierownika literackiego „Siewby” i redaktora tego pisma, których za życia łączyła gorąca wypróbowana przyjaźń, a po śmierci złączył ich wspólny kamień grobowy. Śpijcie snem spokojnym pracownicy za Wolność i Lud, a Wasza mogiła niech będzie jedną z tych, które do nowego życia i trudu budzą młode pokolenia i wskazują im drogę prostą, jak miedza polna, a pewną, jak słowa przysięgi prawego człowieka.Czytaj dalej