Katowicka „Polonja“, pisząc o krwawych zajściach w Jadowie, stawia pytanie w jaki sposób doszło do wypadków. „W taki, pisze, że malutkie miasteczko Jadów, liczące tylko około tysiąca mieszkańców, a mające corocznie sześć wielkich jarmarków (na ostatnim było aż 8 tysięcy chłopów), postanowiło uprawiać radosną twórczość kosztem opodatkowania chłopów za prawo wjazdu na jarmark. Zainstalowano bowiem oświetlenie elektryczne, wznosi się rozmaite potrzebne miasteczku budowle: niech płacą chłopi, że zaś ostatnio z finansami wszędzie krucho, naśladowano skwapliwie przykład rządu i — podwyższano opłaty.Czytaj dalej

Decyzją p. wojewody Twardo, powziętą w porozumieniu z wydziałem wojewódzkim, zostały złożone z urzędu magistraty i burmistrzowie, oraz rozwiązane rady miejskie w Grójcu i Wołominie.

Posunięcie to zostało wywołane małą inicjatywą pod względem gospodarczym, niedomaganiem gospodarki finansowej, nadmiernem obdłużeniem i naruszeniem sum przechodnich.

Nowe wybory odbędą się w obydwu miejscowościach w przyszłym miesiącu.

Czytaj dalej

Uchwała Rady Gminnej Jadowa

Na ostatniem posiedzeniu Rady gminnej gm. Jadów pow. Radzymińskiego rozpatrywano sprawę tragicznych wypadków, jakie rozegrały się w Jadowie w dn. 11 bm. kiedy to tłum i zgromadzony na targu rzucił się na policję, przyczem trzy osoby zostały zabite, kilka zaś odniosło rany. Jak wiadomo krwawe zajście wynikło na tle wysokości opłat placowych pobieranych przez gminę od chłopów przyjeżdżających na targi. Czytaj dalej

Sabotaż targowy włościan (Telefonem od własnego korespondenta.)

WARSZAWA. Jak wiadomo, w Jadowie pow. Radzymińskiego doszło 11 b. m. do krwawych rozruchów na tle opłat nałożonych na furmanki chłopskie wjeżdżające do miasta oraz za postój na targu. Związek zawodowy rolników na pow. Radzymiński zwrócił się do starosty domagając się obniżenia opłat targowych. Starosta żądaniu temu odmówił. Wówczas włościanie powiatów Radzymińskiego, Mińsko Mazowieckiego i Węgrowskiego postanowili solidarnie na targ nie przyjeżdżać. Dn. 20 b. m. nie zjawiła się w mieście ani jedna furmanka chłopska. Na rynku kręciło się kilku handlarzy żydowskich ze strapionemi minami, że niema żadnego ruchu w handlu. Ponadto widniały na rynku silne patrole policyjne. Straty poniesione przez miasto są bardzo znaczne, bo normalne wpływy z opłat wynoszą jednorazowo 1200 zł. Dn. 20 b. m. wpłynęło zaledwie 20 zł. Jak słychać włościanie postanowili wytrwać aż do chwili spełnienia ich żądań.

Dziennik Wileński
R.16, nr 173 (22 lipca 1932)

Trzy osoby zabite, wiele osób rannych

Nieraz w życiu tak bywa, że mała błahostka staje się powodem wielkiego nieszczęścia! Tak zdarzyło się pod Warszawą w miejscowości Jadowie, dokąd na targi okoliczni wieśniacy wozili swoje różne produkty. Od dłuższego czasu zaprowadzono tam opłatę rogatkową w wysokości 2 zł 50 gr za każdy wóz. Łatwo zrozumieć, że ten nakaz wywołał wśród wieśniaków ogólne niezadowolenie. Ale i ostatni targ byłby się odbył tak samo spokojnie, jak poprzednie, gdyby nie ja kiś krzykacz, który wskoczywszy na wóz, zaczął w sposób podburzający wzywać tłum do czynnego wystąpienia przeciwko opłatom targowym.Czytaj dalej

Onegdaj donieśliśmy o krwawym zajściu w Jadowie w powiecie radzymińskim. Padło 3 zabitych, kilku rannych. Bezpośrednim powodem zatargu między włościanami a policją było podwyższenie opłaty rogatkowej do zł. 2,50 za wóz, udający się na targ w Jadowie. Udało się nam zebrać garść informacji o gospodarce w Jadowie. Jeżeli informacje są prawdziwe, to opór włościan przeciw wygórowanym opłatom rogatkowym stanie się zrozumiały. Niezrozumiałe natomiast byłoby zachowanie się władz, które zamiast uśmierzyć złych gospodarzy miasteczka, wolały — mówiąc cenziuralnie — ukarać włościan.Czytaj dalej

Zbrodnicza agitacja trafiła na chłopską biedę

Krwawe rozruchy w Jadowie, o których donieśliśmy wczoraj, wy­wołały przygnębiające wrażenie w opinji publicznej. Pragnąc odtwo­rzyć prawdziwy obraz tych zajść i zbadać istotne ich podłoże, dele­gowaliśmy na miejsce wypadków naszego sprawozdawcę. Poniżej zamieszczamy jego relacje.Czytaj dalej

Trzej policjanci ranni — Trzej chłopi zabici, wielu rannych

Miasteczko Jadów pod Radzyminem, niedaleko Warszawy, było wczoraj w godzinach popołudniowych terenem krwawych zajść. Według informacyj, jakie otrzymaliśmy ze strony władz, sprawa przedstawia się następująco: Od pewnego czasu zarząd miasteczka Jadów podwyższył opłaty rogatkowe za wjeżdżające na targ wozy do 2 zł. 50 gr., co się spotkało z powszechnem niezadowoleniem okolicznych kmiotków. Ponieważ chłopi nie chcieli opłacać rogatkowego, policja otrzymała polecenie niewpuszczania ich do miasta. Czytaj dalej

Urząd gminy Tłuszcz od miesiąca kwietnia r. b. zatrudniał na robotach publicznych — ziemnych część bezrobotnych w liczbie 60. W drugiej połowie czerwca r. b. Urząd gm. Tłuszcz przerwał pracę, tłumacząc to brakiem pieniędzy. Bezrobotni kilkakrotnie zwracali się do wójta gminy o pracę lub o jakąś pomoc w naturze. W dniu 1 lipca r. b. zebrały się kobiety i mężczyźni przed lokalem gminy. gdzie otrzymali odpowiedź od wójta Muranickiego, iż w sprawie zatrudnienia konkretnej odpowiedzi dać nie może do czasu otrzymania zlecenia starosty powiatowego w Radzyminie, lecz widząc głód i nędzę bezrobotnych, w porozumieniu z Radą gminną wydał na każdą rodzinę kg. chleba.Czytaj dalej