Zgodnie z zapowiedzią, podajemy dalsze szczegóły gospodarki magistrackiej w Wołominie: Komisarz w Wołominie stworzył monopol… asenizacyjny. Oddając w ręce prywatne całą asenizację miasta, naraził Magistrat na straty. Zresztą poprzednio Magistrat z tego źródła osiągał większe zyski. Dodać należy, że przedsiębiorca asenizacyjny zatruwa mieszkańców Lipin, wylewając nieczystości na grunty i place, leżące o kilka metrów od siedzib ludzkich; oświadczył przytem, że tak niską karę, jaką otrzymał za to od komisji z Radzymina może płacić choćby codzień „i wytruć wszystkich chamów okolicznych” (!). Czytaj dalej