Zbigniew Jugo

Zbigniew Jugo
Zbigniew Jugo

W czasie okupacji niemieckiej strażak w Ochotniczej Straży Pożarnej w Wołominie i w Warszawie. Członek konspiracyjnego Państwowego Korpusu Bezpieczeństwa, zastępowy konspiracyjnej 64. Męskiej Drużyny Harcerskiej w Wołominie pod dowództwem Henryka Rudzińskiego (1940), żołnierz Armii Krajowej. Po wkroczeniu do Wołomina wojsk sowieckich aresztowany, więziony przy ul. Piaskowej 3 (wrzesień 1944).

Jan Estkowski – losy żołnierza i honorowego obywatela Tłuszcza (VI)

W obliczu nadchodzącej klęski, z Tłuszcza pospiesznie wycofali się Niemcy, żandarmeria, policja kolejowa i urzędnicy. W tym samym czasie do miasta weszły oddziały Armii Krajowej, witane owacyjnie przez mieszkańców. Od zachodu weszła do Tłuszcza grupa Józefa Marcinkowskiego „Wyboja”, od wschodu kompania Wacława Wierzby „Odrowąża”. Na teren osady zaczęli spływać także kolejni żołnierze obwodu. W zabudowaniach „Rolnika” na ul. Kościuszki swój sztab ulokował dowódca pułku Edward Nowicki „Jog”. Ewentualna obrona Tłuszcza została powierzona mjrowi Jerzemu Iszkowskiemu „Orczykowi”.

Parafia św. Izydora w Markach (III)

budowa kosciola marki
budowa kosciola marki

Dnia 10 grudnia 1899 r., w drugą niedzielę adwentu odbyło się poświęcenie nowo wzniesionej świątyni murowanej w osadzie fabrycznej Marki, położonej przy trakcie radzymińskim. Nowo wznoszona staraniem i trudem miejscowego rządcy kościoła, ks. J. Dąbrowskiego, świątynia doprowadzona została już do tego stanu, iż przez czas żniwny dla wygody duchowej miejscowych parafian może już być w niej odprawiane nabożeństwo przynajmniej w dni niedzielne i świąteczne. To też w dniu oznaczonym odbyło się wprowadzenie tego czasowego nabożeństwa do kościoła mareckiego przez akt poświęcenia murów dokonany w delegacji Jego Arcypasterskiej Mości przez J. M. ks. kanonika Mioduszewskiego, proboszcza parafii ościennej Wieliszew.

Zygmunt Brzuszczyński

W czasie okupacji niemieckiej (1939–1944) żołnierz w strukturach PPP, zmienił nazwisko na Marceli Patoka. W sierpniu 1944 aresztowany przez Gestapo, prawdopodobnie przetrzymywany w obozach przejściowych w Beniaminowie, Szymanowie i Skierniewicach. 10 VIII 1944 roku wraz z grupą 460 osób wywieziony w głąb Niemiec. Do 20 IX 1944 roku przebywał w obozie dla jeńców w Paderborn, od 20 do 25 IX 1944 roku w obozie przejściowym w Soest, następnie został skierowany do cywilnego obozu pracy w Eichen k. Siegen, gdzie przebywał do 1 kwietnia 1945.

Praca u podstaw

Czerwiec 1933 roku to koniec pierwszego lub drugiego roku pracy kierownika Czechowskiego w jasienickiej szkole. Uczniowie z rozpasanego i umorusanego stadka przedzierzgnęli się w karną i schludną gromadkę. Na kartach kroniki czytamy, że młodzież dorastająca zorganizowana jest w grupę teatralną i czterogłosowy chór. Podczas występów i koncertów zbierane są pieniądze, które przeznaczone zostają na zakup szafy i utworzenie pierwszej w wiosce biblioteki.

Cztery wieki Ząbek (I)

Z lustracji wynika, że najcięższym obowiązkiem była pańszczyzna. Ponadto chłopi dawali dziesięcinę Kościołowi. Uprawiali w Ząbkach pszenicę, jęczmień, owiec, proso, tatarkę (roślinę pastewną spokrewnioną z gryką), konopie i len, sadzili drzewa owocowe. Wieś Ząbkowa Wola była dość duża, miała 75-80 mieszkańców. Graniczyła wtedy z wsią szlachecką Mamki, Dębnem, Okuniewem, Kawęczynem, Grochowem, Kamionem i Targówkiem. Te cztery ostatnie miejscowości, dzisiaj należące do Warszawy, były wówczas oddzielnymi wsiami. Wokół Ząbek rozciągały się rozległe puszcze. Jedna z nich ciągnęła się aż do Bródna. Puszcze te były bogate w dobre gatunki drzew budowlanych, barcie i dziką zwierzynę, zwłaszcza sarny. Utrapieniem byli tu kłusownicy. Administracyjnie Ząbki należały do gminy Praga i parafii Kamion.

Jeszcze o Ulasku

Wuj wszakże nie był postacią aż tak sielską-anielską, jaka została w pamięci dobrotliwej dziewczynki od drzewnego węgla… Potrafił, co inni wspominali z dezaprobatą, zamykać na kłódkę w obszernym spichrzu wynajętych ludzi, póki mieli tam zajęcie przy tryjerowaniu czy porcjowaniu ziarna, ponoć dla zapobieżenia ubytkom zboża. Odnosił się też z reguły ostro do pracowników w polu czy lesie, słowem miał nie najlepszą sławę srogiego pana. Dopiero bieg lat, oddalenie w czasie, łagodzące wszelkie brutalniejsze zjawiska, przydało dziedzicowi cechy łaskawości, tak mi życzliwie opisywane.

Mieczysław Sasin – ostatnie miesiące życia

sasin cencio
zdjęcie ze strony http://www.luoghidelricordo.it/

W ustaleniu tożsamości tego polskiego partyzanta rozstrzelanego 29 sierpnia 1944 r. razem z trzema Włochami w Cerreto Trebbia, pomogły, oprócz dokumentów archiwalnych, zeznania jego włoskich towarzyszy broni. Na tablicy upamiętniającej poległych w Dywizji Garibaldi Pinati Cichero wzniesionej w Pertuso jest oznaczony jako „polski partyzant Cencio”. Teraz, dzięki relacji partyzantów Franco Rivara (“Bruno”) i Arturo Dellepiane ustalono, że pod pseudonimem “Cencio” krył się Mieczysław Sasin, mieszkający wcześniej w Wołominie przy ul. Szopena 3.

Ceramiczne

DSC
DSC

Jeśli mnie sklerotyczna pamięć nie myli, to chyba w którejś noweli Ksawerego Pruszyńskiego występuje żołnierz, wspominający z dumą, że jest autorem malowideł na Ścianach kościoła […]