OSP w Radzyminie (II)
“Szliśmy wśród nieuprzątniętych jeszcze ruin i zgliszcz, w pełnym rynsztunku bojowym. Mundury, hełmy, toporki, dziarski krok składały się na niezwykle barwną i jednocześnie wspaniałą defiladę. Mieszkańcy Warszawy witali nas owacyjnie, bo przecież była to pierwsza defilada strażacka w wolnej Warszawie. Nam, jej uczestnikom biły mocno serca ze wzruszenia i dumy, że mogliśmy reprezentować nasze miasto w wolnej stolicy.”