Wkrótce zobaczyliśmy czoło swoistego pochodu. Ludzie dźwigali na plecach dobytek całego życia, zawiązany w tobołki lub upchany...
Halina Podruczna
Pewnego wieczora wpadła do nas pani Marczykowa i z płaczem woła do mamy: – Niech pani ratuje...
W kwietniu i maju 1941 roku transporty wojsk niemieckich zaczęły ciągnąć na wschód. A że mieszkaliśmy przy...
Nasz syn, Włodek, napisał kiedyś w liście: „Wasze szczęście i nieszczęście zarazem, że żyliście w tzw. ciekawych...
Latem, podczas wakacji, nawet mowy nie było o tym, abyśmy mogli dokądkolwiek wyjechać. Skończyły się nawet wyjazdy...
Po śmierci ojca mama wpadła w skrajną rozpacz. Nie jadła, nie piła, nie spała. Julcia, która nie...
Jak pisałam już wcześniej, rodzice moi byli różnych wyznań. Mama była prawosławną Rosjanką, ojciec był poddanym niemieckim...
Ojciec często zabierał nas do Warszawy, chciał, byśmy poznawali stolicę Polski. Zwiedzaliśmy ogród zoologiczny, gdzie wpadłam do...
W zasadzie wieś nie była nam obca. W lecie jeździliśmy do Klembowa, do państwa Wojtkowskich. Znajomość z...
Niewiele zachowało się fotografii domu. Na jednej z nich widzimy budynek od ul. Przejazd 4. W furtce...








