Dreszerowie byli mieszczańską, rzemieślniczą rodziną przybyłą w pierwszej połowie XIX wieku z Niemiec do Królestwa Polskiego. Szybko się tu spolonizowali, toteż dziad naszego bohatera, Jan August, tkacz chałupnik mający własny warsztat w Zduńskiej Woli, uważał się już za Polaka. Ojciec przyszłego generała, także Jan August, był adwokatem, działaczem społecznym i niepodległościowym.

Trudne warunki bytowe rodziców zmusiły go do pracy już we wczesnej młodości. Jednocześnie kształcił się w zakresie prawa. Najpierw pracował w zarządzie powiatowym w Grodzisku Mazowieckim, następnie przeniósł się do sądownictwa. Pracował w tej dziedzinie w Mszczonowie, później w Jadowie. Po złożeniu odpowiednich egzaminów został adwokatem. Założył najpierw, po wyjeździe z Jadowa, kancelarię adwokacką w Skierniewicach, następnie w Częstochowie, gdzie osiadł na stałe. Związał się z działalnością pierwszej na ziemiach polskich partii robotniczej Proletariat, za co jego brat Juliusz został zesłany przez władze carskie na Syberię. Sam uniknął aresztowania i po rozbiciu partii przez policję rosyjską zajął się działalnością społeczną organizując straże ogniowe, kasy oszczędności, towarzystwa śpiewacze, towarzystwa krajoznawcze, kierując strajkami szkolnymi przeciw rusyfikacji oświaty w Królestwie Polskim, organizując szkolnictwo polskie. Początkowo związany z endecją, po wybuchu pierwszej wojny Światowej przyłączył się do niepodległościowego obozu Józefa Piłsudskiego, wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej. Aresztowany przez Niemców znalazł się w obozie internowanych. Zwolniony po kilku miesiącach ze względu na podeszły wiek wrócił do kraju i nadal działał w obozie niepodległościowym. Dożył
niepodległej Polski, w której pracował jako notariusz w kilku miejscowościach. Zmarł w 1931 r. i został pochowany na cmentarzu ewangelickim w Warszawie.

W 1887 r. Jan August ożenił się w Jadowie z Emilią Ruschówną. Tutaj 2 października 1889 r. przyszedł na świat nasz bohater, Gustaw Konstanty. W Jadowie spędził kilka lat dzieciństwa. Gimnazjum rosyjskie skończył już w Częstochowie, dokąd przenieśli się rodzice. Silny wpływ na jego patriotyczne wychowanie wywarła matka, gorąca i światła miłośniczka ojczyzny. Cała rodzina Dreszerów była wyznania ewangelickiego.

Młodość

Gustaw Dreszer w młodości związał się z endecką organizacją młodzieżową Zet (Związek Młodzieży Polskiej). Najpierw działał w Częstochowie, następnie stał się czołowym przywódcą trójzaborowej organizacji. Mimo aresztowania i uwięzienia przez władze carskie, w 1907 r. zdał maturę, a w rok później podjął (już po uwolnieniu) studia prawnicze na Uniwersytecie Lwowskim. Niebawem jednak zmienił zainteresowania i przeniósł się do Liege w Belgii, gdzie studiował na wydziale handlowym miejscowego uniwersytetu. Już wtedy myślał o ekspansji handlowej przyszłej niepodległej Polski na rynki kolonialne. Podczas studiów w Belgii działał wśród emigracji polskiej, głównie górników, integrował ją, rozwijał uczucia narodowe. W 1910 r. całe wakacje przepracował jako górnik w kopalni, zyskując uznanie współtowarzyszy pracy.

Związany nadal z endecją przygotowywał się do czynu niepodległościowego. Dlatego z ochotą podjął obowiązkową dwuletnią służbę w armii rosyjskiej (1911), gdyż jak się wyraził „mnie tu uczą sztuki wojennej, żebym umiał się kiedyś bić z nimi”. Po zakończeniu służby w armii carskiej, w 14 mitawskim pułku huzarów, zaczął działać w Sokole, a także w Związku Walki Czynnej zorganizowanym przez J. Piłsudskiego i K. Sosnkowskiego. Po wybuchu pierwszej wojny światowej został zmobilizowany do swego pułku rosyjskiego. Brał udział w walkach z Niemcami i Austro-Węgrami pod Częstochową i na Kielecczyźnie. Na wiadomość o wystąpieniu strzelców Piłsudskiego przeciw Rosji, przedarł się 14 sierpnia 1914 r. przez linię frontu do Komendanta i został przydzielony do ułanów Beliny-Prażmowskiego. Odtąd stał się jednym z najwierniejszych żołnierzy Piłsudskiego. Szybko awansował na rotmistrza i dowódcę dywizjonu ułanów. Brał udział we wszystkich walkach I Brygady Legionów, pod Nowym Korczynem został ranny, ale nie opuścił szeregów. Wyróżnił się w bitwach na Wołyniu u boku Niemców, za co dowódca korpusu nadał mu dwukrotnie Krzyż Zelazny, najwyższe odznaczenie wojskowe Rzeszy.

W czasie kryzysu przysięgowego Legionów w 1917 r., gdy Piłsudski odmówił z częścią legionistów złożenia przysięgi na wierność, podległej Niemcom, Radzie Regencyjnej, Dreszer gorąco poparł ukochanego Komendanta. Odpokutował to interweniowaniem przez Niemców, a następnie – po zdemaskowaniu, że jest ukrywającym się wśród podoficerów i szeregowców oficerem – zesłaniem do obozu w głąb Rzeszy. Tutaj spotkał się ze swym ojcem, także uwięzionym przez Niemców. Gdy w obozie jakiś Niemiec ubliżył mu, polskiemu oficerowi, Dreszer spoliczkował go. Za karę został zesłany do ciężkiego obozu, gdzie warunki bytowe były znacznie gorsze. Dreszer nie załamał się tu i podtrzymywał na duchu innych żołnierzy. Pod koniec pierwszej wojny światowej, gdy widmo klęski zajrzało mocno Niemcom w oczy, Dreszer w październiku 1918 r. został zwolniony. Udał się do Chełma, gdzie brał udział w rozbrajaniu Niemców. Następnie gen. Śmigły-Rydz mianował go dowódcą okręgu wojskowego w Chełmie i awansował do stopnia majora.

Pułkownik

W Chełmie Dreszer zorganizował pułk szwoleżerów i stanął na Jego czele. Awansowany wkrótce na pułkownika, został dowódcą brygady, a następnie 2 dywizji kawalerii. Wziął udział w wielu bitwach z Ukraińcami wyróżniając się męstwem i zdecydowaniem. Wiosną 1919 r. walczył z bolszewikami, brał udział w wyprawie na Wilno. Jako pierwszy wjechał przez Ostrą Bramę do wyzwolonego miasta, zamieszkanego wtedy głównie przez Polaków. Zimą 1919/1920 r. na czele grupy Polesie odniósł szereg sukcesów w walce z Armią Czerwoną. Wiosną 1920 r. brał udział w wyprawie kijowskiej Piłsudskiego, został ciężko ranny w bitwie pod Malinem. Nie opuścił jednak wojska i kazał się zawieźć do zdobytego przez Polaków Kijowa, by tu przeżyć triumfalne wkroczenie wojsk polskich do miasta. Dopiero później pojechał do szpitala do Warszawy.

W końcu czerwca wrócił do szeregów. Został dowódcą nowoutworzonej 4 brygady kawalerii skierowanej do walki przeciw sławnej Armii Konnej Budionnego. Stoczył z nią kilka pomyślnych bitew, m.in. pod Beresteczkiem i Brodami. Następnie awansował na dowódcę 2 dywizji kawalerii biorącej udział w decydującej bitwie pod Warszawą na północnym odcinku frontu. Stoczył na jej czele kilka bitew. Po zwycięstwie nad bolszewikami pod Warszawą został przerzucony na front południowy, gdzie znowu spotkał się z Armią Konną. Brał udział w jej rozgromieniu, wyzwolił znaczne połacie Wołynia. Za chlubny udział w walkach 1918-1920 r. odznaczony został czterokrotnie Krzyżem Walecznych i Krzyżem Kawalerskim Virtuti Militari. Piłsudski nazwał go „chlubą armii” i „jednym z najwybitniejszych kawalerzystów świata”.

Generał i piłsudczyk

W okresie pokoju Dreszer organizował i szkolił wojsko, ukończył Kurs Wyższych Dowódców, francuski Kurs Wyższych Dowódców w Wersalu, Centrum Wyższych Dowódców Wojskowych w Rembertowie. W 1923 r. awansował na generała brygady, inspektora kawalerii, znowu na dowódcę 2 dywizji kawalerii.

Po ustąpieniu Piłsudskiego ze stanowisk wojskowych i osiedleniu się w Sulejówku Dreszer stał się czołowym orędownikiem na rzecz powrotu Marszałka do władzy. Na słynnym spotkaniu oficerów z Komendantem w Sulejówku 15 listopada 1925 r. wygłosił pełne oddania wodzowi przemówienie, zadeklarował mu „wierne szable” żołnierzy. Odegrał decydującą rolę w przełomowych dniach zamachu majowego 1926 r. Gdy po odmowie złożenia dymisji przez prezydenta Stanisława Wojciechowskiego i gabinet Wincentego Witosa Piłsudski zaczął się wahać, Dreszer stanął na czele zbuntowanego wojska i poprowadził je na Warszawę. Po trzydniowych walkach bratobójczych między Polakami prezydent i rząd ustąpili, Piłsudski zdobył władzę i zaprowadził rządy sanacyjne.

Dreszer, znany pod pseudonimem Orlicz, stał się jednym z najbliższych współpracowników Marszałka Pracował w jego sztabie, później został inspektorem armii, awansował na generała dywizji. Dowodził słynną defiladą na błoniach krakowskich w czasie święta kawalerii w 1933. Przewodniczył też konduktowi żałobnemu po śmierci Piłsudskiego w Warszawie i Krakowie.

Społecznik

W II Rzeczypospolitej Gustaw Dreszer prowadził ożywioną działalność społeczną. Był prezesem zarządu głównego Ligi Morskiej i Kolonialnej, zapoczątkował program ekspansji kolonialnej Polski. Mrzonkami tymi żyła wtedy znaczna część społeczeństwa, mamiona przez propagandę sanacyjną wizja mocarstwa Polski mającej, podobnie jak Wielka Brytania, Francja, Belgia czy Holandia – kolonie zamorskie W rzeczywistości II Rzeczypospolita była zacofanym i biednym państwem nie mogącym równać się z Zachodem. Niewątpliwą natomiast zasługą Dreszera było popieranie gospodarki morskiej, inicjowanie budowy Gdyni, floty wojennej i handlowej, integrowanie Polonii zagranicznej, zakładanie czasopism propagujących „Polskę Morską”. Dreszer propagując taką Polskę zjechał wzdłuż i wszerz cały kraj, a także środowiska polonijne w USA, Belgii i Francji. Patronował też różnym organizacjom młodzieżowym. Był świetnym mówcą i stylistą, wywierał znaczny wpływ na słuchaczy.

Zdolny i rzutki, przewidziany był na wysokie stanowiska dowódcze na wypadek wojny. W 1936 r. został inspektorem Obrony Powietrznej Państwa. 16 lipca 1936 r. zginął w katastrofie lotniczej pod Orłowem (dzisiejszą dzielnicą Gdyni). Spoczął na cmentarzu wojskowym na Oksywiu w Gdyni. W pogrzebie wzięli m.in. udział prezydent Ignacy Mościcki i marszałek Śmigły-Rydz. Oprócz wymienionych wcześniej odznaczeń Dreszer był kawalerem Krzyża Komandorskiego Orderu Polski Odrodzonej, Krzyża Niepodległości z mieczami, Złotego Krzyża Zasługi, francuskiej Legii Honorowej, odznaczeń rumuńskich, jugosłowiańskich i bułgarskich.

Niewątpliwie był jednym z najwybitniejszych w historii mieszkańców Jadowa, wchodzącego przez lata w skład powiatu wołomińskiego. Po wyjeździe za młodych lat z Jadowa raczej później tu już nie zaglądał. Bywał natomiast w Radzyminie na uroczystościach rocznicowych „Cudu nad Wisłą”.

Bracia generała

Generał Gustaw Dreszer-Orlicz miał trzech braci. Młodszy od niego o dwa lata Rudolf był także żołnierzem. Po służbie w armii rosyjskiej wstąpił do wojska polskiego, jako dowódca pułku szwoleżerów brał udział w wojnie z bolszewikami. W II Rzeczypospolitej pełnił różne stanowiska dowódcze w kawalerii. W kampanii wrześniowej walczył jako dowódca Grupy Operacyjnej armii „Prusy” w stopniu generała brygady. Po klęsce uszedł do Francji, został tu dowódcą polskiej 4 Dywizji Piechoty. W kampanii francuskiej 1940 r. chyba się nie sprawdził, bowiem już w Anglii nie powierzono mu żadnych stanowisk wojskowych. Po wojnie osiedlił się w Kanadzie, zmarł w 1958 r. w stolicy USA Waszyngtonie.

Kolejny brat naszego generała, Juliusz, był także działaczem niepodległościowym i społecznym, zasłużonym oficerem Legionów, Polskiej Organizacji Wojskowej, rotmistrzem i dowódcą szwadronu w wojnie bolszewickiej odznaczonym jak starszy brat czterokrotnie Krzyżem Walecznych, Krzyżem kawalerskim Virtuti Militari i innymi. Po wojnie odszedł do rezerwy, skończył studia prawnicze, został adwokatem. Zmarł w 1937 r. w Warszawie. Najmłodszy z braci, Zygmunt, był inżynierem i społecznikiem.

Na podstawie biogramów S. Pomarańskiego w PSB oraz książki I Kryski-Karskiego i S. Żurakowskiego ,„Generałowie Polski Niepodległej”

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.